Spotkanie z dr Joanną Jurgałą-Jureczką we Wrocławiu

21 maja gościem wrocławskiego oddziału „Civitas Christiana” była dr Joanna Jurgała–Jureczka, publicystka, dziennikarka, autorka książek i artykułów poświęconych rodzinie Kossaków w tym Zofii Kossak. Pisarce poświęcona była opowieść pani doktor.

Prelegentka spojrzała na zagadnienie jej biografii w sposób szeroki, omawiając zarówno jej krąg rodzinny, sumę doświadczeń osobistych, jak i konteksty społeczne, w których przyszło jej żyć i pracować. Wszystko to składa się na złożoność jej osobowości.

Omawiając życie bohaterki wieczoru, dr Jurgała-Jureczka dokonała jego porównania do krętej rzeki Wieprz, nad którą pisarka przyszła na świat. Zawiłe meandry, jakimi ona płynie, towarzyszyć jej będą do końca, przekładając się na to, co pozostawi nam w swej twórczości.

Ród Kossaków, z którego się wywodziła, sam w sobie był niezwykły. Zofia była córką Tadeusza, brata bliźniaka Wojciecha, znakomitego malarza, jej kuzynkami były m.in. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska i Magdalena Samozwaniec. Z jednej strony tradycje intelektualne rodziny z pewnością odegrały kluczową rolę w formacji polskiej pisarki, z drugiej strony, konflikty, jakie wśród poszczególnych gałęzi rodu zachodziły, również nie pozostawały bez echa w jej życiu. W młodości doświadczyła wojny, rewolucji, śmierci pierwszego męża. Doświadczenia tamtych czasów zawarła w czytanej do dziś „Pożodze”, choć według prelegentki z problemem relacji narodowościowych tamtego czasu, których ofiarą padła, zmagała się do końca życia, czemu miała dać wyraz w ostatnim swoim, do dziś dnia nie wydanym utworze.

Czas dwudziestolecia międzywojennego to okres stabilizacji rodzinnej, w nowym miejscu zamieszkania na Śląsku Cieszyńskim, choć i tu nie zabrakło tragicznych doświadczeń, jak choćby śmierć synka. W tym czasie wstępuje w nowy związek małżeński z Zygmuntem Szatkowskim, oraz przede wszystkim tworzy literaturę, która przynosi jej coraz większą popularność. Warto podkreślić, iż twórczość ta wywołuje u współczesnych ostre czasami spory i polemiki. Prelegentka przytoczyła tu przykład cyklu „Krzyżowcy”, który początkowo nie był w kręgach katolickich odbierany tak ciepło jak dzisiaj. Wynikało to często z niezrozumienia głębokiego przesłania książki, które mówi, że „Bóg jest wyżej niż grzech”.

Sporo uwagi w swym wystąpieniu pani doktor poświęciła czasom wojennym, kiedy to pisarka włączyła się w działalność konspiracyjną, szczególnie dziś pamiętaną przede wszystkim z „Żegoty”, czyli Rady Pomocy Żydom. Ta część prelekcji wywołała ożywioną dyskusję uczestników. Przede wszystkim ze względu na oskarżenia Zofii Kossak o antysemityzm, które do dziś dnia tu i ówdzie się pojawiają, bywając wykorzystywane w celach politycznych. Problem relacji polsko–żydowskich w czasach przedwojennych, w których pisarka żyła, wydaje się być na tyle skomplikowany, że nie można patrzeć na niego z dzisiejszej perspektywy bez uwzględnienia napięć tamtych czasów, od których nie mogła ona być wolna. Z drugiej strony wiara katolicka narzucała jej imperatyw pomocy, bez względu na wcześniejsze doświadczenia i ewentualne przekonania polityczne.

Za swą aktywność konspiracyjną pisarka zapłaciła ogromną cenę: zostaje przez Gestapo aresztowana, przechodzi przez obóz Auschwitz oraz Pawiak, gdzie jest skazana na śmierć, lecz na skutek interwencji (przekupstwa) podziemia udaje jej się wydostać. Kolejnym etapem jest Powstanie Warszawskie, w którym bierze aktywny udział.

W swym wykładzie dr Jurgała-Jureczka, należne miejsce poświęciła również powojennym losom Zofii Kossak, które były w jakiś sposób symboliczne, najpierw emigracja a właściwie ucieczka przed nieuchronnym aresztowaniem, życie w Londynie, gdzie pada ofiarą pomówień ze strony niektórych środowisk polonijnych, a następnie pobyt w Kornwalii na gospodarstwie rolnym. Po odwilży roku 1956 pisarka wraca do kraju, gdzie podejmuje na nowo aktywność literacką, niemniej rzeczywistość polityczna, nie pozwala jej o sobie zapomnieć. Władze, które chciały wykorzystać ją do swoich celów, spotkał na tym odcinku zawód, w związku z czym na pisarkę padają represje, także te wywołane przez cenzurę. Umiera 9 kwietnia 1968 roku.

W roku bieżącym, kiedy mija 50 lat od jej śmierci, naszym obowiązkiem jest przede wszystkim zrobić wszystko, by przesłanie, które w swej literaturze zawarła, przenieść w następne pokolenia tak, by młodzież, która jak powszechnie się uważa, książek nie chce czytać, jednak sięgnęła do jej dorobku, bo warto.

Piotr Sutowicz

mak

Zobacz także w e-civitas:

Spotkanie z ks. dr. Mariuszem Drygierem w Opolu

9 października 2018 r. w siedzibie oddziału w Opolu odbyło się spotkanie z ks. dr. …