Home / Opinie | Felietony / Influencerzy rządzą światem młodych

Influencerzy rządzą światem młodych

Skutecznie wpływają na opinię innych, a ich pozytywna rekomendacja często jest warta więcej niż słowa rodziców. Influencerzy umiejętnie budują wokół siebie grupę odbiorców, nastolatków, z którymi łączą ich silne relacje i zainteresowania. Jednak czy ich wpływ na dzieci i młode osoby jest dobry?

Według definicji influencer to lider opinii, który jest popularny w określonym gronie odbiorców. Najczęściej działają w internecie, gdzie zbudzają zaufanie, angażują i przekonują adresatów swojej komunikacji do podejmowania określonych wyborów, np. związanych z zakupami, żywieniem czy światopoglądem. Tak naprawdę nie sposób zliczyć wszystkich influencerów funkcjonujących na rynku, zwłaszcza, że dynamika branży marketingowej wzrasta z każdym dniem. Liderem opinii może być każdy, nastolatek, młody człowiek, dorosły czy nawet osoba w podeszłym wieku. Wystarczy założyć konto na wybranych kanałach mediów społecznościowych i przekazać odbiorcom ciekawą treść.

Influencerzy i generacja Z

Generacja Z to osoby urodzone między 1994 a 2002 rokiem. To dziś około 27 % populacji. Od narodzin na ich życie ogromny wpływ ma technologia, komputery, smartfony i internet. Dlatego też nie wyobrażają sobie momentu, w którym mogłoby tego wszystkiego zabraknąć. Z-etki zostały wychowane w dobrobycie, a więc są przekonani, że to dzięki wszechstronnej edukacji, swobodzie korzystania z technologii, są w stanie znaleźć się na rynku pracy.

Internet jest ich oknem na świat. Naukowcy z Kings College London przeprowadzili badania, w których wykazali, iż od 10 do 30% dzieci i młodzieży korzysta z telefonu w sposób dysfunkcyjny, co oznacza, że średnio 23% wykazuje pewne symptomy uzależnienia. Według badań Google, aż 65% młodych osób wykorzystuje urządzenia mobilne do oglądania wideo w sieci. Młodzi spędzają średnio kilka, kilkanaście godzin patrząc w ekran swojego telefonu komórkowego, czy ekranu komputera.

Z platform społecznościowych odwiedzają oni głównie YouTube’a, Facebook’a oraz Instagrama. Aktualnie, najchętniej korzystają z TikToka, który pozwala publikować i przeglądać krótkie klipy wideo. Generacja Z jest w stanie skoncentrować na czymś uwagę tylko przez 8 sekund. Nic dziwnego, iż influencerzy decydują się na ciągłe zmiany w formatach wideo, które dodają na swoje kanały na social media.

Na tę generację nie działa prosta, tradycyjna reklama. Na młodych wrażenia nie robią banery, billboardy czy też wideo w telewizji. Oni zwracają uwagę na reklamę natywną, czyli chociażby sponsorowaną nakładkę w aplikacji, czy krótkie wideo ulubionego influencera.

Influencer autorytetem?

Coraz częściej influencer staje się autorytetem dla młodego człowieka. Osoba wpływowa powinna kojarzyć się z wywieraniem realnego, pozytywnego wpływu, czyli takiego bez zawierania kontraktów, kolaboracji z markami, czy zarabiania pieniędzy na wszystkim co możliwe. Bycie osobą wpływową to przede wszystkim edukowanie innych, kształtowanie postaw, mówienie o sprawach trudnych i ważnych. Taka osoba powinna czuć się odpowiedzialna za to co mówi, co robi, jak się zachowuje. Jednak wygląda to tak tylko w kilkunastu przypadkach.W XXI wieku zostaje się influencerem po to, aby zarabiać pieniądze, otrzymywać produkty za darmo, podróżować i czuć się sławnym. Młode osoby są bardzo podatne na to, co widzą w internecie. Dla pokolenia X lub Y autorytetem byli rodzice, dziadkowie, bohaterowie wojenni, św. Jan Paweł II czy kard. Wyszyński. Dzisiaj młody podąża za chęcią zyskania popularności. Młodzież ogląda osoby, które są podobne do niego, utożsamiają się z nim. To właśnie autentyczność jest jednym z wielu powodów, dla których internetowi twórcy zyskują uznanie młodych odbiorców.

A może przyjacielem?

Prawdą jest, iż młodzi coraz częściej uciekają do internetu. Wystarczy się rozejrzeć, aby ujrzeć każdego nastolatka z wlepionym nosem w ekran smartfona. Dla niektórych z nich, telefon staje się azylem, w którym może ukryć swoje wszystkie smutki, problemy, czy chwile szczęścia.

Coraz częściej to właśnie lider opinii staje się przyjacielem dla swojego odbiorcy. W 2016 roku w ramach projektu Think with Google został stworzony raport, w którym aż 40% młodych subskrybentów influencerskich kanałów na YouTubie, zadeklarowało, iż ich zaufanie wobec osób wpływowych oraz poczucie łączącej z nimi głębokiej więzi, wywołują wrażenie, jakby to influencer rozumiał ich o wiele lepiej niż realni przyjaciele. Brzmi to wręcz abstrakcyjnie, prawda?

Niestety coraz częściej młode osoby utożsamiają się z internetowymi twórcami. Spędzają wiele godzin na przeglądaniu ich mediów społecznościowych, czy oglądaniu wideo na YouTubie. Czekają, co chwila sprawdzając, czy dany influencer polubił komentarz, który dodali. Widzą w nich swoich przyjaciół, ponieważ często lider opinii w swoich działaniach, pokazuje, że styka się z podobnymi problemami jak młoda osoba. Tak naprawdę, patrząc na takie media społecznościowe jak Snapchat czy TikTok, osoby wpływowe często są w wieku generacji Z. Nastolatkowie pragną upodabniać się do swoich idoli, chcą rekomendować i kupować produkty, które polecają.

Czy jest aż tak źle? Młodzi, źli, wulgarni

Nie tylko influencerzy zawładnęli siecią. W internecie pojawia się coraz więcej patostreamów czy patroinfluencerów, którzy publikują patologiczne treści. Ich kontrowersyjność polega nie tylko na wulgarnym słownictwie, ale również ukazywaniu nietolerowanych w społeczeństwie zachowań. Dzieci, czy młodzież, która spędza w sieci bardzo dużo swojego czasu nie ma najmniejszego problemu ze znalezieniem takich treści.

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę we współpracy z Rzecznikiem Praw Obywatelskich opublikowała raport „Patotreści w internecie”. Wyniki są zaskakujące, ponieważ co trzeci nastolatek ogląda patotreści w sieci. Większość, bo aż 84% badanych osób w wieku 13-15 lat słyszała o patotreściach, a 37% młodych oglądała tego typu nagrania.

Dlaczego w ogóle młodych interesują takie treści? Najczęściej oglądają je po prostu z ciekawości, ewentualnie chcą przypodobać się znajomym, którzy chwalą się śledzeniem takich nagrań.

A kontakt z przemocą oraz wulgaryzmami, których najczęściej młody nie doświadcza w domu, odciska swoje piętno w jego psychice. W tym momencie nasuwa się stwierdzenie, iż influencer wpływa na młodego człowieka w mniej destrukcyjny sposób. Jednak śledzenie poczynań takich ludzi zamyka młodego człowieka na świat, zachęca do zakupu drogich produktów, spędzania długich godzin w internecie, natomiast patostremarzy pokazują, iż przemoc to nic złego.

A co z przyszłością?

Czy fala influencerów kiedyś przeminie? Być może, jednak generacja Z już zawsze będzie odporna na tradycyjną reklamę. Firmy będą szukać coraz bardziej nowatorskich rozwiązań, zachęcających młodych do zakupów. Młodzież ciągle będzie zazdrościła liderom opinii, chcąc zostać internetowym twórcą. Tak została wychowana, a technologia towarzyszyła im od najmłodszych lat. A może być coraz gorzej, po-wstanie kolejna generacja młodych, którzy będą mieli przyjaciół tylko wirtualnych

Jednak czy można dziwić się młodym ludziom? Powstają wakacyjne obozy dla nastolatków, gdzie mogą nauczyć się jak zostać influencerem. Uczą się tam jak budować własną treść, robić piękne zdjęcia na Instagrama, jak pozować. A co robią rodzice? Chętnie wysyłają swoje pociechy na takie wakacje. Pytanie brzmi, czy zdają sobie sprawę z tego, iż to tylko zachęca młodego człowieka do spędzania dużej ilości czasu w internecie.

Papież Franciszek rok temu zachęcił młodych do tego, aby byli „influencerami”, jednak nie takimi we współczesnym rozumieniu tego pojęcia. Wskazał Maryję, która była „influencerką”, ponieważ stała się kobietą, mającą ogromny wpływ na historię. Papież zachęcił młodych tak – „Być «influencerem» w XXI wieku oznacza bycie stróżami korzeni, stróżami tego wszystkiego, co przeciwdziała, by nasze życie było ulotne i wyparowało w nicości. Bądźcie stróżami wszystkiego, co pozwala nam czuć się częścią siebie nawzajem, należenia do siebie nawzajem”. Warto pamiętać, iż życie nie składa się tylko z nowych technologii, reklam, influencerów, ale życie to przede wszystkim osoby, które są gotowe i mają odwagę zrodzić jutro i uwierzyć w Bożą Moc. Takim „influencerem” powinien być każdy z nas.

Marlena Dziemińska

/md