Legnica: „Wezwani przez Kościół by odżałować swoje grzechy”

Wspólna modlitwa oraz nauka rekolekcyjna zebrała członków z terenu Oddziału Okręgowego we Wrocławiu, by jeszcze w zimowej aurze spotkać się w ramach Dnia Skupienia organizowanego
w Legnicy. To właśnie tam, w dniu 9 marca br., w parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski, przyjął nas
z otwartymi rękoma nasz przyjaciel ks. prof. Bogusław Drożdż, asystent Kościelny Stowarzyszenia
w diecezji legnickiej.

Narzędzia naprawcze

Rekolekcje rozpoczęto Mszą św. sprawowaną przez księdza profesora w intencji członków stowarzyszenia. Podczas homilii ksiądz asystent wskazał zgromadzonym, trzy narzędzia, które poprzez czas Wielkiego Postu mają nabrać znaczenia narzędzi naprawczych. To modlitwa, post oraz jałmużna. „Pozwólmy by w modlitwie było więcej zaufania do samego Boga, by modlitwa była żywa
i wielowymiarowa. Niech stanie się codziennością by wszystko polecać Panu” – zachęcił kapłan. Nie wstydźmy się rozmawiać z Bogiem, oraz nie obawiajmy się zmieniać form naszej modlitwy, gdyż czasem warto porzucić pewne przyzwyczajenia by modlić się gorliwiej.

Poszcząc z kolei, próbujemy bardziej ograniczyć nasze różne pragnienia. Pragniemy doświadczyć umiaru nie tylko w jedzeniu lub piciu, ale również w użyciu rozrywki czy też technologii. Uczymy się tak zarządzać, gospodarzyć sobą by formować siebie poprzez powiedzenie STOP. Czas postu pozwala nam na odszukanie mądrości, która podpowie, że lepiej dla człowieka jest przebywać w domu żałoby, niż w domu rozrywki, gdyż dzięki temu droga do nieba jest bardziej dostępna.

Jałmużna to umieć dać coś ze swego, lecz to dawanie nie polega tylko na datkach materialnych, które znacznie łatwiej jest nam ofiarować. To przede wszystkim ofiarowanie czegoś osobistego, np. swojego czasu, swoich emocji, czy też swojego talentu, służąc w ten sposób drugiemu człowiekowi.

Niech trwa nasza współpraca z Bogiem w Jezusie Chrystusie, jako drodze, by doprowadzić nas do prawdziwego życia niebieskiego.

Z przestrzeni KNS

Po wspólnej Eucharystii zebrani członkowie z pełnym skupieniem wysłuchali nauki rekolekcyjnej ks. Bogusława Drożdża, który na wstępie wyraził swój podziw dla naszej wspólnoty za tak wyjątkową
i czasem niełatwą pracę wykonywaną na przestrzeni wielowymiarowej.

Podczas nauki przywołany został pokój, główny temat rekolekcji, o którym jak podkreślił ksiądz, warto mówić oraz modlić się o niego, gdyż posiada przeogromne wymiary. Patrząc na dzieje ludzkości, ukazuje nam się obraz wojen jako paskudny, przepełniony złem oraz nienawiścią czas. To splot ludzkiego zła, objaw duchowej nędzy. Katolicka Nauka Społeczna przestrzega przed zjawiskiem jakim jest wojna. Należy uwydatnić godność człowieka na wszystkich możliwych przestrzeniach. Pokój będąc dziełem ludzkim, jest też z pewnością darem Bożym.

Etyka pokoju jest zawsze etyką jedności, dzieleniem się tym co człowiek posiada. Należy odrzucić etykę, która wprowadza pragmatyzm, zjawisko przeciwstawiające się pokojowi. Kościół mówiąc o pokoju, wskazuje jak jeszcze dużo jest do zrobienia w kontekście tej przestrzeni. Czy można, i w jaki warunkach, skorzystać z siły by zaprowadzić pokój, by odwieść rządzących od zagłady świata? Kościół wskazuje pokój jako dar Boży, który należy przyjąć. Wszelaki niepokój goszczący w ludzkich sercach, wyzwala tym samym kryzys. Problemy w otaczającym nas środowisku, np. w rodzinie, szeroka skala dostępności tzw. śmiertelnych uszczęśliwiaczy, mafijny wzrost, manipulacja czy korupcja.

Pokój jest owocem docenienia praw człowieka i jego godności. Jego się nie narzuca lecz wychowuje się w nim, to przedmiot żarliwej modlitwy. W nim tkwi dobro gdyż jest wartością społeczną oraz cnotą.

Cztery „pokoje osobowe”

Rok 2012, nazwany „Rokiem wiary”, poświęcony został refleksji nad wiarą chrześcijańską. Wnętrze człowieka jest bardzo różnorodne. To swego rodzaju materiał, który można w odpowiedni sposób zagospodarować. Jako istota ludzka mogę czynić dobro, pielęgnować cnoty, lecz mogę też zmierzać ku złu i dopuścić do rozwoju wad w moim wnętrzu. Gdzie wiara winna się rozwijać? Na jakich wymiarach ludzkiej egzystencji?

Pokój mentalny, jako sfera ludzkiej mentalności, tam gdzie przebywa moje ja. To tutaj planuję swoje cele, które warto zdobywać. Moja przestrzeń mentalna, mój sposób rozumowania.

Pokój somatyczny, moja cielesność. Moje ja przebywa w pokoju cielesnym. Pokój emocjonalny, który wprowadza w moim życiu najwięcej zamieszania. Komponuje gamy mojego nastroju emocjonalnego. To pokój bardzo żywy, bardzo mocny. I ostatni pokój, pokój duchowy. W nim moje ja rozmawia z Panem Bogiem. Czy jest on umeblowany wiarą, czy wypełniony kolorem miłości, nadziei, czy jest kaplicą, sanktuarium mojej świętości? Każdy z tych wymienionych pokoi, wciągam do pokoju duchowego. Czy będąc w nim, w środku, będąc jednocześnie obnażony przed Bogiem, czy boję się wstydu? „Zatem gdzie najczęściej przebywa moje ja?” – zapytał ksiądz. Zadajmy sobie zatem pytanie, niech będzie ono swego rodzaju zadaniem domowym dla nas wszystkich na czas Wielkiego Postu.

Estera Ryczek

Zobacz także w e-civitas:

Prudnik: spotkanie z dr. Krzysztofem Trackim

12 marca w gościnnych progach Prudnickiego Ośrodka Kultury odbyło się spotkanie z okazji Narodowego Dnia …