Strona główna / Historia / Droga ku chwale ołtarzy (2)

Droga ku chwale ołtarzy (2)

Niedługo po konwersji Edyta dowiedziała się, iż może podjąć pracę jako nauczycielka języka niemieckiego i historii w szkole dla dziewcząt prowadzonej przez siostry dominikanki w mieście Speyer. Spędziła tam osiem lat. Przede wszystkim była znakomitą nauczycielką, która nie tylko świetnie uczyła, ale także stała się dla wielu dziewcząt przewodniczką duchową.

W 1932 roku przestała pracować w Speyer, gdyż dostała propozycję innej pracy. W Münster zaproponowano jej funkcję docenta w Instytucie Pedagogiki (Institut für Wissenschaftliche Pedagogik) zajmującego się w sposób naukowy problemami ówczesnej pedagogiki.

Hitlerowska smuga cienia

W tym czasie sytuacja w Niemczech zaczęła się pogarszać ze względu na umacnianie się sił narodowo-socjalistycznych. Przejęta tą sytuacją poprosiła papieża Piusa XI o audiencję. Gdy nie dostała zgody, napisała list do papieża. W liście tym zwróciła uwagę na sytuację Żydów oraz poprosiła o encyklikę w obronie swojego narodu, pokazując zarazem zagrożenia dla katolików ze strony coraz bardziej umacniającego się nazizmu. Fragment tego listu pokazuje dalekowzroczność Stein: „Wszystko to, co zdarzyło się i co wydarza się codziennie, pochodzi od rządu, który określa się ťchrześcijańskimŤ. Nie tylko Żydzi, ale również tysiące katolików w Niemczech – wierzę także, że Kościół Chrystusowy – zabierze głos przeciw takiemu nadużyciu imienia Chrystusa. (…) Jeżeli milczenie będzie trwało dłużej, my wszyscy, którzy obserwujemy obecną sytuację w Niemczech jako wierne dzieci Kościoła, obawiamy się pogorszenia światowego wizerunku samego Kościoła. Jesteśmy również przekonani, że milczenie to w dłuższej perspektywie czasu, nie może zagwarantować nawet pokoju ze strony obecnego rządu niemieckiego. Wojna przeciw katolicyzmowi dokonuje się potajemnie i przy pomocy systemów mniej brutalnych, jak w przypadku wojny przeciw judaizmowi, ale z równą systematycznością. Nie minie dużo czasu i żaden katolik nie będzie miał zatrudnienia, jeżeli nie podporządkuje się bezwarunkowo tym nowym tendencjom”. W odpowiedzi otrzymała zapewnienie o błogosławieństwie papieża dla niej i rodziny bez szczególnej reakcji na postawione przez nią problemy. Dopiero później, w 1938 roku, Pius XI rozpoczął pracę nad encykliką Humani genesis unitas, która ze względu na jego śmierć nigdy nie została opublikowana, a z jej treścią można było się zapoznać dopiero w 1995 roku. Papież osądził w niej bardzo mocno nienawiść wobec Żydów, którą nazwał antysemityzmem.

Powołanie do Karmelu

Sytuacja w kwietniu 1933 roku stała się tak trudna, że władze Instytutu zaleciły Stein rezygnację z wykładów w letnim semestrze. Zasugerowali jej kontynuowanie pracy naukowej w domu, nadal płacąc jej pensję. Edyta znowu nie była pewna swojej egzystencji. Rozważała emigrację z Niemiec, choć zaistniałe okoliczności zaczęła interpretować w kontekście pragnienia wstąpienia do Karmelu, który zrodził się w niej w czasie konwersji do Kościoła katolickiego. W trzecią Niedzielę Wielkanocną, 10 kwietnia 1933 roku, podczas wieczornej adoracji w kościele św. Ludgera podjęła decyzję o wstąpieniu do zakonu karmelitańskiego. Edyta zwróciła się do swojego kierownika duchowego, opata Walzera, z prośbą o zgodę.

W klasztornych murach

15 lutego 1934 roku Edyta została przyjęta do nowicjatu, a 15 kwietnia przeżyła uroczystość obłóczyn, podczas których przyjęła imię zakonne Teresa Benedykta od Krzyża. Na uroczystość przybyło wielu jej znajomych, a sam Edmund Husserl napisał specjalny list. Brakowało tylko jej krewnych, ale jej siostra Rosa, która już wtedy interesowała się katolicyzmem, przysłała jej jedwabny materiał, z którego została uszyta jej biała sukienka w trakcie ceremonii zmieniona na karmelitański habit. Kolejnym ważnym wydarzeniem w życiu zakonnym były jej pierwsze czasowe śluby złożone w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego 21 kwietnia 1935 roku. W tym czasie na skutek rady prowincjała zakonu zabrała się do opracowania Potenz und Akt, z którego powstało jej największe dzieło filozoficzne Endliches und ewiges Sein (Skończony i wieczny byt), łączące trzy dziedziny badawcze: teorię poznania, ontologię i chrześcijańsko-żydowską duchowość.

W 1936 roku na skutek choroby nowotworowej umarła jej matka. Przed śmiercią nie chciała słyszeć o swojej najmłodszej córce i nie wspomniała jej w testamencie. Dla Edyty były to ciężkie chwile, gdyż była emocjonalnie związana z mamą. Raz w tygodniu pisywała do niej list. Jednak pozostała wierna przekonaniu, że jej wybór, mimo braku akceptacji matki, był słuszny. Po śmierci matki siostra Edyty, Rosa, mogła już oficjalnie zrealizować swoje pragnienie chrztu, który przyjęła 24 grudnia tego samego roku.

Początki opresji

Dość spokojne życie w Karmelu zakłóciły kwietniowe wybory w 1938 roku. Od 1935 roku nie mogli w nich brać udziału obywatele pochodzenia żydowskiego. Gdy takie odbyły się w 1936 roku, siostry otrzymały dyspensę, by opuścić klasztor i udać się do lokalu wyborczego. Siostra Teresa Benedykta nie musiała tego robić i pozostawała anonimowa w Kolonii. Natomiast we wspomnianym roku, gdy siostry miały ponownie udać się na wybory, trzech nazistów przybyło do klasztoru z urną wyborczą, by – jak sami twierdzili – oszczędzić siostrom fatygi opuszczania klasztoru. Siostry wybierały po kolei. Na końcu naziści zapytali, dlaczego siostra doktor Stein jeszcze nie wybrała. Otrzymali odpowiedź, że jest Żydówką, a tym samym na mocy dekretów – niesprawiedliwie uchwalonych – została pozbawiona prawa wyborczego. To wydarzenie sprawiło, że Stein przestała być anonimowa i już nie mogła czuć się bezpiecznie. Od tej pory hitlerowska władza dokładnie wiedziała o miejscu jej pobytu.

1 maja 1938 roku nowicjuszka Stein otrzymała już właściwy strój karmelitański podczas drugiego obrzędu obłóczyn. Na uroczystość przybyło bardzo mało gości ze względu na istniejące warunki polityczno-społeczne. 14 października z Wrocławia do Kolonii przyjechał jej brat Arno, żeby się pożegnać. Jego rodzina postanowiła wyjechać do Ameryki.

Holenderski przystanek

W Niemczech było coraz bardziej niebezpiecznie, a tzw. „noc kryształowa” z 9 na 10 listopada 1938 roku nie dawała już żadnych złudzeń co do losów mniejszości żydowskiej w tym kraju. W poczuciu odpowiedzialności za klasztor w Kolonii Stein wraz z przełożonymi podjęła decyzję o wyjeździe do zaprzyjaźnionego klasztoru w Echt w Holandii. W sylwestrowy wieczór tego samego roku szczęśliwie dotarła do Holandii. W lipcu 1939 roku przybyła do Echt jej siostra Rosa, która w klasztorze przejęła funkcję furtianki i zakrystianki. Sama Stein oddała się pracy naukowej, choć druk jej wcześniejszych prac naukowych (Skończony i wieczny byt) ze względów ideologicznych został wstrzymany. Po wkroczeniu armii niemieckiej do Czech Edyta postanowiła napisać testament, we wzruszających słowach zapewniając o swojej gotowości oddania życia. Już wcześniej mówiła o swojej decyzji do holocaustum – „całkowitej ofiary z siebie”, które w czasach nazizmu nabrało szczególnego znaczenia dla jej narodu.

Męczeńska śmierć

Po zajęciu przez nazistów Holandii i Belgii w maju 1940 roku sytuacja w klasztorze w Echt stała się napięta. Stein jednak tym się nie zraziła i kontynuowała pracę naukową, pisząc kolejne książki: o teologicznej symbolice Pseudo-Dionizego Areopagity oraz tajemnicy krzyża pod znamiennym tytułem Wiedza Krzyża. Była to jej ostatnia książka, w której nastąpiło zwieńczenie jej myślenia filozoficzno- teologicznego. Stein w zrozumiały sposób nakreśliła problematykę krzyża wpisanego w tajemnice wiary: „Scientia Crucis zdobyta być może tylko wtedy, gdy się samemu do głębi doświadczy krzyża. Byłam o tym przekonana od pierwszej chwili i powiedziałam z całego serca: Ave Crux, spes unica!”. Sytuacja w okupowanej Holandii stawała się coraz gorsza, gdy Niemcy od lipca 1942 roku zaczęli coraz bardziej prześladować Żydów i wywozić ich do obozów koncentracyjnych. Edyta i Rosa złożyły podania o możliwość emigracji do neutralnej Szwajcarii, gdyż spodziewały się aresztowania i deportacji. Dwa klasztory karmelitańskie zgodziły się na ich przyjęcie. Potrzebne były tylko szwajcarskie dokumenty uprawniające do wjazdu na teren tego państwa, które nigdy nie dotarły.

30 lipca 1942 roku władze hitlerowskie wydały zarządzenie deportacji wszystkich katolickich Żydów z całego terenu okupowanej Holandii. 2 sierpnia do klasztoru w Echt przyjechała policja, aby zabrać dwie siostry Żydówki. Edyta i Rosa miały tylko dziesięć minut, żeby się spakować. Po przybyciu do obozu koncentracyjnego w Auschwitz 9 sierpnia 1942 roku wszyscy więźniowie tego transportu zginęli w komorach gazowych.

Ku kanonizacji

Dwadzieścia lat później w Kolonii rozpoczął się proces beatyfikacyjny na płaszczyźnie diecezjalnej. 1 maja 1987 roku Jan Paweł II w Kolonii ogłosił błogosławioną siostrę Edytę Stein. Po jedenastu latach dalszego procesu ten sam papież ogłosił ją świętą 11 października 1998 roku w Rzymie. Pozostając pod wielkim wrażeniem jej życia i nauki, Papież Polak 1 października 1999 roku nazwał ją współpatronką Europy. Bardzo mocno odniósł się wtedy do budowania społeczeństwa braterskiego, opartego o jasne zasady koegzystencji, mówiąc: „Ogłosić dzisiaj św. Edytę Stein współpatronką Europy znaczy wnieść nad starym kontynentem sztandar szacunku, tolerancji i otwartości, wzywający wszystkich ludzi, aby się wzajemnie rozumieli i akceptowali, niezależnie od różnic etnicznych, kulturowych i religijnych, oraz by starali się budować społeczeństwo prawdziwie braterskie”.

Warto też wspomnieć słowa Benedykta XVI, wypowiedziane 26 maja 2006 roku w obozie Auschwitz–Birkenau podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Polski: „Odczuwałem wewnętrzną potrzebę, by zatrzymać się zwłaszcza przed tablicą z napisem w języku niemieckim. Tu staje nam przed oczami oblicze Edyty Stein, siostry Teresy Benedykty od Krzyża, Żydówki i Niemki, która wraz z siostrą zginęła w ciemnościach osnuwających obóz koncentracyjny. Jako chrześcijanka i Żydówka zgodziła się umrzeć razem ze swym narodem i za niego”.

Ks. Grzegorz Chojnacki

Artykuł ukazał się w numerze 05/2009.

Check Also

Wielkanocne Orędzie Benedykta XVI

“In resurrectione tua, Christe, caeli et terra laetentur – Ze zmartwychwstania Twego, Chryste, niech niebo …

Dodaj komentarz