Home / Z życia "Civitas Christiana" / Kraków: spotkanie z dr Anną Wajdą

Kraków: spotkanie z dr Anną Wajdą

6 listopada w Oddziale w Krakowie odbyło się kolejne już spotkanie z p. dr Anną Wajdą z UP JP II. Cały cykl poświęcony jest Ewangelii wg św. Jana. Tym razem rozważaliśmy rozdział 12, wersety od 1 do 11, czyli opis wizyty Jezusa na uczcie u przyjaciół w Betanii.

Zebranie rozpoczęliśmy od odczytania omawianego fragmentu i dla wygody Czytelników zamieszczę go również w relacji:

1 Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych. 2 Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta posługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. 3 Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku. 4 Na to rzekł Judasz Iskariota, jeden z uczniów Jego, ten, który miał Go wydać: 5 «Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim?» 6 Powiedział zaś to nie dlatego, jakoby dbał o biednych, ale ponieważ był złodziejem, i mając trzos wykradał to, co składano. 7 Na to Jezus powiedział: «Zostaw ją! Przechowała to, aby [Mnie namaścić] na dzień mojego pogrzebu. 8 Bo ubogich zawsze macie u siebie, ale Mnie nie zawsze macie». 9 Wielki tłum Żydów dowiedział się, że tam jest; a przybyli nie tylko ze względu na Jezusa, ale także by ujrzeć Łazarza, którego wskrzesił z martwych. 10 Arcykapłani zatem postanowili stracić również Łazarza, 11 gdyż wielu z jego powodu odłączyło się od Żydów i uwierzyło w Jezusa (J 12, 1-11).

Jak zauważyła dr Wajda tekst jest raczej jasny w swym przesłaniu, choć warto omówić go nieco bardziej szczegółowo. Podobne opowiadanie może być znane Czytelnikom, jest bowiem wzmiankowane przez pozostałych ewangelistów: Mateusza (Mt 26,6-13) i Marka (Mk 14,3-9). Pojawiają się tam jednak pewne różnice. Np. u św. Marka nie ma wskazania na Judasza, jako tego, który zgłasza pretensje o cenę oleju. W Łukaszowym opisie różnice są jeszcze większe. Pojawia się tu jawnogrzesznica, która naciera Jezusa olejem (Łk 7,36-50). Tego rodzaju różnice są materiałem do bardziej szczegółowej, naukowej analizy Pisma Św.

Innym ciekawym zagadnieniem jest fakt, że w Nowym Testamencie pojawiają się dwie miejscowości o nazwie Betania. W opisywanej historii na podstawie opisu kierunku drogi, jaką przebywa Jezus można ustalić, że w omawianym fragmencie chodzi o miasto położone przy drodze z Jerozolimy do Jerycha, na wschodnim zboczu Góry Oliwnej w odległości 15 stadiów (2775 m) od Jerozolimy.

Prowadząca na mapie wskazała okolicę, w której odbywają się opisane wydarzenia. Co ciekawe, Jerozolima była miastem najwyżej położonym w czasach Chrystusa, jeśli mówimy o basenie Morza Śródziemnego, czyli tego, co w naszej kulturze określa się mianem świata antycznego.

Pani doktor wytłumaczyła także, jak wyglądały uczty w owym czasie oraz znaczenie gestu namaszczenia. Dokonywano go zazwyczaj przed ucztą lub w jej trakcie, najczęściej wobec wybitnych gości. Ważna dla symbolicznego wymiaru użycia olejku nardowego jest jego cena. Można bowiem odtworzyć ówczesną wartość. Maria zużywa funt olejku, który wart jest około 300 denarów. Denar zaś był ogólnie przyjętą zapłatą za dzień pracy robotnika. Innymi słowy, na ten gest szacunku zużyto przedmiot, na który, kolokwialnie mówiąc, trzeba by wydać 300 „dniówek”. Tak wielka wartość ma znaczenie dla płynącej do nas nauki. Niezależnie bowiem od niuansów kulturowych, ustalenia dokładnego miejsca i czasu, które wzbogacają naszą wiedzę, najważniejsze jest przesłanie. A opowieść o namaszczeniu olejkiem nardowym mówi nam, że Panu Bogu nie możemy ofiarować byle czego. Nie chodzi tu tylko o drogocenne rzeczy, ale można to także odczytać jako wezwanie do daru z siebie, ze swojej pracy, również na rzecz bliźnich. Nie jest ofiarą danie tego, co nic nas nie kosztuje.

Mateusz Zbróg

/md