Home / Wiara Wspólnota Kościół / Co chcesz żebym czynił?

Co chcesz żebym czynił?

Od kilkunastu lat, praktycznie bez przerwy, noszę go na szyi. Od wielu ludzi, nawet tych „praktykujących”, usłyszałem, że jest On jakiś dziwny, jakby nie rzymsko-katolicki. Natomiast mnie urzekło to, że w Krzyżu Franciszkańskim (a właściwie Krzyżu z San Damiano) napisana jest cała historia zbawienia.

Z tego krzyża, w jednym z kościółków pod Asyżem, św. Franciszek usłyszał wołanie Chrystusa: „Idź i od-buduj mój dom, który cały popada w ruinę”. To przy Nim zcementowany został proces nawrócenia Franciszka

Pierwsze spojrzenie na tę ikonę kieruje nasz wzrok na samego Chrystusa ukrzyżowanego. Jego twarzy nie rozdziera jednak ból i umieranie. Ma natomiast szeroko otwarte oczy, jakby patrzył w dal, wyglądając ludzi idących w Jego kierunku. Jego oblicze jest pełne pokoju i chwały. Na głowie nie ma korony cierniowej, lecz koronę królewską w postaci złotej aureoli z drogocennymi kamieniami a nad głową napis: IHS NAZARE REX IUDEORU (Jezus Nazarejczyk Król Żydowski).

Dominują trzy kolory, które nierozerwalnie połączone są z Pasją ale i ze zwycięstwem Zbawiciela: złoty, który jest symbolem godno-ści królewskiej i panowania, czerwony, jako symbol męczeństwa, oddania życia z miłości, ale także jako symbol ognia, Ducha Świętego, oraz kolor czarny, symbolizujący śmierć, grzech, noc.

Na ciele Chrystusa nie ma oznak biczowania. Wygląda jakby stabilnie stał, a nie zwisał z krzyża. Jakby z otwartymi ramionami witał każdego przychodzącego przed Jego oblicze grzesznika. Jedyne co nam mówi o tym, że Zbawiciel jest do niego przy-bity to miejsca gwoździ i wręcz tryskająca z tych miejsc krew. Wytryskuje ona w kierunku postaci stojących pod krzyżem oblewając je (por. Ap 7, 14-15). Największa powierzchnia w kolorze czarnym, w której stoi Chrystus, oznacza Szeol, o którym w Składzie Apostolskim mówimy: „Wstąpił do piekieł”. Krew z Jego stóp wpływa i tam, oznaczając zbawienie także dla tych, którzy wytrwale czekali na Mesjasza nawet po swojej śmierci.

Nie można nie zauważyć wielu osób, które ukazane są w każdej części krzyża. Po prawicy Jezusa stoi Maryja oraz święty Jan. Gest wyciągniętej ręki Matki Jezusa oraz położona na sercu prawa ręka najmłodszego apostoła sugeruje moment, w którym Chrystus mówi „Oto syn Twój, (…) oto Mat-ka Twoja” (por. J 19, 26-27). Jan, który jest nazwa-ny w Piśmie „uczniem, którego Jezus miłował” stoi pomiędzy Chrystusem a Maryją. W jego osobie każ-dy z nas może zobaczyć siebie – jeśli będziemy Mu wierni, otoczeni będziemy opieką przez Chrystusa i Jego Matkę. Po drugiej stronie krzyża znajduje się Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba oraz setnik z Kafarnaum, któremu Jezus uzdrowił sługę (por. Mt 8,8). Na wysokości kolan Chrystusa widzimy dwie postacie: rzymskiego żołnierza, który przebił włócznią bok Chrystusa, oraz po drugiej stronie Żyda. Jeden i drugi może oznaczać zwierzchności, które skazały Jezusa na śmierć, a przeciwstawienie ich po przeciwnych stronach to, co narody tych dwóch przedstawicieli zrobiły z faktem śmierci i zmartwychwstania Jezusa – Longinus po tym jak ujrzał płynącą z prze-bitego boku Jezusa krew i wodę nawrócił się. Żydzi do dzisiaj oczekują swojego mesjasza.Sześć Aniołów znajdujących się w ramionach krzyża wyglądają bardzo „ludzko”. Nie formują się w chóry czy zastępy, jak powszechnie wydaje się nam ich główne zajęcie, lecz dyskutują między sobą z zapartym tchem, żywo gestykulując i wskazując rękoma, jakby chcieli nam pokazać „nie skupiaj się na nas, tam jest ważniejsze!”.

W górnej części ikony widzimy Chrystusa wstępującego do Nieba, trzymającego krzyż już nie jako znak hańby ale jako berło, znak panowania i zwycięstwa nad śmiercią. W chwili wchodzenia do domu swego Ojca towarzyszą mu aniołowie i czuwający nad wszystkim Bóg Ojciec (ręka z wyciągniętymi dwoma palcami jako znak Jego obecności i błogosławieństwa). Okrąg jest znakiem doskonałości oraz braku początku i końca. Syn Boży występując z niego otwiera nam drogę do osiągnięcia życia wiecznego. Obok lewego kolana Jezusa namalowany został kogut, który przypominać ma moment, w którym św. Piotr potrójnie wyparł się Mistrza.

Krzyż otoczony jest ornamentem w kształcie złotych muszli, która traktowana jest jako symbol piękna ale i trwałości, wieczności. Otoczony, ale otwarty od dołu. W jednej z wielkanocnych pieśni śpiewamy: „Krzyż to jest brama Pana, jeśli chcesz przez nią wejdź” – by dostać się do górnej części krzyża, do zmartwychwstania, nie ma innej drogi jak tylko przez przejście przez jej środek – spotkanie Ukrzyżowanego i wierne czuwanie przy nim.

Mateusz Gawroński

/md