wtorek , 22 Sierpień 2017
Panorama Krakowa z Kroniki norymberskiej / Fot. pl.wikipedia.org

Kazimierz II Jagiellończyk – kontrowersyjny władca

W nawiązaniu do 570. rocznicy wyboru Kazimierza Jagiellończyka na króla Polski, pokonania 560 lat temu, w wojnie trzynastoletniej, zakonu krzyżackiego i zdobycia 8 VI 1457 r. twierdzy Malbork, warto przypomnieć tego znamienitego władcę, który na trwałe wpisał się w nasze dzieje.Kazimierz był synem Władysława Jagiełły i Zofii Holszańskiej. Objął rządy na Litwie w wieku trzynastu lat. Po otrzymaniu z Wilna w 1440 r. informacji o zamordowaniu przez spiskowców wielkiego księcia Zygmunta Kiejstutowicza sprowadzono Kazimierza pospiesznie na Litwę jako namiestnika starszego brata króla. Możnowładcy litewscy, dbając o samodzielność Litwy, obwołali go wielkim księciem litewskim, co stanowiło formalne zerwanie unii z Polską. Po śmierci (w wieku 20 lat) króla Władysława III, poległego w bitwie z potęgą turecką w 1444 r. pod Warną, doszło do krytycznego końca dzieła unii florenckiej. Dla młodego Jagiellończyka zarysowała się możliwość objęcia polskiego tronu. Trzyletnie bezkrólewie wiązało się z niechęcią do nowego pretendenta do tronu ze strony kard. Zbigniewa Oleśnickiego, który nie widział w kandydacie króla Polski, a raczej absolutnego despotę przesiąkniętego mentalnością wschodnią. Za Kazimierzem w pierwszej fazie działań stał Jan Gasztołd, kierujący się interesem Litwy, a nie Korony. Stąd wynikł problem z objęciem tronu w Polsce, który wiązał się z tym, aby przez zwłokę wynegocjować równoprawny status dla Litwy oraz pokonać rosnące w siłę Księstwo Moskiewskie. Dla Gasztołda priorytetem było pokonanie zaborczego sąsiada oraz zachowanie niezależności od Polski. Jednak Kazimierz, obawiając się możliwości utraty polskiego tronu, nie chciał dalej zwlekać i objął go, biorąc stopniowy rozbrat z planami możnowładcy litewskiego. F.  Koneczny uważał, że „Kazimierz, dziewiętnastoletni młodzieniec, nie mógł oczywiście być ani biegłym politykiem, ani też nie umiał daleko w przyszłość patrzeć. Około Moskwy wrzała właśnie wojna, zaczęły się przygotowywać sprawy mogące rozstrzygnąć o całej przyszłości Wschodu na całe pokolenia. Teraz trzeba było przetrzymać czas sposobny” (Dzieje Polski za Jagiellonów, Komorów 1997). Zatem czy można mówić o zrozumieniu przez niego znaczenia ówczesnej sytuacji geopolitycznej na Wschodzie dla przyszłości Polski i  Litwy?

Malbork, zamek krzyżacki, ok. 1850 r. / Fot. pl.wikipedia.org

Jagiellończyk został koronowany na króla Polski 25 VI  1447 r. w Krakowie. Młody władca proklamował jako wynik unii personalnej sojusz między obu państwami, Wielkim Księstwem Litewskim i  Królestwem Polskim, na zasadach równorzędnych partnerów. Dzięki zręcznej polityce sam zarządzał sprawami Litwy: „Kazimierz Jagiellończyk, będąc dziedzicznym księciem litewskim i królem polskim z wyboru, pierwszy sprawował rządy niepodzielnie i w Koronie i na Litwie” (A. Szelągowski, Historja powszechna, t. I, Warszawa 1936). Nie wyznaczył on żadnego wielkiego księcia przez 52 lata panowania na Litwie. J. Grabiec dowodził, że: „objął tron, nie zaprzysięgając w przeciwieństwie do swoich poprzedników zachowania żadnych przywilejów, wydanych przez monarchów możnowładztwu i duchowieństwu” (J. Grabiec, Dzieje narodu polskiego, t. I: Dzieje Polski niepodległej, Warszawa 1920). Jagiellończyk dążył do osłabienia możnowładztwa z duchowieństwem, co mu się skutecznie udało. Za uznanie nowo wybranego papieża uzyskał prawo do mianowania biskupów w swoim państwie. Z  Moskwą zawarł w 1449 r. pakt o pokoju wieczystym i przyjaźni, którego nigdy nie naruszył, dając możliwość rozwinięcia się potęgi moskiewskiej w przyszłości. T. Korzon trafnie zauważył, że wschodniej polityki władcy niczym nie da się usprawiedliwić, ponieważ: „Szkodliwszym jeszcze od straty materialnej okazał się w przyszłości szwank intelektualny z niezdolności bronienia państwowej nietykalności, z obniżenia uroku potęgi” (T. Korzon, Dzieje wojen i wojskowości w Polsce, t. I, Kraków 1912).


W 1454 r. stany pruskie wypowiedziały posłuszeństwo zakonowi krzyżackiemu, zajmując 56 zamków obronnych prócz Malborka i Chojnic. Kolejnym ruchem z ich strony było zwrócenie się do króla Polski, aby przyłączył ich zagrabione ziemie do ojczystego kraju. Monarcha Polski zgodził się na ten krok, celem odzyskania Prus i Pomorza. A.  Lewicki tak argumentuje ten fakt: „Opinja publiczna w Polsce stanęła jednomyślnie w obronie Prus i Pomorza, tylko Oleśnicki sprzeciwił się, ze względów rzekomo kościelnych. Król jednak, nie zważając na jego protesty, przyjął związek pruski pod swoją opiekę i wydał uroczysty akt wcielenia ziem Zakonnych do Polski, w którym zapewnił im rozległy samorząd i nadał ważne przywileje handlowe” (A.  Lewicki, Zarys historji Polski, Warszawa 1920). Rezultatem tego była wojna trzynastoletnia z  Krzyżakami w latach 1454‑1466, która odsłoniła słabość ich możliwości militarnych. Zachodnie państwa Europy nie wykazały dużego zainteresowania wsparciem zakonu w tym konflikcie. Krzyżacy przede wszystkim nadrabiali przebiegłą dyplomacją oraz profesjonalnymi wojskami najemnymi. Jagiellończyk rozpoczął wojnę od pospolitego ruszenia szlachty, która od Grunwaldu lekceważyła przeciwnika, wynikiem tego poniosła klęskę pod Chojnicami, wykazując małą wartość bojową przestarzałej organizacji sił zbrojnych. Pierwsza faza wojny dowiodła nieskuteczności pospolitego ruszenia oraz że ta forma walki jest reliktem przeszłości. Dzięki zawodowym żołnierzom najemnym Krzyżacy dominowali do 1461 r., gdy król zrezygnował z pospolitych ruszeń na rzecz wojsk zaciężnych – wtedy Polacy zaczęli odnosić zwycięstwa. W tej drugiej fazie wojny najemnicy przechylili szalę zwycięstwa na naszą stronę. Wielkim sukcesem było zdobycie centralnej twierdzy krzyżackiej, Malborka, przez wykupienie jej wraz z 21 innymi grodami od czeskiego dowódcy najemnych sił krzyżackich, Ulryka Czerwonki, za 346 000 zł. 8 VI 1457 r. król Kazimierz wjechał triumfalnie w serce zakonu – do zamku w Malborku. W 1462 r. odniesiono zwycięstwo w bitwie pod Puckiem i od tego momentu wojskom polskim powodziło się coraz lepiej. Rok później zwyciężono w bitwie morskiej pod Elblągiem, 20  IX  1466 r. wreszcie zdobyto Chojnice. W październiku nastąpił przełom polegający na zawarciu pokoju toruńskiego 19 X 1466  r., kończącego wojnę trzynastoletnią.


Warto postawić pytanie: jakie trwałe rezultaty dało to zwycięstwo dla Polski? Na mocy zawartego pokoju Krzyżacy opuścili Malbork, przenosząc swą stolicę do Królewca. Polacy otrzymali ziemie zdobyte na Zakonie: Pomorze Gdańskie, Ziemię Chełmińską i Michałowską, Malbork, Elbląg i biskupstwo warmińskie, reszta ziem krzyżackich stała się lennem Polski. Każdy nowy wielki mistrz zakonu był zobowiązany do składania hołdu królowi Polski oraz przysięgi wierności, nieprowadzenia własnej polityki zagranicznej i do dostarczenia posiłków rycerskich na każdą wojnę polskiego władcy. Dodatkowym warunkiem było otwarcie zakonu na przyjmowanie Polaków w  swoje zastępy, a nie tylko Niemców. Innym sukcesem był trwały rozwój handlu wodnego po odzyskaniu ujścia Wisły w roku 1466, gdy droga wodna stanęła otworem do przewozu towarów dla polskiego mieszczaństwa. Dzięki odzyskaniu dostępu do Pomorza Gdańskiego zbliżyliśmy się do międzynarodowego handlu Europy, stając się jego pełnoprawnym uczestnikiem. Dodatkowo dzięki wyzwoleniu się handlu spod protekcji zakonu zaczął się rozwijać kapitalizm dający wolnorynkowe możliwości rozwoju dla wolnego handlu (w Polsce były najniższe podatki) i produkcji, oraz podnoszenia dostatku społecznego. Minusem w  pełni niewykorzystanego zwycięstwa w  wojnie trzynastoletniej był brak konsekwencji w polityce Jagiellończyka względem Krzyżaków. Darował im w  szerokim geście 15 000 dukatów na zapłacenie żołdu siłom zaciężnym. Dla podniesienia się z klęski uwolnił zakon na 20 lat od dostarczania lennych posiłków na wojny polskie. W  przyszłości nie otrzymaliśmy żadnych posiłków, a już w 1497 r. nowy wielki mistrz nie złożył hołdu monarsze. Sama wojna kosztowała, jak podaje Koneczny, ponad milion dukatów, naruszając stan dobrobytu społecznego przez ciągłe nadzwyczajne podatki na wojsko. Z biegiem czasu okazało się, iż pozostawienie Prus Wschodnich wraz z Królewcem jako księstwa lennego, zamiast bezpośredniego wchłonięcia ich do państwa polskiego, doprowadziło do odrodzenia się zaciekłego wroga niemieckiego.

Krzysztof Dziduch

pgw

 

Zobacz także w e-civitas:

Krawiec Matki Bożej

Suknia z białego bursztynu Matki Bożej Częstochowskiej nie  powstałaby, gdyby nie  spotkanie z Ojcem Świętym …