Home / Wiara Wspólnota Kościół / Karol Wojtyła o modlitwie milenijnej
Fot. Biskup Karol Wojtyła podczas obchodów milenijnych w Częstochowie / ipn.gov.pl

Karol Wojtyła o modlitwie milenijnej

Droga nabożeństwa do Matki Najświętszej, droga per Mariam ad Jesum, winna być wspierana i uzupełniana drogą per Jesum ad Mariam.

Odbyło się wieloletnie przygotowanie do obchodów Milenium w 1966 r. Był czas na wyjaśnienie istoty jubileuszu. Okazało się to jednak niewystarczające. Potrzeba było dalszych komentarzy dla przekonanych i nieprzekonanych do Aktu jasnogórskiego. Niniejszy komentarz, którego fragmenty cytujemy poniżej, przygotował biskup krakowski kard.  Karol Wojtyła. Kilka lat tekst czytano w maszynopisie. Ostatecznie został opublikowany w 1972 r. w „Ateneum Kapłańskim”. Ma on znaczenie ponadczasowe i może służyć za poradnik przechodzenia z „niewoli” do „zawierzenia” oraz pogłębiania i rozwijania swej ufności: od zaufania Matce Pana aż po zaufanie samemu Bogu Ojcu. Porady mogą też stanowić narzędzie oceny innych aktów oddania i ślubowań:

1. Nade wszystko dziękowanie
[…] motyw Aktu jasnogórskiego – motyw zawierzenia, czyli nadziei – zakorzenia się prawidłowo w modlitwie uwielbienia i wdzięczności, i wtórnie przyczynia się do jej spotęgowania. […] Akt jasnogórski jest nade wszystko modlitwą zawierzenia skierowaną do Maryi Dziewicy […]. Zwracając się wciąż do Ojca Niebieskiego, Biskupi polscy wymieniają główne racje, dla których Jej właśnie pragną zawierzyć wiarę narodu na nowe tysiąclecie. Są to po pierwsze – racje teologiczne […], a  po drugie – tysiącletnie doświadczenie chrześcijańskie, a zwłaszcza duszpasterskie.

2. Uczestnictwo
[…] Podmiotem Aktu oddania jest „Prymas i Biskupi polscy” – o nich bowiem Akt wyraźnie mówi jako o  podmiocie działającym. Wszyscy inni uczestnicy wymienieni są jako ci, którzy otaczają Prymasa i Biskupów, a nie jako ci, którzy wprost dokonują Aktu oddania. […] Jest to akt wiary i zawierzenia, czyli nadziei, jest to również akt miłości pasterzy, który – w formie analogicznej – może i powinien być przyjęty przez wiernych. […] Człowiek jako stworzenie zależy bezwzględnie od Boga Stwórcy w swym istnieniu, żaden bowiem byt przygodny – takim zaś bytem jest każde stworzenie – nie mógłby istnieć, gdyby istnienia stale nie otrzymywał od swego Stwórcy […]. Analogiczna do niej zależność zachodzi w porządku nadnatury. Tutaj człowiek zależy bezwzględnie od Boga Odkupiciela […] I otóż ta bezwzględna zależność od Chrystusa w życiu nadprzyrodzonym została określona przez świętego Ludwika Marię jako święte „niewolnictwo”. Chociaż sama nazwa jest metaforyczna, tym niemniej teologiczny sens tej metafory jest zupełnie przejrzysty i bezsporny.[…] Analogiczna, czyli bezwzględna zależność człowieka w życiu nadprzyrodzonym od Matki Chrystusowej zakłada Jej szczególny udział w Odkupieniu […] W tej mierze […], należy rozumieć zależność człowieka w porządku łaski od Matki Chrystusa. Jeżeli jest to również zależność bezwzględna, to tylko w  sensie podporządkowanym – tak jak w samym dziele Odkupienia podporządkowana jest Maryja Chrystusowi […].

3. Chrzest fundamentem
Akt ten posiada znaczenie przede wszystkim deklaratywne: jest stwierdzeniem bezwzględnej zależności od Chrystusa i Jego Matki w spełnianiu Odkupienia. Spełnianie to zostało zapoczątkowane w życiu każdego człowieka przez sakrament chrztu, w  ojczyźnie naszej zostało ono zapoczątkowane przez pierwszy chrzest historyczny przyjęty przed tysiącem lat. […] Akt oddania Matce Bożej wyraża mocną wolę i pełną gotowość trwania w takiej zależności nadal. To w nim najbardziej się uwydatnia. Zależność ta jest dobrem, jest skarbem, jest łaską.

4. Nade wszystko miłość
Sens wyrażenia „oddajemy w niewolę” jest niejako podwójnie metaforyczny. Teologicznie wskazuje na „szczególną zależność”, praktycznie zaś na  „bezwzględną ufność”. Wyrażenie przydawkowe „macierzyńska niewola miłości” zdaje się z innej jeszcze strony charakteryzować oba te znaczenia. Wiadomo, że miłość rodzi zawsze jakąś zależność, miłość macierzyńska rodzi więcej – bo przynależność. Przynależność, to znaczy poniekąd być własnością. Niewolnicy byli własnością swych panów na sposób rzeczy. Miłość sprawia również przynależność – jest to przynależność osób. Czyni nas ona poniekąd własnością umiłowanej osoby – a równocześnie wyklucza niewolę, do istoty jej bowiem należy wybór, akt wolności. […] Akt oddania jest zawierzeniem: Biskupi zawierzyli Matce Chrystusowej skutki Odkupienia na ziemi ojczystej. Skutki te tkwią nade wszystko w żywych ludziach, w  konkretnych osobach. Nie są to jednak skutki li tylko wewnątrzosobowe, ale w równej mierze skutki zewnętrzne, które kształtują stosunki międzyludzkie, środowiskowe, społeczne, narodowe. Nonsensem byłoby mniemanie, czy też – skądinąd – żądanie, aby skutki ograniczały się do dziedziny czysto „prywatnej” życia ludzkiego.

5. Wspólnie dla Pana
Intencją Biskupów dokonujących Aktu oddania jest rozszerzenie królestwa Chrystusowego na ziemi. To wskazuje wystarczająco, że akt ten nie posiada tylko znaczenia deklaratywnego. Biskupi nie tylko stwierdzają, że w konsekwencji Chrztu Polski zaistniała, istniała i nadal istnieje szczególna zależność i przynależność, ale jako pasterze i następcy Apostołów chcą tej zależności i przynależności „ku rozszerzaniu się królestwa Chrystusowego na ziemi”. […] Tym dobrem wyższym jest wola Chrystusa i Jego Matki. Takie poświęcenie woli dla woli Bożej zdaje się najwłaściwiej i najprościej zarazem odpowiadać pojęciu „niewoli” w  Akcie jasnogórskim. W  nim też zawiera się jego znaczenie moralne, a  równocześnie ściśle religijne. Wszak cała moralność chrześcijańska sprowadza się do pełnienia woli Bożej. Nadzieja zaś chrześcijańska zakłada spełnianie woli Bożej, w ten sposób bowiem człowiek czyni ze swej strony to wszystko, co może i powinien uczynić, na co go stać.

6. Zawierzenie a ślubowanie
Zdaje się, iż pod tym względem różni się on od historycznych ślubów Jana Kazimierza, które przede wszystkim zawierały zobowiązania. Zobowiązania te podejmował w imieniu narodu jego prawowity władca. Biskupi nie są władcami narodu, są tylko pasterzami. Podejmując wielką tradycję ślubów z  1656 roku – do których nawiązywało też ślubowanie jasnogórskie po trzech wiekach w 1956 roku – nadają im jednak inne znaczenie. Jest to znaczenie bardziej teologiczne i duszpasterskie.

7. Życie zobowiązaniem
Akt jasnogórski nie zawiera żadnych szczegółowych zobowiązań, czym zdaje się różnić zarówno od ślubów Jana Kazimierza, jak też od ślubowań z  1956 roku, na początku Wielkiej Nowenny. Zawiera się w nim natomiast ogólne zobowiązanie do życia wedle woli Bożej, a więc do intensywnego życia chrześcijańskiego. W szczególny sposób został przy tym uwydatniony aspekt eklezjologiczny: życie wedle woli Bożej, autentyczne życie chrześcijańskie ma służyć budowaniu Ciała Chrystusowego na ziemi. […] Punktem kluczowym wydaje się tutaj ujęcie stosunku, jaki zachodzi pomiędzy oddaniem a zobowiązaniem, które zeń wynika. […] Akt jasnogórski zawiera w sobie ogólne zobowiązanie do całokształtu życia chrześcijańskiego. Na życie chrześcijańskie, życie wedle woli Bożej, składa się cały szereg cnót osobistych i społecznych. Biskupi żadnej z  nich nie akcentują szczególnie, prócz cnoty nadziei i wiary, co zawiera się już w samej istocie „oddania w  niewolę”. […] Samo ogólne zobowiązanie do życia chrześcijańskiego jest podstawową konsekwencją chrztu świętego, do którego cały Akt jasnogórski w skali Tysiąclecia Chrztu Polski w szczególny sposób nawiązuje.

8. Przez Jezusa do Maryi
Nabożeństwo do Matki Najświętszej stanowi niewątpliwie wielki kapitał religijny w duszach polskich. Dowodem tego było i jest nawiedzenie Obrazu, dowodem był rok milenijny. Nabożeństwo to istnieje w postaci bardzo uczuciowej, do której pobudza sama osobowość Matki. W związku z pewnymi przeobrażeniami religijności polskiej, które już dają o sobie znać, zachodzi potrzeba nadawania temu wspaniałemu nabożeństwu postaci bardziej refleksyjnej. Na drodze refleksji zwyczajna droga nabożeństwa do Matki Najświętszej, droga per  Mariam ad Jesum, winna być wspierana i uzupełniana drogą per Jesum ad Mariam. Poznanie Matki, a w związku z tym także pełna Jej chwała, dokonuje się poprzez poznanie Syna oraz Jego dzieł – tych, w których Matka uczestniczyła.

Przedruk komentarza K. Wojtyły w: Matka Odkupiciela Matką Kościoła. Dokumenty. Na zlecenie Komisji Maryjnej Episkopatu Polski, Wydawnictwo Księży Marianów, Warszawa 1990, s.  32–45.

Opracował ks. dr hab. Kazimierz Pek, marianin, teolog, profesor oraz kierownik  Katedry Mariologii i Teologii Ikony KUL; z-ca red. nacz. kwartalnika „Pastores”.

pgw