Home / Historia / Dmowski a Kościół
Roman Dmowski (9.08.1864-2.01.1939) /fot. wikipedia.org

Dmowski a Kościół

Roman Dmowski. Pozytywista, agnostyk, ideolog Narodowej Demokracji, wierzący i praktykujący katolik. Współtwórca niepodległości Polski. Przekonywał, że religia była elementem decydującym o powstaniu narodu, a w kolejnych okresach o zachowaniu jego tożsamości. Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości,  ale tkwi w jej istocie. 2 stycznia mija 77. rocznica śmierci tego wybitnego myśliciela i przywódcy politycznego.

Stosunek Romana Dmowskiego do Kościoła katolickiego w literaturze naukowej przedstawia się trojako. Po pierwsze ukazuje się go jako pozytywistę, z wykształcenia przyrodnika i agnostyka. Po drugie – jako ideologa Narodowej Demokracji, wierzącego i praktykującego katolika, pod koniec życia w pełni oddanego sprawie Kościoła. Po trzecie postrzega się Dmowskiego jako tego, który religię wykorzystywał do celów politycznych. W swych programach politycznych kładł on nacisk na religijność, ale zarzucano mu brak czynnego udziału w życiu Kościoła i przyjmowaniu sakramentów.

Powrót Dmowskiego do religii był wielokrotnie poruszany, m.in. przez Ignacego Chrzanowskiego: „Niegdyś pozytywista, później skłonny raczej do wiary w obcowanie duchów i do kultu przodków, teraz zagłębiając się w rozmyślaniach, coraz mocniej przeświadczony o wyższości ducha, zbliża się do integralnego katolicyzmu, aż wreszcie na rok przed zgonem poddał się autorytetowi Kościoła katolickiego i wrócił do praktyk religijnych”. Własną religijność uważał za sprawę osobistą, co potwierdzają  jego słowa: „Jak na świeckiego katolika w Polsce posiadam dość dobre wykształcenie katolickie. Pozwala mi to w życiu osobistym rozumieć, czym jest moja religia, w życiu publicznym zdawać sobie jako tako sprawę z tego, czym winna być religia i Kościół w życiu narodu i państwa. Nie uważam siebie wszakże za powołanego, ani za przygotowanego do wykładania zasad wiary”.

Roman Dmowski miał świadomość, że religia wzmacnia instynkt narodowy i skutecznie zwalcza obce żywioły władzy, takie jak: komunizm, socjalizm czy kręgi masońskie. Warto w tym miejscu dodać, że ostro odgrodził się od nadużywania religii do celów ubocznych, pisząc: „Polityka narodu katolickiego musi być szczerze katolicką, to znaczy, że religia, jej rozwój i siła musi być uważana za cel, nie można jej używać za środek do innych celów, nic wspólnego z nią nie mających. Polityka jest rzeczą ziemską i punkt widzenia polityczny jest ziemski, doczesny. Ale i z tego punktu widzenia religia w życiu narodu jest najważniejszym dobrem, które dla żadnego celu nie może być poświęcone”. Należy dodać, że proces odzyskania niepodległości ściśle wiązał się ze znalezieniem autorytetu, który stanowiłby oparcie w działalności politycznej. Autorytet ten widział Dmowski w Kościele, który był wówczas filarem tożsamości Polaków i wychowania do życia społecznego.

Jednym z najważniejszych momentów w rozwoju stosunku polityka do Kościoła katolickiego było ukazanie się w styczniu 1927 r. broszury pt. Kościół, naród i państwo. Dmowski opisał w niej kwestie walki masonerii z Kościołem rzymskokatolickim, roli religii w życiu narodów, polityki Polski katolickiej. Ewa Maj dostrzega, że „broszura miała spełnić następujące zadania: po pierwsze, przedstawić relacje między katolicyzmem i nacjonalizmem, po drugie, udzielić wskazówek obozowi endeckiemu i, po trzecie, przekonać kręgi kościelne o gotowości nacjonalizmu polskiego do dostosowania jego zasad do reguł katolicyzmu”. Dmowski poszukiwał sprzymierzeńca, z którym będzie mógł prowadzić działania mające na celu obronę wiary i narodu. W religii widział podstawę moralną, elementy prawidłowego wychowania, obrońcę narodu, filar ładu społecznego.

W broszurze Kościół, naród i państwo polityk podkreślał, że idea narodowa jest oparta na religii i nie występują żadne przeciwwskazania, aby rozwijać uczucia religijne, które będą ją wzbogacały. Dmowski uważał, że uniwersalizm katolicki rozwijał się wraz z ideą narodową, pozwalając na rozwój jedności narodowej oraz pomagał dokładniej zrozumieć cele istnienia narodów. Przekonywał, że religia była elementem decydującym o powstaniu narodu, a w kolejnych okresach o zachowaniu jego tożsamości. Ponadto krytycznie podchodził do wad narodowych, nisko przy tym oceniając poziom moralności Polaków.

Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem na pewien sposób,
ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia
w nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i od Kościoła
jest niszczeniem samej istoty narodu.

Receptę na rozwiązanie tych problemów widział w ścisłej współpracy z katolicyzmem, czego dowodem są wymowne słowa, że „katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia w nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i od Kościoła jest niszczeniem samej istoty narodu”. Dalej pisał: „Naród szczerze, istotnie katolicki musi dbać o to, ażeby prawa i urządzenia państwowe, w których żyje, były zgodne z zasadami katolickimi i ażeby w duchu katolickim były wychowywane młode pokolenia. Stąd wynika potrzeba ścisłej współpracy Państwa i Kościoła”. Rozpoczęcie współpracy z Kościołem wiązało się z zaakceptowaniem łacińskiego kręgu cywilizacji, u podstaw której znajdowało się starożytne prawo w sensie państwowym oraz średniowieczne prawo kościelne. Wiara stanowiła ogromne wzmocnienie w działalności publicznej, co potwierdził w artykule Dzień Bożego Narodzenia: „tylko w nauce Chrystusowej Rzym znalazł siłę moralną do podboju cywilizacyjnego Europy. Przyszła ona i dźwignęła go wtedy, gdy mu już tchu zaczynało brakować”.

Dmowski uważał, że naród słaby moralnie przejawia tendencje antynarodowe, co wiązało się z potrzebą odrodzenia, które obejmie wszystkie dziedziny życia narodowego. Popierał wychowanie młodzieży w duchu religijnym. Był przekonany, że siła duchowa będzie w przyszłości owocować siłą materialną. Opublikowanie broszury Kościół, naród i państwo przyczyniło się do zmiany opinii duchownych wobec Dmowskiego i Narodowej Demokracji i uznania jej za partię katolicką. Duchowieństwo zaczęło postrzegać zmiany w rozumieniu idei narodowej, czego dowodem były przedruki treści broszury w pismach religijnych. Ponadto zrealizowano nadzieje pokładane zarówno przez działaczy Narodowej Demokracji, jak i duchowieństwa katolickiego. Było to swego rodzaju wydarzenie przełomowe, ponieważ publikacja aktualizowała system wartości działaczy narodowych, nakreślając wzór osobowy bezkompromisowego, narodowo czynnego katolika przestrzegającego zasad nauki wiary katolickiej oraz idei narodowej.

Kamil Sulej

 

as/mk