czwartek , 19 Październik 2017
Viktor Vasnetsow, Czterej jeźdżcy Apokalipsy

Apokalipsa św. Jana

Odpłacę każdemu zgodnie z jego czynami.
por. Ap 22,12

Apokalipsa, zwana Objawieniem św. Jana, jest najbardziej wyjątkową księgą Nowego Testamentu. Według Xaviera Léon-Dufoura termin Apokalipsa wywodzi się od gr. apokalypsis, tzn. określenia czynności polegającej na usunięciu (od apo – z dala od czegoś, poza czymś) tego, co zakrywa (kalypto – zakrywać, zasłaniać), i oznacza „to, co wiąże się z jakimś objawieniem”, „objawienie” mające za przedmiot sąd Boży, tajemnicę, osobę Jezusa (Słownik Nowego Testamentu, Poznań 1998). Zagadkowa treść oraz tajemnicza forma księgi sprawiają, iż czytelnik staje w obliczu nowej rzeczywistości, przekraczającej możliwości całkowitego jej poznania, a więc zgłębienia orędzia zawartego w dziele i jego przesłania. Odbiorca raczej intuicyjnie domyśla się sensu, niż go w pełni rozumie. Spotykając się z utworem Jana Apostoła pierwszy raz, można doznać pewnego szoku na skutek zetknięcia z tajemniczym misterium dziejów Kościoła i widzialnego świata wraz z nieustanną totalną wojną sił zła przeciw dobru, aż do końca, który „Nie stanowi też ucieczki w sferę utopii. Przeciwnie, jest to objawienie rzeczywistości Bożej, której nikt z nas nie może uniknąć: Dnia Ostatecznego i Powszechnego Sądu Boga, zapewniającego triumf dobra” (M. Bednarz, Pisma św. Jana, Tarnów 1997).


Należy dodać, że badając Apokalipsę św. Jana, mamy do czynienia z ostatnią księgą Nowego Testamentu. Jest ona najtrudniejsza w swej wymowie, ponieważ język księgi jest obrazowy, wizjonerski. Obrazy te, równocześnie wspaniałe i enigmatyczne, wystawiają na próbę percepcję współczesnego egzegety i czytelnika, wymagając pełni hermeneutycznych zdolności dążenia ku prawdzie Objawienia. Jak podkreśla R. Penna: „W takiej kulturze jak nasza, która otacza czcią precyzyjną naukę, apokaliptyka jest świadectwem rzeczywistości, która wzywa wszystkie nasze środki, gdyż potwierdza istnienie innego świata, wymykającego się naukowym pomiarom, znajdującego za to nieuzasadniony wyraz w symbolach i wizjach” (R.  Penna, DNA chrześcijaństwa, Kraków 2011).
Fundamentalne przesłanie chrystologiczne dzieła wyraża się w tym, że w Jezusie Chrystusie każdy chrześcijanin otrzymał już decydujące zwycięstwo nad wszystkimi wrogimi mu mocami ciemności. Ten fakt wyróżnia Księgę Objawienia od wszelkich innych apokalips judaistycznych, obiecujących ratunek w przyszłości eschatologicznej. Fakt zwycięstwa Chrystusa nie zwalnia jednak każdego z ziemskiego boju ze złem, co zmusza do deklaratywnego wyboru: „Tak więc chrześcijanin powinien dokonać wyboru – i to jest tragedia jego przeznaczenia – pomiędzy Bogiem a szatanem, pomiędzy Chrystusem a Beliarem (2 Kor 6,15), pomiędzy Złym a Prawdą (1 J 5,18n). W dniu ostatecznym stanie on na zawsze przy jednym lub przy drugim” (Słownik teologii biblijnej, Poznań 1990). Tego dowodzi św. Jan: Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust. Ty bowiem mówisz: „Jestem bogaty”, i „wzbogaciłem się”, i „niczego mi nie potrzeba”, a nie wiesz, że to ty jesteś nieszczęsny i godzien litości, i biedny, i ślepy, i nagi (Ap 3,16-17). W życiu doczesnym nie ma pozycji neutralnej, każdy musi opowiedzieć się po jednej ze stron.


Mimo wszelkich trudności w spotkaniu z prorockim objawieniem należy mieć na uwadze, że księga Apokalipsy powstała „ku pokrzepieniu serc” za panowania Domicjana, a więc ok. 81–96 r. po Chr., lub wcześniej, co wyraża, np. Kanon Muratoriego i apokryficzne Dzieje św. Jana, umieszczając czas jej powstania za Nerona, ok. 54–68 r. po Chr. Eugeniusz Dąbrowski stwierdza: „Lecz nie tylko świadectwa Ojców czy pisarzy Kościoła dowodzą, że Apokalipsę napisał św. Jan Apostoł, bo liczne sprawdziany wewnętrzne świadectwo to potwierdzają. Autor bowiem nazywa się Janem i czyni aluzję do swego męczeństwa. Troska, jaką otacza kościoły w Azji Mniejszej, oraz powaga, z jaką karci ich błędy, wskazują na Apostoła, który z Efezu rządził Kościołem całej prowincji Azji Mniejszej” (E. Dąbrowski, Prolegomena do Nowego Testamentu, Poznań 1960). Mimo różnych rodzajów literackich występujących w pismach Janowych za autorstwem Jana Apostoła przemawia podobieństwo głównej nauki, charakterystycznej dla umiłowanego ucznia Pana.


R. Pesch odrzuca ścisłe autorstwo Ewangelisty Jana, a W. J. Harrington przyjmuje możliwość jego autorstwa. Zdania co do twórcy natchnionego dzieła są więc podzielone. Idąc za najstarszymi świadectwami Ojców Kościoła, św. Justynem i Ireneuszem oraz Kanonem Muratoriego i Tertulianem, Orygenesem, Hipolitem oraz św.  Cyprianem, należy przyjąć, że księga jest uznawana za kanoniczną, napisaną przez Apostoła Jana. E. Dąbrowski akcentuje, że: „Tradycja jednak (Euzebiusz, św. Hieronim) dorzuca nieco więcej szczegółów o życiu autora Apokalipsy. I tak dowiadujemy się z  niej, że św. Jan utwierdzał ewangelizacyjną pracę św. Pawła w Azji Mniejszej. Rezydencją jego był Efez, stolica rzymskiej prowincji tej nazwy. Stąd zesłany został na wygnanie prawdopodobnie przez Domicjana (św. Ireneusz) na wyspę Patmos, leżącą niedaleko Efezu, gdzie według świadectwa samej Księgi, napisał swą Apokalipsę” (E.  Dąbrowski, Prolegomena do Nowego Testamentu, Poznań 1960).

Viktor Vasnetsow, Czterej jeźdżcy Apokalipsy

M. Bednarz stwierdza, że: „Apokalipsa jest literacko najbardziej skomplikowaną księgą Nowego Testamentu (…) jest orędziem (listem) pasterskim skierowanym do Kościołów, które przeżywają pewne trudności. Reaguje na nie, wyjaśnia i ukazuje wyjście” (M. Bednarz, Pisma św. Jana, Tarnów 1997). Jan występuje jako pasterz, który pisze do Kościołów poddanych radykalnemu prześladowaniu ze strony pogańskiego cesarstwa rzymskiego. Dla wczesnego chrześcijaństwa podniesienie Rzymu do statusu bóstwa dea Roma – „bogini Rzym” oraz uznanie cesarza za boga w formule: Kyrios Kaisar – „cesarz jest Panem”, a do tego wymuszanie czci dla cesarza w formie składania ofiar lub palenia kadzidła przed jego wizerunkiem było jawnym bluźnierstwem i bałwochwalstwem, ponieważ ten tytuł jest należny tylko Jezusowi Chrystusowi, Panu i Zbawicielowi, a nie śmiertelnikowi, zaślepionemu szaleńczą pychą.


Kluczem do rozumienia Apokalipsy jest kontekst konkretnej sytuacji historycznej przeżywanej przez wspólnotę wczesnego Kościoła poddanego świadomemu wyniszczeniu przez władzę pogańską. Dzieło Janowe dotyczy określonych problemów czasów Imperium Romanum, lecz jego przesłanie jest ponadczasowe oraz wciąż aktualne. Apokalipsa stanowi proroctwo dotyczące finalnego procesu końca świata i sądu ludzkości oraz wiecznej nagrody lub kary. Apostoł występuje jako prorok wygłaszający orędzie objawione przez Pana.
Język Księgi Objawienia swobodnie posługuje się wielością obrazów i symboli. Język symbolu stanowi dla autora coś naturalnego. Abp  S.  Gądecki tak komentuje znaczenie symboliki: „Symbolika Apokalipsy będąca w momencie powstania dzieła czymś, co odkrywało słuchaczom ukryte treści pisma, stała się z czasem, gdy zanikło jej zrozumienie, przyczyną nieporozumień. Język symboliczny stał się zasłoną ukrywającą prawdziwe treści, hermetycznym zamkiem dostępnym tylko dla wtajemniczonych” (S.  Gądecki, Wstęp do Pism Janowych, Gniezno 1996). Pisarz posługuje się w Apokalipsie następującymi formami języka symbolicznego: językiem analogicznym, figuralnym oraz mitycznym, czerpiąc z bogatej tradycji świata starożytnego. Można wyliczyć grupę form języka symbolicznego występującą w dziele: symbolika liczb, symbolika kolorów, wizje, podział dziejów na epoki i język katastroficzny.


Jak interpretować Apokalipsę? Są trzy możliwe podejścia do niej: model historyczny, historyczno-profetyczny lub system eschatologiczny, skupiający się na końcu dziejów. Za W. J. Harringtonem przytoczmy plan księgi: Prolog 1,1-3, A – Listy do siedmiu Kościołów 1,4-3,22, B – Wizje prorocze i  epilog 4,1-22,21, cz. I – Kościół i Izrael 4-11, cz. II – Kościół i Rzym pogański 12,1-20,15, cz. III – Nowe Jeruzalem 21,1-22,5, Epilog 22,6-21.
Mottem zamykającym rozważania niech będą słowa Apokalipsy: Oto wkrótce przyjdę i przyniosę ze sobą nagrodę. Odpłacę nią każdemu zgodnie z  jego czynami. Ja jestem Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec. Szczęśliwi, którzy piorą swe szaty, aby mieć prawo spożywać z drzewa życia i wejść przez bramy do miasta. Na zewnątrz są psy, czarodzieje, rozpustnicy, zabójcy, bałwochwalcy i wszyscy, którzy lubią i mówią kłamstwa (Ap 22,12-15).

Krzysztof Dziduch

pgw

Zobacz także w e-civitas:

400 lat charyzmatu wincentyńskiego

Rok 2017 przebiega pod znakiem 400. rocznicy narodzin charyzmatu wincentyńskiego. Najważniejszymi wydarzeniami 1617 r. były …