Fot. Turismo de Lisboa

Głos z Fatimy sto lat temu i dzisiaj

W stulecie największych być może w dziejach Kościoła objawień Maryjnych, które miały miejsce w Fatimie, warto się wsłuchać w to orędzie i zastanowić nad jego istotą w tamtym czasie, na przestrzeni dziejów i dzisiaj.

W tym roku mija również sto lat od wydarzenia, które zapisało jedną z najczarniejszych kart w  historii ludzkości – rewolucji październikowej w Rosji. To bardzo mroczna rocznica. Rewolucja chciała stworzyć nowego człowieka bez Boga, a przyczyniła się do mordów na niespotykaną dotąd skalę, unicestwienia państw, kościołów, tradycji. W tym samym 1917 r. Najświętsza Maryja Panna przyszła w Portugalii ostrzec świat przed tymi smutnymi wydarzeniami. Przyszła do trojga pastuszków z Fatimy, które nawet nie wiedziały, co to jest Rosja, myślały, że to jakaś pani. Łucja dos Santos miała 10 lat, a Franciszek i Hiacynta Marto – odpowiednio 9 i 7.

Łucja, Franciszek i Hiacynta w czasie objawień / Fot. wikipedia.org

Maryja przekazała dzieciom przesłanie do świata: „Kraj ten [Rosja] rozpowszechni błędy po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła świętego. Dobrzy będą umęczeni, Ojciec Święty będzie musiał wiele wycierpieć, różne narody będą unicestwione”. Świat otrzymał więc ostrzeżenie z nieba. Niebo ze swoim wielkim miłosierdziem przez Niepokalane Serce Maryi próbowało uchronić świat przed kataklizmami, ale świat nie chciał słuchać ani dopuścić ingerencji miłosierdzia Boga w swoje losy. Maryja zapowiedziała, że pierwsza wojna światowa się kończy, ale jeżeli „ludzie nie przestaną obrażać Boga, wybuchnie druga, jeszcze gorsza”. To jest treść pierwszego przesłania Maryi, zostało one nazwane drugą tajemnicą fatimską, gdyż Kościół ujawnił ją jako drugą. W pierwszej natomiast kolejności została ujawniona późniejsza wizja piekła, którą mieli pastuszkowie, dlatego została ona nazwana pierwszą tajemnicą.
Autentyczność objawień miał potwierdzić zapowiedziany przez małych wizjonerów cud – był to cud tańczącego słońca na zakończenie objawień. Zadziwiające jest, jak przepowiednie fatimskie się sprawdziły. Dlatego warto wsłuchać się w głos z nieba.

PROGRAM NA OCALENIE
Maryja wprost podaje program na ocalenie ludzkości przed kataklizmami: „Aby temu zapobiec, przyjdę prosić o poświęcenie Rosji Mojemu Niepokalanemu Sercu oraz o  Komunię św. wynagradzającą w pierwsze soboty miesiąca”. A więc poświęcenie Rosji i nabożeństwo wynagradzające pierwszych sobót miesiąca to najskuteczniejsza tarcza ochronna dla nas. Do tego należy dodać wołanie anioła z  trzeciej tajemnicy, wykonawcy gniewu Bożego: „Pokuty. Pokuty. Pokuty”. My, jako wierny lud Boży, nie możemy spełnić pierwszego życzenia Maryi, czyli zawierzenia Rosji, tego może dokonać papież, ale możemy skutecznie wypełniać pozostałe prośby: różaniec, akty pokuty i przede wszystkim obchodzenie pierwszych sobót miesiąca.

WĄTEK POLSKI
22 października 1948 r., w dniu swojej śmierci prymas August Hlond wypowiedział prorocze słowa: „Zwycięstwo przyjdzie przez Maryję”. Równo 30 lat później urząd papieski obejmował Karol Wojtyła. Dwa i pół roku po tym wydarzeniu, w 1981 r. miał miejsce zamach na życie papieża z Polski – w rocznicę pierwszych objawień fatimskich, 13  maja. Odtąd papież nie tylko został ściśle związany z  przesłaniem fatimskim, ale stał się największym w Kościele prorokiem Fatimy. Trzecia tajemnica mówi o tym, że Ojciec Święty miał być zabity. Święty Jan Paweł II podkreślał, że „jedna ręka wystrzeliła kulę, a druga ją pochwyciła i przeprowadziła jej bieg”. Był przekonany, że wtedy uratowała mu życie Maryja. Odtąd wsłuchał się w mowę Boga z  nieba, którą Matka Boża przekazała w Fatimie i starał się wypełniać Jej pragnienia.
Po zamachu św. Jan Paweł II zawsze, kiedy był w Rzymie, odprawiał pierwsze soboty miesiąca. Ta modlitwa, do której przyłączały się rzesze przedstawicieli większości zakonów i zgromadzeń, odbywała się w Sali Różańcowej. W 2000 r., 13 maja św. Jan Paweł II dokonał beatyfikacji najmłodszych świętych w Kościele: Hiacynty i Franciszka, którzy odeszli do Boga niedługo po zakończeniu objawień. Ta beatyfikacja była wielkim wydarzeniem Jubileuszu dwóch tysięcy lat od narodzenia Zbawiciela. Było to wyniesienie na ołtarze najmłodszych świętych w historii Kościoła, a jednocześnie „nobilitacja” w oficjalnym życiu Kościoła orędzia fatimskiego. Był to jednocześnie nieoceniony wkład papieża z Polski w rozwój orędzia na świecie. Święty Jan Paweł II odszedł do domu Ojca 2 kwietnia 2005 r. Był to dzień szczególny, pierwsza sobota miesiąca, a więc dzień ściśle związany z orędziem fatimskim, a jednocześnie było już po nieszporach, a więc rozpoczęło się święto Bożego Miłosierdzia. Jakby dwie największe linie pontyfikatu Jana Pawła II spotkały się w tym dniu: Fatima i Miłosierdzie, dwa wielkie orędzia na ocalenie świata.

ZAWIERZENIE ŚWIATA
Wiele kontrowersji wywołuje sprawa zawierzenia Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi. Wobec tego aktu jest silna opozycja wielu hierarchów Kościoła, aby nie drażnić Rosji. Jan Paweł II 25 marca 1984 r., w uroczystość Zwiastowania zawierzył świat Niepokalanemu Sercu Maryi. W głównym tekście tego zawierzenia nie występuje Rosja. Dopiero potem, w dopowiedzeniu, Ojciec Święty wymienił kilka państw, m.in. Rosję. Czy to było wypełnienie żądań fatimskich? Wydaje się, że nie do końca, gdyż Maryja obiecała: „Ojciec Święty poświęci Mi Rosję, która się nawróci i będzie dany światu na pewien czas pokój”. Widzimy, że Rosji jeszcze daleko do nawrócenia, a tym bardziej do pokojowego nastawienia do świata. Zatem na właściwe zawierzenie Rosji należy jeszcze czekać.


Ale poświęcenie świata, którego dokonał św. Jan Paweł  II, nie zostało bez odpowiedzi z nieba. Przyniosło błogosławione skutki dla świata i dla naszego narodu. Wkrótce po jego dokonaniu imperialistyczne mocarstwo sowieckie rozprysło się na oczach i ku zdumieniu świata. Rozsypały się żelazne kurtyny, upadły mury bez masowego przelewu krwi. Nasza Ojczyzna jako pierwsza z państw bloku sowieckiego odzyskała wolność i pociągnęła za sobą inne państwa. Siostra Łucja powiedziała w 1998 r. do indyjskiego kard. Padiyra, że ten akt uratował świat od wojny atomowej. Wiadomo, że papież zdawał sobie sprawę z takiego zagrożenia, które dzisiaj jest oficjalnie potwierdzone przez archiwa. Jeszcze przed zamachem, 16 grudnia 1980 r. napisał list do Leonida Breżniewa, chcąc mu przedstawić swoją troskę. Ojciec Święty poprosił wtedy Papieską Akademię o przedstawienie raportu na temat ewentualnych konsekwencji konfliktu atomowego. Ogłosił go oficjalnie w grudniu szefom państw potęg nuklearnych i przewodniczącemu Zgromadzenia Narodów Zjednoczonych.


Orędzie z Fatimy było i jest wyraźną ingerencją Opatrzności Bożej we współczesną historię. Dzisiaj, w stulecie objawień fatimskich, w obliczu zagrożeń w świecie, wydaje się jeszcze ważniejsze niż wtedy. Przez nie Bóg podaje ludziom swą pomocną dłoń. Niepokalane Serce Maryi skutecznie już zwyciężało zło na naszych oczach tak w wymiarze historii narodów, jak życia poszczególnych ludzi, wiernie trwających przy Sercu Maryi. Jest to orędzie pokoju, pełne nadprzyrodzonej nadziei, gdyż jest w nim obietnica zwycięstwa: „Na koniec Moje Niepokalane Serce zatriumfuje”.

Ks. Mariusz Bernyś

pgw

Zobacz także w e-civitas:

Wielkopolanie godni ołtarzy

Od kilkunastu lat wierni archidiecezji poznańskiej modlą się podczas specjalnej Mszy świętej sprawowanej w Bazylice …