poniedziałek , 18 Grudzień 2017
Fot. pl.wikipedia.org

Chrzest nad brzegami Dniepru

I przyszliśmy do Greków, i wiedli nas, gdzie służą Bogu swojemu,

i nie wiedzieliśmy: w niebie byliśmy, czy na ziemi.

Z kroniki ruskiej

Na przełomie IX i X w. Ruś Kijowska licząca blisko 5 mln mieszkańców i zajmująca obszar około 1 mln km² była największym państwem w Europie. Zamieszkująca ją ludność trudniła się głównie myślistwem, rolnictwem i bartnictwem; Rusini prowadzili także ożywiony handel z Konstantynopolem oraz krajami Zachodu. Wysyłano tam futra, skóry, miód i wosk, sprowadzano zaś wyroby ze złota, kamienie szlachetne, wina i tkaniny. W tym czasie głównym bóstwem czczonym w kraju był Swaróg – bóg nieba i ognia; szczególną estymą darzono również Peruna, władającego piorunami i błyskawicami. Bardzo ważne miejsce w ówczesnej obrzędowości religijnej zajmował kult zmarłych.

Szlak wiodący „od Waregów do Greków”, czyli od Zatoki Fińskiej do Morza Czarnego i Konstantynopola, był od kilku stuleci znanym i uczęszczanym traktem handlowym. Tą drogą ok. 860 r. do Nowogrodu przybyli skandynawscy Waregowie pod wodzą Ruryka (protoplasty dynastii Rurykowiczów). Następnie dotarli oni na Ruś Kijowską, gdzie pokonali azjatyckich Chazarów, zajęli Kijów i uczynili go centrum swej dalszej ekspansji militarnej i politycznej. Prawdopodobnie pod koniec lat 60. IX  w. duża część z nich została ochrzczona w Konstantynopolu, przenosząc wartości i idee nowej wiary na ziemie ruskie. Dopiero jednak niemal sto lat później działalność pochodzącej z młodej dynastii księżnej Olgi (od XVII w. świętej Kościoła katolickiego i prawosławnego), zainicjowana jej chrztem w 957 r., dała początek chrystianizacji Rusi oraz tworzeniu się zrębów państwa ruskiego. Współczesny Oldze kronikarz pisał o niej z emfazą:

„Była zwiastunem Rusi chrześcijańskiej jako jutrzenka przed słońcem i jako zorza przed świtem”.

Księżna została ochrzczona najprawdopodobniej w Konstantynopolu, przyjmując wówczas – jako drugie – imię matki cesarza Konstantyna Wielkiego, św. Heleny. Mnich Jakow w dziele Pamięć i pochwała księcia Włodzimierza pisał, że Olga po przyjęciu chrztu w Konstantynopolu powróciła na Ruś i

„[…] zniszczyła miejsca pogańskiego kultu […]”.

Pobyt w stolicy Bizancjum nie był jednak dla księżnej równoznaczny z  decyzją o powierzeniu dzieła chrystianizacji Rusi Kościołowi wschodniemu. Wręcz przeciwnie – u schyłku lat 50. X stulecia Olga wysłała poselstwo do cesarza Ottona I z prośbą o przysłanie do Kijowa misjonarzy Kościoła rzymskiego. Prośba jej została spełniona i w 961 r. przybył na Ruś bp Adalbert, którego misja po kilku latach zakończyła się jednak niepowodzeniem. W tym ogromnym, słabo ucywilizowanym kraju nie tylko bowiem bardzo głęboko zakorzenione było przywiązanie do tradycji i obyczajowości pogańskiej, ale także poruszanie się i wszelka komunikacja napotykały tu na trudności nie do przezwyciężenia. Dość powiedzieć, że już po rozpoczęciu działalności misyjnej Adalberta nadal dość powszechnie składano ofiary z ludzi, niekiedy również z misjonarzy, którzy nieopacznie zapuścili się samotnie w jakieś niebezpieczne ostępy. Niestety, syn i następca Olgi, książę Światosław I, nigdy nie przyjął chrztu i całkowicie odrzucił politykę religijną swej matki. Jak czytamy w latopisie Powieść minionych lat, w okresie jego panowania dochodzić miało nawet do krwawych prześladowań wyznawców Chrystusa.

Decydującym momentem w ewangelizacji Rusi okazał się chrzest wnuka Olgi, księcia Włodzimierza. Wydarzenie to – paradoksalnie – stało się skutkiem nieudanej realizacji pierwotnej koncepcji księcia, który pragnął skonsolidowania lokalnych wierzeń pogańskich i uczynienia z nich wspólnej religii wszystkich Rusinów. W zamierzeniach Włodzimierza, który rychło dał się poznać jako władca o wybitnym talencie politycznym, osiągnięcie tego celu służyć miało przede wszystkim wzmocnieniu władzy centralnej oraz tworzącej się państwowości. Kiedy zbudowanie jednej religii łączącej w sobie kult wielu bóstw okazało się niemożliwe, książę zdecydował się na przyjęcie chrześcijaństwa, słusznie przypisując mu rolę duchowego spoiwa młodego narodu. Wedle relacji Nestora, sprawą wielkiej wagi było dla księcia przyjęcie chrztu we właściwym – z jego punktu widzenia – obrządku. Pragnąc zdobyć informacje na temat liturgii i obrzędowości sprawowanych w różnych krajach chrześcijańskich, Włodzimierz zaprosił na swój dwór duchownych z tych krajów, a następnie wysłał tam swych posłów, aby zdali mu relację z poczynionych obserwacji. W jednej z ówczesnych kronik ruskich czytamy:

„Chodziliśmy do Bułgarów i patrzyliśmy, jak się kłaniają w świątyni stojąc bez pasa; pokłoniwszy się, siądzie, i patrzy tędy i owędy jak opętany, i nie ma wesela w nich, jeno smutek i smród wielki. Nie jest dobry zakon ich. I przyszliśmy do Niemców, i widzieliśmy w świątyni mnogie nabożeństwa odprawiane, a piękności nie widzieliśmy żadnej. I przyszliśmy do Greków, i wiedli nas, gdzie służą Bogu swojemu, i nie wiedzieliśmy: w niebie byliśmy, czy na ziemi. Nie ma na ziemi takiego widowiska pięknego. Nie wiemy jak opowiedzieć o tym, wiemy tylko, że tam Bóg z ludźmi przebywa, i nabożeństwo ich jest najlepsze ze wszystkich krajów”.

Przepych sakralnych budowli Konstantynopola oraz bogata liturgia sprawowana w Kościele wschodnim miały decydujący wpływ na wybór obrządku dokonany przez Włodzimierza. Przyjmując w 988 r. w Kijowie chrzest z rąk greckich duchownych, poślubił on jednocześnie siostrę władcy Bizancjum, Bazylego II Macedońskiego, księżniczkę Annę Porfirogenetkę, i wprowadził swój kraj w krąg kultury bizantyjskiej. Warto dodać, że o rękę księżnej zabiegali wówczas najbardziej znaczący monarchowie ówczesnej Europy, tak więc dokonany przez cesarskie rodzeństwo wybór należy uznać za szczególne wyróżnienie dla księcia Rusi. W krótkim czasie po przyjęciu sakramentu przez Włodzimierza, w dniu święta Zesłania Ducha Świętego, miał miejsce masowy chrzest Kijowian w wodach Dniepru. Książę podniósł chrześcijaństwo do rangi religii państwowej i oficjalnie zabronił sprawowania pogańskich obrzędów, a także osobiście wrzucił posąg Peruna do Dniepru. Z jego polecenia z udziałem duchownych greckich i bułgarskich przystąpiono w całej Rusi do organizowania struktur kościelnych.

Perun – słowiańskie bóstwo gromowładne oraz jedno z czołowych w panteonie słowiańskim / Fot. pl.wikipedia.org

Wkrótce powstała metropolia w Kijowie, a pierwszym metropolitą został Grek, Teofilakt. Jednak wiara w Chrystusa z trudem docierała do położonych z dala od Kijowa rejonów kraju. Musiało minąć niemal 200 lat, aby w metropolii kijowskiej powstało kilkanaście diecezji i jeszcze prawie wiek, by parafie nowego Kościoła zaistniały w niemal każdym zakątku rozległego państwa. W tym kontekście bardzo znamienna wydaje się przemiana, którą przeszedł sam Włodzimierz. Ten dzielny wojownik, a później książę znany był w młodym wieku z nieokiełznanej porywczości, a  nawet okrucieństwa oraz nieobyczajnego zachowania. Kiedy umierał w 1015  r. odziany w zgrzebną szatę pokutnika, towarzyszyła mu aura świętości oraz wdzięczna pamięć narodu wspominającego go jako władcę serwującego sprawiedliwe, łagodne wyroki oraz hojnie rozdającego jałmużnę. W uznaniu dokonanego przez Włodzimierza dzieła ewangelizacji Rusi został on uznany przez Kościół prawosławny – podobnie jak jego babka – za świętego „równego apostołom”. Dzięki zaś związanym z tym faktem zaistnieniem Rusi Kijowskiej w Europie oraz dalekosiężnym skutkom tego wydarzenia nazywany jest – głównie w historiografii rosyjskojęzycznej oraz w piśmiennictwie krajów prawosławnych – Włodzimierzem I Wielkim.

Warto dodać, że niezmiernie istotną rolę w dziele dalszej ewangelizacji i rozwoju cywilizacyjnego Rusi odegrały monastyry. Były one bowiem nie tylko ośrodkami monastycznej religijności, ale także pełniły niezmiernie ważną rolę kulturotwórczą. W większości ozdobione pięknymi freskami i kunsztownymi mozaikami, a także pisanymi w natchnieniu ikonami, stanowiły miejsce działalności najwybitniejszych teologów Wschodu, a w ich skryptoriach powstawały rozprawy teologiczne, kodeksy praw i kroniki. Największym i szczególnie zasłużonym dla rozwoju duchowej i materialnej kultury Rusinów jest kompleks klasztorny Ławra Peczerska w Kijowie, w którym została napisana m.in. jedna z najstarszych kronik państwa ruskiego, wspomniany już Latopis Nestora. Należy przy tym pamiętać, że chrześcijaństwo rozwijające się na Wschodzie Europy nie tylko pozostawało pod wpływem myśli teologicznej i tradycji wywodzących się z  Bizancjum, ale także obficie czerpało z dokonań Cyryla i Metodego. Świadczyła o tym zarówno żywa obecność w  Kościele ruskim kultu apostołów Słowiańszczyzny, jak również korzystanie z języka staro-cerkiewno-słowiańskiego w sprawowanej w nim liturgii.

Chrzest Rusi miał dla wschodniej części naszego kontynentu ogromne znaczenie religijne, kulturowe i polityczne. Śmiała decyzja cesarza bizantyjskiego wsparta umiejętnymi zabiegami dyplomatycznymi jego wysłanników nie tylko otworzyła przed księciem Włodzimierzem drogę do rodziny chrześcijańskich monarchów Europy, ale także – dzięki poślubieniu siostry jednego z  dwóch najpotężniejszych władców kontynentu – zapewniła mu zajęcie w  niej liczącej się pozycji. Wydarzenie to można porównać z tworzeniem się na Zachodzie Christianitas, czyli szczególnych związków o charakterze politycznym i religijnym państwa Franków i Kościoła frankijskiego z Rzymem, jakie miało miejsce za czasów św. Bonifacego, a później Pepina i Karola Wielkiego.

Mariusz Ratajkiewicz

pgw

Zobacz także w e-civitas:

Katolicka Nauka Społeczna „Od teorii do praktyki” (WIDEO)

– Katolicka Nauka Społeczna to przełożenie Ewangelii na życie społeczne. Dotyczy każdej sfery. Tak naprawdę …