Fot. Patrycja Guevara-Woźniak

„Dać ludziom nadzieję” – reżyser, który pokaże orędzie o Miłosierdziu

Z reżyserem Michałem Kondratem, laureatem 71. Nagrody im. Włodzimierza Pietrzaka, rozmawia Marta Kowalczyk. Reżyser po sukcesie „Dwóch koron” przygotowuje w USA niezwykłą produkcję o Bożym Miłosierdziu!

Przez 5 lat pomagał Pan przy egzorcyzmach. Czy to doświadczenie ukształtowało Pana wyobraźnię metafizyczną?

Na pewno utwierdziło mnie to w przekonaniu, że świat duchowy naprawdę istnieje, i że diabeł próbuje oddzielić nas od Miłości Bożej. Dzięki posłudze zrozumiałem, że niezwykle ważne jest życie w bliskiej relacji z Bogiem. Tylko dzięki Niemu możemy odczytać i wypełnić nasze powołanie, a przez to być szczęśliwi już tu na ziemi. Diabeł chce zniszczyć Boży plan i zabrać nam to szczęście doczesne, a także wieczność. Kiedy to zrozumiałem, postanowiłem pogłębić swoją wiedzę poprzez ukończenie Kierownictwa Duchowego – dwuletnich studiów podyplomowych na Wydziale Teologii UKSW. Te doświadczenia z pewnością pomagają mi wydobyć głębię duchową podczas realizacji filmów.
Jakimi emocjami chce się Pan dzielić w swoich produkcjach? Wartości są ewangeliczne, a konkretne uczucia?

Moim celem jest dawać ludziom nadzieję. Wielu z nas łatwo ją traci, a bez niej niemożliwy jest rozwój duchowy. Zły duch jako oskarżyciel też często przychodzi z takimi podszeptami. Dlatego korzystam z tego, że poprzez film mogę wpływać na emocje widzów i je w jakiś sposób kształtować. I właśnie dlatego w moich filmach staram się ukazać wartości, które płyną z prowadzenia głębokiego życia duchowego.

Michał Kondrat

Czy film może pełnić rolę nawracania?

Oczywiście. Czytając maile od widzów, wiem, że wielu z nich moje filmy zachęciły do modlitwy. Niektórzy wracają do Boga po wieloletniej przerwie, a zdarzają się i tacy, którzy przychodzą do Niego po raz pierwszy. Przykładem jest japońska buddystka, która pomagała nam przy realizacji zdjęć w Japonii przy filmie Dwie Korony. Dziś potrafi modlić się na różańcu. A ostatnio wysłała jeden swojej koleżance z Hiszpanii, która choruje.
Czy spodziewał się Pan tak wielkiego zainteresowania filmem Dwie korony? Czy to jest ten czas, gdy publiczność upomina się wreszcie o wartościową produkcję?

Liczyłem, że wiele osób zobaczy ten film i cieszę się, że zdobyliśmy najlepszy od wielu lat wynik oglądalności w kategorii dokument. Najbardziej jednak pozytywnie zaskoczyło mnie, że był lub będzie wyświetlany w kinach w 12 krajach na świecie. Dystrybutor hiszpański zrobił nawet wersję z dubbingiem.
Na planie Miłości i Miłosierdzia, potężnej i niezwykle ważnej produkcji, dzieją się niekoniecznie przewidywalne rzeczy…

Tak. Diabeł miesza… Na zdjęciach w USA na teleprompterze zniknął jeden cytat z dzienniczka siostry Faustyny, który cały czas był widoczny na ekranie komputera. Z punktu technicznego jest to niemożliwe. Niezwykłe jest też to, że, kiedy prowincjał Marianów ze Stockbridge w USA – o. Kazimierz Chwałek – pobłogosławił komputer, cytat „wrócił”. To zdarzenie utwierdza mnie w przekonaniu, że produkcja wspomnianego filmu jest niezwykle ważna i powinna być wspierana modlitwą. Dlatego proszę każdego z Państwa, którzy przeczytacie tę rozmowę, o odmówienie choćby jednego Zdrowaś Mario w intencji powstania filmu o miłosierdziu.

Zdjęcia z planu filmowego, źródło: kolbe.org.pl

Zachęcam też do poczytania więcej na temat tego projektu na stronie Fundacji Filmowej im. Św. Maksymiliana Kolbe – kolbe.org.pl. Można też na niej wesprzeć film finansowo, co z pewnością przybliży nas do ukończenia jego realizacji. Każdy darczyńca przyczyni się w ten sposób do potężnej ewangelizacji, ponieważ Miłość i Miłosierdzie planujemy dystrybuować w co najmniej 30 krajach na świecie.
Może warto wspomnieć, które zdanie z Dzienniczka tak bardzo nie podoba się złu? Jak je opublikujemy, to pomieszamy mu trochę szyki.

„Niechaj sądy wasze umilkną o duszach, bo przedziwne jest z nimi miłosierdzie Boże” (Dz. 1684).

***

„Nie ma innego źródła nadziei dla świata, jak tylko orędzie o Bożym miłosierdziu!”. Film ukaże potęgę przesłania, które Jezus przekazał ludzkości za pośrednictwem św. Siostry Faustyny. Ujawni też nieznane dotąd listy Błogosławionego księdza Michała Sopoćko.

Miłość i Miłosierdzie

Pomóż nam dokończyć film o Bożym Miłosierdziu! ❤Wesprzyj produkcję filmu "Miłość i Miłosierdzie"! ➡ http://bit.ly/Milosc-I-Milosierdzie"Nie ma innego źródła nadzieji dla świata, jak tylko orędzie o Bożym miłosierdziu!" Film ukaże potęgę przesłania, które Jezus przekazał ludzkości za pośrednictwem Św. Siostry Faustyny. Ujawni też nieznane dotąd listy Błogosławionego księdza Michała Sopoćko.Każda złotówka się liczy! Bardzo dziękujemy!

Opublikowany przez Fundacja Św. Maksymiliana Kolbe Środa, 1 sierpnia 2018

mak

Zobacz także w e-civitas:

Rodzina to nie korytarz, przez który się tylko przechodzi

Z ks. dr. Januszem Stańczukiem, redaktorem naczelnym miesięcznika Tak Rodzinie, o problemach współczesnych polskich rodzin …