Home / Opinie | Felietony / Jan Paweł II kontra struktury zła
Źródło: sjbperry.org

Jan Paweł II kontra struktury zła

W dobie XXI wieku gdy szerzy się atak na największego Polaka i św. Papieża Jana Pawła II, warto spróbować ująć dzieło jego życia. Niech fakty najlepiej zaświadczą o jego wyjątkowej walce i misji jaką przyszło mu stoczyć.

Pierwsze istotne pytanie dlaczego nasz Papież jest przedstawiany złym przez niektóre środowi-ska? Jak odnieść się do systematycznych prób wielokrotnego zamordowania go? Na podstawie raportów udostępnionych opinii publicznej od policji i służb specjalnych od listopada 1980 r. do 13.06.2003 r. w Sarajewie zanotowano 27 prób zamachów na Ojca Świętego. A ile było takich operacji przeciw św., które nie ujawniono światu? Już te liczby dowodzą, że dla struktur światowego zła Jan Paweł II był wrogiem nr. jeden. Dlaczego taka zajadłość przeciw niemu, co doprowadziło do takiej radykalnej nienawiści przeciw niemu, gotowej do zbrodni zabójstwa na zlecenie?

Dla udzielenia odpowiedzi na te pytania należy odnieść się do centralnych obszarów o jakie walczył Bp. Rzymu. Są to obrona życia od poczęcia aż po naturalną śmierć: „Nie możemy sobie pozwalać w tej dziedzinie na permisywizm, który staje się prostą drogą do deptania praw człowieka, a także do niszczenia wartości, które są podstawowe, nie tylko dla poszczególnych osób, rodzin, ale także dla całych społeczeństw. Czyż nie jest smutną prawdą to, co zawiera się w mocnym wyrażeniu: cywilizacja śmierci?” (Przekroczyć Próg Nadziei). Bój o godność osobową kobiety: „Myślę, że współczesny feminizm znajduje swoje korzenie właśnie w tym miejscu – w braku prawdziwej czci dla kobiety. W naszej cywilizacji kobieta stała się nade wszystko przedmiotem użycia” (Tamże). Papież występuje przeciw lękowi przed całkowitym zaangażowaniem człowieka dla rodziny ludzkiej: „Ten lęk, wywodzi się z utraty sensu życia. A trzeba się zaangażować całkowicie! Życie za-konne i życie małżeńskie to dwie postaci takiego absolutnego zaangażowania” (Nie lękajcie się). Kolejny filar to wierność głoszonej prawdzie, nie ma możliwości na kompromisy i dialog ze złem. Papież ukazywał niebezpieczeństwo rozrostu zła systemowego na skalę światową. W Adhortacji Apostolskiej o pojednaniu i pokucie jest zawarta analiza różnych obszarów struktur zła społecznego niszczącego człowieka: „deptanie podstawowych praw oso-by ludzkiej, a przede wszystkim prawa do życia i do egzystencji godnej człowieka, co jest tym bardziej oburzające, gdy towarzyszy temu, nie spotykana dotąd, czysto retoryczna obrona tych właśnie praw; zasadzki i naciski stosowane przeciwko wolności jednostek i zbiorowości, nie wyłączając wolności posiadania, wyznawania i praktykowania własnej wiary, która to wolność jest może bardziej narusza-na i zagrożona; różne formy dyskryminacji: rasowej, kulturalnej, religijnej itd.; przemoc i terroryzm; stosowanie tortur oraz niesprawiedliwych i bez-prawnych form represji; nagromadzenie broni konwencjonalnej bądź atomowej, wyścig zbrojeń, przy wielkim nakładzie środków, które mogłyby służyć ulżeniu niezawinionej nędzy ludów o niższym poziomie społecznym i ekonomicznym; niesprawiedliwy podział zasobów świata i dóbr cywilizacji, osiągający swój szczyt w danym modelu organizacji społecznej, który sprawia, że coraz bardziej powiększa się różnica między warunkami życia ludzi bogatych i ludzi biednych. Prze-wrotna siła tego podziału czyni ze świata, w którym żyjemy, świat rozbity już u samych jego podstaw”. Ta diagnoza jasno ukazuje rzeczywistość tajemnicy bezbożności atakującej rodzinę ludzkości. Widzimy atak totalny na moralność chrześcijańską zmierzający do zanegowania podstaw wartości etyki chrześcijańskiej. Jeszcze jednym z obszarów całkowitego zagrożenia jest życie ludzkie: „Jest również prawdą, że stoimy tu wobec rzeczywistości bardziej rozległej, którą można uznać za prawdziwą strukturę grzechu: jej cechą charakterystyczną jest ekspansja kultury antysolidarystycznej, przybierającej w wielu wypadkach formę autentycznej „kultury śmierci”. Szerzy się ona wskutek oddziaływania silnych endencji kulturowych, gospodarczych i politycznych, wyrażających określoną koncepcję społeczeństwa, w której najważniejszym kryterium jest sukces. Rozpatrując całą sytuację z tego punk-tu widzenia, można mówić w pewnym sensie o wojnie silnych przeciw bezsilnym: życie, które domaga się większej życzliwości, miłości i opieki, jest uznawane za bezużyteczne lub traktowane jako nieznośny ciężar, a w konsekwencji odrzucane na różne sposoby. Człowiek, który swoją chorobą, niepełno-sprawnością lub – po prostu – samą swoją obecnością zagraża dobrobytowi lub życiowym przyzwyczajeniom osób bardziej uprzywilejowanych, bywa postrzegany jako wróg, przed którym należy się bronić albo którego należy wyeliminować. Powstaje w ten sposób swoisty „spisek przeciw życiu”. Wciąga on nie tylko pojedyncze osoby w ich relacjach indywidualnych, rodzinnych i społecznych, ale sięga daleko szerzej i zyskuje wymiar globalny, naruszając i niszcząc relacje łączące narody i państwa”(Evangelium vitae). Na pod-stawie wybranych źródeł nie ukazujących wszystkich dziedzin o które walczył Ojciec Św., widzimy ogrom jego walki ze złem przybierającym róż-ne maski, a opanowującym globalne struktury świata. Gdzie polem boju jest każda osoba ludzka obdarzona duszą nieśmiertelną. Stawką w tej totalnej wojnie jest eschatologiczne być lub nie każdego z nas w wieczności. Już wyżej przytoczone cele działań papieskich, dowodzą najlepiej, że dla sił struktur zła Wielki Rybak był zagrożeniem i celem numer jeden do podjęcia wszelkiej możliwej próby eliminacji go.

Krzysztof Dziduch

/md