Abp Światosław Szewczuk, źródło: flickr.com/EpiskopatNews

Dialog leczy rany. Czy jest możliwa pełna jedność Kościołów katolickich obrządków wschodniego i zachodniego?

W marcu br. arcybiskup Światosław Szewczuk, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, odwiedził Polskę, by rozmawiać o pojednaniu.

Pretekstem i zaproszeniem do wspólnej refleksji była nowa książka-wywiad arcybiskupa większego kijowsko-halickiego, zatytułowana Dialog leczy rany (rozmowa z  Krzysztofem Tomasikiem). – Czasem człowiek współczesny nie umie dialogować. Trzeba pamiętać, że człowiek był powołany do dialogu. Najpierw jesteśmy zaproszeni do rozmowy z  Panem Bogiem. Dialog jest wymianą życiem – zaznaczył Szewczuk. – Słuchanie innego nie jest zawsze zgadzaniem się. Pomagamy mu zrodzić swoje słowo. Nagrodą jest oglądanie Boga, który jest obecny w człowieku – mówił.

Arcybiskup na konferencji 15 marca w Warszawie silnie podkreślał fakt, że obecny kryzys nie jest kryzysem w  relacji między Kościołami, ani narodami. To jest kryzys w  stosunkach politycznych. Przypomina o  niebezpieczeństwach czyhających na przedstawicieli władzy: polityczny populizm nie ma odpowiedzialności wobec historii, a za cel stawia tylko zwycięstwo w wyborach. Natomiast nacjonalizmy to po prostu sposób „jak rozwalić kontynent europejski od środka”. W  czasie marcowego spotkania w  siedzibie KAI, kardynał Kazimierz Nycz oznajmił: Ten kryzys nie do nas należy. Idziemy dalej i to jest najważniejsze.

Chcemy być katalizatorami międzyludzkich spotkań. Chcemy, aby Jan Paweł II był patronem; patron to aktywny uczestnik procesu. Jan Paweł II był lekarzem Europy, bo zapraszając do dialogu, leczył narody – dodał Szewczuk. Zwracał uwagę na rolę Papieża Polaka, który silnie angażował się w  pojednanie polsko-ukraińskie. Warto wspomnieć chociażby spotkanie biskupów ukraińskich i  polskich w  Rzymie w  październiku 1987 r., zakończone podpisaniem deklaracji o  przebaczeniu i  pojednaniu między dwoma narodami. Zatem polski Kościół rzymskokatolicki oraz Ukraiński Kościół Greckokatolicki od 30 już lat wypracowują wspólną drogę dla jednego, powszechnego Kościoła. Na początku tej drogi, w rzymskim Kolegium Ukraińskim św. Jozafata kard. Glemp miał odwagę powiedzieć:

Jesteśmy winowajcami wobec Was, Bracia Ukraińcy, bo nie umieliśmy nauki wynikającej z chrztu wprowadzić w życie. (…) Mamy winy jedni wobec drugich. A gdzie są winy, tam trzeba mówić: odpuść nam, jako i  my odpuszczamy.

Podczas konferencji prasowej poświęconej nowej publikacji padło pytanie, co arcybiskup jako zwierzchnik Kościoła chce nam przekazać – Tytuł mówi wszystko. Zapraszam do dialogu.

Słowo „dialog” pochodzi z języka greckiego. Diálogos to rozmowa. Etymologia wskazuje na greckie wyrazy: logos (słowo, mowa) oraz  diá (przyimek oznaczający ruch z jednego punktu do drugiego). Dialog zatem oznacza dosłownie podróż słowa pomiędzy osobami. A  co dobrego z  tego wynika? – Dialog pomaga wychodzić z  zakrytego istnienia z własnym bólem – do innego. Dialog leczy.

Za znaczący moment zabliźniania ran naszej wspólnej historii trzeba uznać pielgrzymkę Jana Pawła II na Ukrainę w czerwcu 2001 r. W czasie Mszy św. we Lwowie kardynał Lubomyr Huzar powiedział: – Stało się tak, że niektórzy synowie i córki Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego wyrządzali zło – niestety świadomie i  dobrowolnie – swoim bliźnim z  własnego narodu i z innych narodów. W Twojej obecności, Ojcze Święty, i w imieniu UKGK, pragnę za nich wszystkich prosić o przebaczenie Boga, Stwórcę, i  Ojca nas wszystkich, oraz tych, których my, synowie i  córki tego Kościoła, w jakikolwiek sposób skrzywdziliśmy. Jan Paweł II zaapelował o  oczyszczenie pamięci historycznej. O solidarność i wzajemny szacunek.

Kolejny krok stanowił akt pojednania biskupów z  Polski i  Ukrainy 19 czerwca 2005 r. na Placu Piłsudskiego w  Warszawie. Wiernych obu narodów wezwano poprzez modlitwę, aby przebaczyli sobie wzajemnie. W  konsekwencji ogłoszono wspólny list w  Warszawie i  we Lwowie. Z  niego pochodzą słowa: „Wznieśmy się ponad polityczne poglądy i historyczne zaszłości, ponad nasze kościelne obrządki, nawet ponad naszą narodowość – ukraińską i polską. Pamiętajmy przede wszystkim, że jesteśmy dziećmi Boga”.

Arcybiskup Szewczuk, zwierzchnik UKG od 2011 r., kontynuuje zadanie wyznaczone przez poprzedników. Zbrodnia wołyńska, której 70-lecie wspominaliśmy w  2013 r., zagrożona w  recepcji historycznej z  jednej strony relatywizacją, a z drugiej poczuciem niesprawiedliwości – doczekała się jasnego stanowiska. Rocznica stała się pretekstem do podpisania deklaracji w  siedzibie Episkopatu Polski, w której wydarzenia na Wołyniu określono oficjalnie jako „czystkę etniczną” i potępiono postawy skrajnie nacjonalistyczne oraz szowinistyczne.

Dzieło pojednania narodów trwa. Rok Miłosierdzia (obchodzony w  2016 r.) zaowocował komunikatem Episkopatu, gdzie czytamy, że „chrześcijańskie przebaczenie jest wartością bezwarunkową obejmującą nawet największe niegodziwości”.

Podczas marcowego spotkania, arcybiskup zwrócił uwagę, że dialog ma zawsze dwa momenty – słuchania i słowa (wypowiedzi). Ciekawe, że najnowsza publikacja, która jest rozmową, staje się dla nas jednocześnie, w  odbiorze – słuchowiskiem. Po wysłuchaniu, wyczytaniu tego wywiadu możemy zdobyć podstawy, stosowną wiedzę do wejścia w dialog o pojednaniu, o wspólnocie.

Dialog leczy rany to tytuł książki i konkretna idea nawiązująca do janopawłowej wizji przebaczenia jako dobroczynnego balsamu rozlewającego się w  sercach. To jednak także źródło wiedzy o  tożsamości i świadomości narodowej Ukraińców. Bez rzetelnej wiedzy trudno dołączyć do marszu o pokój w tej części Europy.

Źródło: flickr.com/EpiskopatNews

 

Marta Kowalczyk

mak/mk

Zobacz także w e-civitas:

Niepodległość a… niepodległość

Okrągłe rocznice zdają się sprzyjać rozważaniom szerszej natury. Niby co roku wspominamy okoliczności odzyskania przez …