Home / Wiara Wspólnota Kościół / DUCH ŚWIĘTY W LIŚCIE ŚW. PAWŁA DO RZYMIAN

DUCH ŚWIĘTY W LIŚCIE ŚW. PAWŁA DO RZYMIAN

Zagadnienie Ducha Bożego i Jego działania w Starym Testamencie były dobrze znane św. Pawłowi, dawnemu Szawłowi z Tarsu i uczniowi Gamaliela (por. Dz 22,3). Ale dopiero przeżycie pod Damaszkiem, i uzdrawiające słowa Ananiasza: „Szawle, bracie! Pan Jezus, który ukazał ci się w czasie podróży, przysłał mnie do ciebie, abyś odzyskał wzrok i aby napełnił cię Duchem Świętym” (por. Dz 9,17) sprawiły, że całe jego apostołowanie charakteryzuje świadomość aktywnej i twórczej obecności Ducha Świętego.

Rzeczownik: „duch” (gr. „pneuma”) w Liście do Rzymian, podobnie jak termin „duch” (hebr. rűah) w pismach Pierwszego Przymierza w większości odnosi się do działającej w człowieku mocy Bożej i sił nadprzyrodzonych, których źródłem jest sam Bóg. Trzeba jednoznacznie zauważyć, że „duch” ma znaczenie daru nadprzyrodzonego, będąc czymś lub kimś, kto obejmuje swoim działaniem Kościół.

I. Kim jest Duch Boży?

Św. Paweł w swoim Liście nie daje pełnego wykładu teologicznego na temat Ducha Bożego? Jego teologia trynitarna ma charakter początkowy. Trzecia Osoba Boża nie ma imienia. Apostoł Narodów bardziej koncentruje się na Jej Boskiej naturze, a więc na mocy i na działaniu. Wypowiedzi z Rz 15, 13.19 można zrozumieć w sensie uosobienia tak, jak można personifikować np. Prawo (por. Rz 7,7 – Prawo “mówiło”), ciało (por. Rz 8, 6 – ciało „dąży”), czy grzech (por. Rz 7,9.11 – grzech „ożył”, „uwiódł”, ‘zadał śmierć”). Są jednak wypowiedzi, w których: duch ma wyraźnie cechy osobowe. Nie jest czymś, lecz kimś. „Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi” (Rz 8, 16). Niektóre jednak sformułowania wyraźnie sugerują na osobę Ducha. Takie rozumienie wydaje się być dla św. Pawła prawdą oczywistą. Chodzi tu o tzw. formuły trynitarne, w których mowa o nadnaturalnym działaniu, jakiego dokonuje Bóg Ojciec w Synu Bożym przez Ducha Świętego. Spośród wielu tego rodzaju formuł można przytoczyć: „Wy jednak nie jesteście w ciele, ale w Duchu, skoro Duch Boga w was mieszka. Jeśli ktoś nie ma Ducha Chrystusa, to nie należy do Niego. Lecz jeśli Chrystus jest w was, to chociaż ciało jest śmiertelne z powodu grzechu, Duch daje życie dzięki usprawiedliwieniu. Jeśli więc mieszka w was Duch Tego, który wskrzesił Jezusa z martwych, to Ten, który wskrzesił Chrystusa z martwych, ożywi wasze śmiertelne ciała dzięki mieszkającemu w was Jego Duchowi.” (Rz 8,9-11). W tekście tym aż dwa razy pojawia się formuła: Bóg = Ojciec: „Ten, który wskrzesił Jezusa z martwych”, Chrystus = Syn: „Ten, który dokonał usprawiedliwienia”, “którego Bóg wskrzesił i martwych” i Duch Święty = “Duch Chrystusa”, “Duch Tego, który wskrzesił Jezusa”, “przywróci do życia… mocą mieszkającego w was swego Ducha”. Duch Święty zatem nazwany: “Duchem Bożym” = Ojca, “Duchem Chrystusa” i równocześnie “Duchem, który daje życie” jest Osobą równą Ojcu i Synowi. Zbawienie więc dokonuje Ojciec przez Syna w Duchu Świętym. Całe życie nadprzyrodzone człowieka, dokonuje się przez Jezusa w Duchu Świętym i w Nim zmierza od Boga.

Św. Paweł w swoim nauczaniu jest przekonany, iż Duch Święty działa w ścisłej łączności z Bogiem Ojcem, urzeczywistniając Jego ekonomię zbawczą. Ojciec działa jako źródło. Duch Święty zaś jest Tym, przez którego Ojciec wykonuje swą Boską wszechmoc oraz daje człowiekowi przystęp do Ojca: „Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: „Abba, Ojcze”. Sam Duch swym świadectwem wspiera naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi” (Rz 8,15-16).

Gdy weźmie się pod uwagę Rz 8,8: „Ci więc, którzy postępują według ciała, nie mogą się podobać Bogu” oraz że Bogu mogą się podobać tylko ci, którzy mają „Ducha Chrystusowego”, to zauważamy, że istnieje ścisła więź między Duchem Świętym a Synem Bożym. Nie można jednak identyfikować Ducha Świętego z Chrystusem. Kiedy Jezus umarł i zmartwychwstał, Jego ludzka natura uległa przemienieniu mocą Ducha Świętego.

Apostoł Narodów zestawia więc Ducha Świętego z Chrystusem, podobnie jak zestawia Go z Bogiem Ojcem. Przez Chrystusa otrzymujemy Ducha Świętego, a Duch Święty sprawia, że przez udział w życiu Chrystusa stajemy się dziećmi Boga, naszego Ojca. Duch zatem dokonuje w nas dzieła, które Chrystus Mu zlecił. Osoba zatem Ducha Świętego jest różna do Syna Bożego, mimo że Paweł przyznaje im podobne czynności.

Nigdy jednak nie przypisuje Duchowi Świętemu dzieła odkupienia tj. tego pośrednictwa, dzięki któremu dokonało się pojednanie człowieka z Bogiem. Duch Święty jest zasadą naszego zjednoczenia z Chrystusem. Działanie Ducha Świętego polega więc na uobecnieniu chwalebnego Chrystusa w Kościele (por. Rz 1, 4) i daje gwarancję zachowania skarbu wiary w stanie nieskażonym aż do paruzji.

II. Działanie Ducha Świętego we wspólnocie Kościoła

Wydaje się, że św. Paweł, nie dał pełnego teologicznego wykładu prawdy o osobie Ducha Świętego, ale  świadomie poświęcił jej tyle miejsca, ile uważał za niezbędne. Był bowiem przekonany, że zlecona mu przez Chrystusa misja bardziej domaga się przepowiadania zachęty do konkretnego otwarcia się człowieka na pełne miłości działanie Ducha Świętego, niż teoretycznego zgłębiania tajemnicy Trójcy Świętej. Dlatego adresatom swojego Listu starał się ukazać, że Duch Święty rzeczywiście obejmuje swoim działaniem zarówno wspólnotę Kościoła, jak też indywidualną osobę wierzącą w Chrystusa.

Gdy chodzi o rolę jaką odgrywa Duch Święty w życiu Kościoła trzeba powiedzieć, że św. Paweł bardzo dobitnie podkreśla, iż Duch Święty jest kontynuatorem objawienia. On w dalszym ciągu mówi przez autorów natchnionych i głosicieli słowa Bożego. To dzięki Duchowi Świętemu słowo natchnione Pierwszego Przymierza jest lepiej rozumiane jako obietnica zbawcza, która w pełni urzeczywistnia się w dokonanym posłannictwie krzyża Chrystusa. Duch Święty włącza się w zbawcze dzieło Chrystusa i pomaga człowiekowi podporządkować się łasce, czyniąc go przez łaskę wolnym dzieckiem Bożym. „Właśnie ten Duch zaświadcza naszemu duchowi, że jesteśmy dziećmi Boga. A jeśli jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Boga i współdziedzicami Chrystusa, o ile razem z Nim cierpimy, abyśmy też wraz z Nim doznawali chwały.” (Rz 8,16-17).

Życie wspólnoty wiernych, którą jest Kościół, jest wtedy godne imienia Chrystusowego, jeśli jest zgodne z zasadami Ducha Świętego. On bowiem jest NOWĄ NORMĄ życia Kościoła. „Jeśli bowiem żyjecie według ciała, umrzecie. Jeżeli jednak z pomocą Ducha usuniecie uczynki ciała, będziecie żyli. Ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi.” (Rz 8,13-14).

Życie Kościoła zgodne z Nową Normą – Duchem Świętym prowadzi do jedności. Duch Święty jest gwarantem jedności Kościoła. Św. Paweł uczy, że Chrystus jest głową Kościoła. Ale tenże Chrystus głowa stosownie do swej obietnicy (J 16,13-15) po swoim uwielbieniu kierowanie Kościołem przekazał Duchowi Świętemu.

III. Działanie Ducha Świętego w człowieku

Duch Święty, to najintymniejszy przyjaciel człowieka, który działa w nas niestrudzenie w sposób bezpośredni i nadzwyczajny. Przede wszystkim wzbogaca człowieka darem wiary. W sakramencie zaś chrztu wszczepia go w Chrystusa dając możność nawiązania z Nim stałej łączności. Duch Święty jest „pierwszym darem”, dzięki któremu mamy życie Boże. Od momentu przyjęcia przez wierzącego sakramentu chrztu dokonuje się w człowieku inicjacja życia Bożego oparta o Nową Normę – Ducha Świętego. Dzięki Niemu przez cały okres życia ziemskiego rozwija się ono aż do pełni usynowienia przez zmartwychwstanie, gdyż „prawo Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie, uwolniło cię od prawa grzechu i śmierci.” (Rz 8,2). “Jeśli więc mieszka w was Duch Tego, który wskrzesił Jezusa z martwych, to Ten, który wskrzesił Chrystusa z martwych, ożywi wasze śmiertelne ciała dzięki mieszkającemu w was Jego Duchowi.” (Rz 8,11). “Ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi. Nie przyjęliście przecież ducha niewoli, aby trwać w lęku, ale przyjęliście Ducha, który czyni was dziećmi. W Nim wołamy: Abba, Ojcze! Właśnie ten Duch zaświadcza naszemu duchowi, że jesteśmy dziećmi Boga. A jeśli jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Boga i współdziedzicami Chrystusa, o ile razem z Nim cierpimy, abyśmy też wraz z Nim doznawali chwały. (Rz 8,14-17). Godność synostwa Bożego postuluje życie według wiary, nadziei i miłości, a więc urzeczywistnienie w swym codziennym życiu cnót teologalnych. I w tym wysiłku towarzyszy człowiekowi od samego początku łaskawa, czyli aktywna asystencja Ducha Świętego. „A Bóg (dawca) nadziei niechaj napełni was wszelką radością i pokojem w wierze, abyście obfitowali w nadzieję dzięki mocy Ducha Świętego.” (Rz 15,13). “ A nadzieja nie może zawieść, ponieważ miłość Boga wypełniła nasze serca przez Ducha Świętego, który jest nam dany.” (Rz 5,5).

Duch Święty troszczy się o człowieka. Udzielając mu pierwszych darów, daje zapewnienie, że osiągnie tę chwałę, jaka go czeka w eschatologicznej przyszłości. „Zresztą nie tylko ono (stworzenie), ale również my, którzy mamy pierwsze owoce Ducha. My więc także wołamy w naszych sercach, ufnie oczekując uznania za dzieci, czyli odkupienia naszego ciała.” (Rz 8, 23).  „…aby to, co nakazuje Prawo, wypełniło się w nas, o ile postępujemy nie według ciała, ale według Ducha. Ci bowiem, którzy żyją według ciała, dążą do tego, czego chce ciało; ci zaś, którzy żyją według Ducha – do tego, czego chce Duch. Dążność bowiem ciała prowadzi do śmierci, dążność zaś Ducha – do życia i pokoju” (Rz 8, 4-6).

Dzięki Duchowi Świętemu człowiek staje się podobnie jak cały Kościół świątynią Bożą, Bożą budowlą. Proces przekształcania się na wzór obrazu Syna (por. Rz 8,29) dokonuje się w człowieku powoli i nieustannie wzrasta pod działaniem Ducha Świętego, aby stać się mieszkaniem Boga. Mówiąc jednak o tej przemieniającej i uświęcającej roli Ducha Świętego w człowieku Apostoł wyraźnie zwraca uwagę, że  działaniu Ducha Świętego musi towarzyszyć współdziałanie ze strony człowieka. Tylko wtedy działanie to będzie w pełni owocne. Chrześcijanin musi myśleć według Ducha, chcieć to czego chce Duch Święty. Takie otwarcie się na działanie Ducha Świętego prowadzi do zgody, jedności, miłości i braterstwa.

Ks. Piotr Libiszewski

/md