Home / Z życia "Civitas Christiana" / „Chleb i Ojczyzna” – testament Józefa Lutosławskiego

„Chleb i Ojczyzna” – testament Józefa Lutosławskiego

Osobliwej, ciekawej i zarazem zapomnianej książce „Chleb i Ojczyzna” Józefa Lutosławskiego (ojca słynnego kompozytora Witolda) poświęcony był wykład Tomasza Szymańskiego z cyklu  „Wiara i tożsamość – spotkania z historią” zorganizowanego przez Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” w Łomży. Spotkanie odbyło się 3 października 2019 roku i było pierwszym spotkaniem w ramach nowego przedsięwzięcia w łomżyńskim oddziale stowarzyszenia.

Książka „Chleb i Ojczyzna” to jedna z pierwszych krytycznych prac na temat komunizmu w polskiej historii. Bezpośrednia relacja z Rosji i zarazem odpowiedź na rewolucję komunistyczną, której realizację Józef Lutosławski widział na własne oczy. Powstała w bolszewickim więzieniu na trzy miesiące przed śmiercią autora, którego zamordowano z rozkazu Feliksa Dzierżyńskiego 5 września 1918 roku w zbiorowej egzekucji pod Moskwą. Po raz pierwszy wydano ją w roku 1919, drugi dopiero w roku 2004 staraniem mieszczącego się w dworze Lutosławskich Muzeum Przyrody w Drozdowie.

Można by rzec, że praca ta stanowi testament duchowy autora, jak również groźne memento przed zagrożeniem które tak bardzo zaciążyło na historii świata w XX wieku – opracowanie francuskich historyków „Czarna Księga Komunizmu” szacuje liczbę ofiar komunizmu w XX wieku na 100 mln osób.

Józef Lutosławski dokonał w „Chlebie i Ojczyźnie” krytyki podstaw myślenia komunistów oraz stosowanej przez nich praktyki politycznej i gospodarczej. Na tym jednak nie poprzestał – wskazał jak zbudować społeczeństwo sprawiedliwe i na jakich fundamentach go oprzeć.

Obraz Rosji po rewolucji to stan chaosu i destrukcji. „Rosja zatraciła wszelkie cechy społeczeństwa”, jest „jakby w półmroku”. Ideę komunistyczną określił jako szkodliwą demagogię. Marksizm wyrósł na fali napięć doby rewolucji przemysłowej i był odpowiedzią na bolące problemy społeczne. Lecz na zło (niesprawiedliwa bieda i chciwość bogacenia się) odpowiedział złem. Komunizm głosił zabór mienia i konieczność dokonania rewolucji, a więc przelewu krwi. Opierał się na uczuciach zawiści i nienawiści do tych którzy mają więcej.

Interesujące jest to, że komunizm i socjalizm Józef Lutosławski zestawił z ideologią liberalizmu.  Obu ideom jego zdaniem towarzyszył wspólny błąd – materializm. Poza tym obie idee negowały bądź radykalnie pomniejszały potrzebę silnej tożsamości narodowej (w liberalizmie liczy się bogacąca się jednostka, która nie musi przejmować się wspólnotą wyższego rządu jaką jest naród, marksizm głosi likwidację państw narodowych, socjalizm uważa silną tożsamość narodową za niebezpieczną).

 Odpowiedzią Lutosławskiego na te zagrożenia jest wizja ładu społecznego opartego na trzech fundamentach:  (1) tożsamości narodowej, (2) wspólnotowości i (3) chrześcijaństwie. Narodowość i poczucie narodowe uznał za jedną z najważniejszych sił duchowych, która w ogromnym stopniu determinuje nasze „ja”.  Postulował stworzenie społeczeństwa wspólnot, począwszy od rodziny, organizacji społecznych, parafii, zakładów pracy. Wspólnoty są bowiem niezbędne do prowadzenia mądrego życia. Najważniejsze jest jednak to, na jakich podstawach etycznych oprzemy życie narodu, po stronie jakich wartości jako Polacy się opowiemy. Stąd też wynikało wielkie podkreślenie roli chrześcijaństwa, które zdaniem Józefa Lutosławskiego dokonało największej rewolucji etycznej i zarazem społecznej w dziejach ludzkości. Przypomniał, że w czasach rzymskich to właśnie chrześcijanie głosili wywrotowe wówczas poglądy zniesienia niewolnictwa i równiej godności wszystkich ludzi. Lecz chrześcijaństwo na zło wskazało lekarstwo w postaci dobra, a komunizm jako odpowiedź na zło zaproponował inne zło (krwawa rewolucja, zniszczenie religii jako „opium dla ludu”, zazdrość i nienawiść). Rezultatem była śmierć milionów, wśród nich Józefa Lutosławskiego.

„Chleb i Ojczyzna” skłania nas zatem do podstawowej i jakże ważnej chrześcijańskiej refleksji, że zło pokonać można jedynie dobrem.

 

/md