czwartek , 14 Grudzień 2017
Kopenhaga / Fot. pixabay.com

Imigranci zaczynem Kościoła

W Szwecji wśród uważających się za chrześcijan tylko 28% uznaje Jezusa Chrystusa za Syna Bożego. Dla 41% wierzących w Danii chrzest stanowi bardziej tradycyjną uroczystość rodzinną, niż doniosłe wydarzenie religijne.

W latach 20. XVI w. w wyniku docierających do Szwecji z północnych Niemiec idei reformatorskich Kościół uległ znaczącym przeobrażeniom. W 1527 r. król Gustaw I Waza przyjął większość zasad nauczania Marcina Lutra, ogłosił luteranizm religią państwową Szwecji oraz przeprowadził sekularyzację majątków Kościoła katolickiego. Dwa lata później zainicjowaną przez monarchę reformę religijną potwierdził synod szwedzkich biskupów obradujący w Örebro. Zgodnie z przyjętymi wówczas postanowieniami głową Kościoła katolickiego – podobnie jak anglikańskiego – w Szwecji stał się król, który ustanowił swego przedstawiciela zawiadującego w jego imieniu codzienną działalnością instytucji kościelnych. W 1541 r. w Uppsali została wydana Biblia w języku szwedzkim, którą przetłumaczył wpływowy duchowny i teolog Olaus Petri. Warto podkreślić, że wówczas Kościół luterański w Szwecji – tak w sferze rozwiązań strukturalnych, jak i liturgii – zachował wiele praktyk sprzed okresu reformacji.
Obecnie Kościół ten, będący do 2000 r. Kościołem państwowym, liczy oficjalnie ok. 6,4 mln wiernych, co sprawia, że luteranizm wciąż pozostaje największym wyznaniem w kraju. W ciągu ostatnich lat daje się jednak zaobserwować drastyczny spadek liczby osób określających się jako „wierzące”, a wśród uważających się za chrześcijan tylko 28% uznaje Jezusa Chrystusa za Syna Bożego (sic!). Taki stan rzeczy pozostaje oczywiście w ścisłym związku z postępującą laicyzacją społeczeństwa, która ma uwarunkowania zarówno historyczne, jak i ideologiczno-polityczne. Trudno w tym kontekście nie dostrzegać też winy samego Kościoła luterańskiego, w którym – w imię iluzorycznych haseł „postępu” i „liberalizmu” – m.in. dopuszcza się „kapłaństwo” kobiet oraz od 2006 r. udziela „sakramentu małżeństwa” parom jednopłciowym. Ulegając bezwolnie presji środowisk libertyńskich, Kościół luterański nie tylko swym postępowaniem podważa kardynalne zasady wiary i tradycji, ale także sukcesywnie deprecjonuje własną pozycję w społeczeństwie.

Obok Kościoła luterańskiego w Szwecji działają także inne kościoły protestanckie – baptyści, metodyści i prezbiterianie, jak również chrześcijańskie wspólnoty wyznaniowe założone przez imigrantów, w tym wspólnota katolicka.
W końcu lat 40. ubiegłego stulecia w Szwecji zaledwie ok. 5000 osób deklarowało się jako katolicy, ale w wyniku prowadzenia przez rząd szwedzki otwartej polityki imigracyjnej w następnych dekadach przybyło do tego kraju wielu imigrantów z krajów katolickich, przede wszystkim z Polski. Pomimo tego, aż do 2000 r. Kościół rzymskokatolicki posiadał w Szwecji status jedynie organizacji pożytku publicznego, a nie Kościoła, przy czym obywatele szwedzcy po urodzeniu byli automatycznie przypisywani do luterańskiego Kościoła narodowego. Obecnie szacuje się, że osób deklarujących wyznanie katolickie jest w Szwecji ok. 300 000 (prawie wyłącznie nierdzennych Szwedów), skupionych w 43 parafiach podlegających jednej diecezji z siedzibą w Sztokholmie. Duchowieństwo w znakomitej większości pochodzi spoza Szwecji, choć warto podkreślić, że w ostatnich latach zwiększyła się liczba księży narodowości szwedzkiej. Aktualny biskup Sztokholmu, karmelita Andres Arborelius, jest pierwszym biskupem katolickim – Szwedem od czasów reformacji.

Duńska apostazja
Podobnie jak to miało miejsce w przypadku Szwecji, koncepcje teologiczne Lutra dotarły w latach 20. XVI w. do Danii, gdzie zostały rozpowszechnione przez duńskiego księdza Hansa Tausena (poznał on Lutra podczas swoich studiów w Wittenberdze). Gorącymi orędownikami reformacji byli duńscy monarchowie z dynastii oldenburskiej, Fryderyk I oraz jego syn, Chrystian III, pragnący przy okazji wprowadzenia nowego wyznania przejąć wpływy i majątek Kościoła katolickiego. Ich postępowanie doprowadziło do krwawej wojny domowej, która zakończyła się zwycięstwem protestantów w 1536 r. Jeszcze w tym samym roku ogłoszono luteranizm wyznaniem panującym w Danii, aresztowano biskupów katolickich, a także wprowadzono kasację klasztorów oraz konfiskatę mienia Kościoła katolickiego.
Obecnie Kościół Ewangelicko-Luterański Danii (działający również na Grenlandii) posiada status Kościoła państwowego. Jego głową jest duńska królowa wypełniająca swe obowiązki przy pomocy ministra ds. kościelnych sprawującego najwyższą władzę administracyjną, natomiast rolę ciała ustawodawczego Kościoła spełnia duński parlament. Na szeroką skalę praktykowana jest ordynacja („kapłaństwo”) kobiet oraz udzielanie „sakramentu małżeństwa” parom homoseksualnym.
Według danych sprzed dwóch lat wyznanie luterańskie nominalnie deklarowało prawie 4,5 mln wiernych, co stanowiło 79,1% mieszkańców kraju. Jednocześnie jednak mniej niż 5% wiernych potwierdziło swoje stałe uczestnictwo w niedzielnej Mszy świętej, a kolejne 41% uznało chrzest czy konfirmację bardziej za tradycyjne uroczystości rodzinne, niż doniosłe wydarzenie o charakterze religijnym.

Po okresie reformacji Kościół katolicki ponownie rozpoczął swą działalność w Danii dopiero w 1849 r., wtedy też dysponował dwoma budynkami kościelnymi, w których sprawowało posługę duszpasterską trzech kapłanów. W latach 60. XX w., po Soborze Watykańskim II, znacząco zwiększyła się liczba księży oraz braci i sióstr zakonnych pracujących w tym kraju; w gestii Kościoła katolickiego pozostawały wówczas m.in. 23 szkoły i 11 szpitali. Obecnie sytuacja wygląda zgoła odmiennie. Według oficjalnych danych z 2015 r. liczba osób deklarujących wyznanie katolickie kształtowała się na poziomie 41 000–42 000 wiernych, a posługę sprawowało 69 księży (głównie obcokrajowców) skupionych w 47 parafiach. Podobnie jak to ma miejsce w Szwecji, wszystkie duńskie parafie należą do jednej wielkiej diecezji – kopenhaskiej, obejmującej obok Danii kontynentalnej również Grenlandię, Bornholm i Wyspy Owcze. Na czele Kościoła katolickiego stoi biskup polskiego pochodzenia – Czesław Kozon (ojciec biskupa emigrował po II wojnie światowej przed prześladowaniami komunistów). Katolicy mieszkający w Danii bez większego powodzenia usiłują przeciwstawić się gwałtownie postępującej laicyzacji oraz wszechobecnej w tym kraju akceptacji dla aborcji i eutanazji „na życzenie”. Jak się wydaje, to coraz bardziej powszechne dezawuowanie tradycyjnych wartości, które niesie ze sobą cywilizacja chrześcijańska, jest w stanie powstrzymać, nie tylko zresztą w Szwecji i Danii, napływ uchodźców – chrześcijan m.in. z Syrii i Iraku. Ich wiara, której przez wieki, często z narażeniem życia, dawali świadectwo, może stać się zaczynem nowej ewangelizacji tej części Europy, która świadomie i dobrowolnie wyrzekła się Chrystusa i własnego dziedzictwa.

Mariusz Ratajkiewicz

pgw

Zobacz także w e-civitas:

Nawrócenie ekologiczne

W centrum troski ekologicznej znajduje się osoba ludzka.