Home / Rozmaitości / Maciej Cieśla i jego walka z nowotworem: Każdy dzień jest piękny
Maciej Szymon Cieśla, projektant komunikacji wizualnej Światowych Dni Młodzieży. Porzucił pracę, by zaangażować się w przygotowania spotkania papieża z młodymi świata w Polsce w 2016 r. Dotknięty chorobą nowotworową promieniował na innych swoją wiarą i chęcią życia. / fot. screen Vimeo

Maciej Cieśla i jego walka z nowotworem: Każdy dzień jest piękny

– Życzę Wam, byście cieszyli się życiem, każdy dzień jest piękny, ale nie zawsze w natłoku obowiązków dostrzegamy, jak bardzo jesteśmy szczęśliwi – powiedział w krótkim nagraniu wideo Maciej Cieśla, o którym wspomniał papież Franciszek, gdy spotkał się z młodymi całego świata w oknie papieskim na ul. Franciszkańskiej 3 w Krakowie.

Maciej Szymon Cieśla – projektant komunikacji wizualnej po krakowskiej ASP. Nagradzany, z doświadczeniem. Do Komitetu Organizacyjnego Światowych Dni Młodzieży trafił we wrześniu 2014 roku, dzięki ogłoszeniu o wolontariacie powieszonemu na uczelni. Zwolnił się z pracy i w grudniu 2014 roku dołączył do zespołu grafików Światowych Dni Młodzieży.

Nie był mocno związany z Kościołem. Jego wiara pogłębiała się w miarę zaangażowania w ŚDM, potem wraz z nagłym pogorszeniem stanu zdrowia. Wkrótce z jego siły i chęci życia czerpali inni.

– Jak szybko zmienia się życie i priorytety… i jak mamy najróżniejsze marzenia…

Kłopoty ze zdrowiem zaczęły się we wrześniu 2015 roku. Maćka zaczęło boleć kolano, łękotka…

– Dokładnie sto dni temu dowiedziałem się, że niektóre komórki w moim organizmie postanowiły się zbuntować: zmutowały i przekształciły się w nowotwór złośliwy kości udowej. Okazało się, że poza tym, że są złośliwe, lubią podróżować i miesiąc później najechały moje płuca liczniej niż Polacy odwiedzają Chorwację podczas wakacji – mówił z dystansem do swojej choroby w animacji “100 dni ONKO”.
– Jak szybko zmienia się życie i priorytety… i jak mamy najróżniejsze marzenia. Jedni marzą o karierze i sławie, awansie, nowej pracy, wielkim majątku, czy nawet o tym by największa impreza tego roku w Krakowie (ŚDM) okazała się sukcesem… Ja od 150 dni marzę o jednym… Chciałbym po prostu żyć – wyznał Maciek.

– To, co Maciek dał Komitetowi Organizacyjnemu poza pięknymi graficznymi pracami, to ufność, że Pan Bóg jest większy od ludzkich słabości i niemocy, że może je przemienić. W trakcie swojej pracy w Komitecie stał się osobą wierzącą i ufającą Bogu: potrafił przyjmować swoje cierpienie, przyznawać się do Krzyża i stał się w tym dla nas nauczycielem – mówi ks. Grzegorz Suchodolski, dyrektor Krajowego Biura Organizacyjnego Światowych Dni Młodzieży Kraków 2016.

Maciek Cieśla zmarł 2 lipca 2016 roku. Jego historię i postawę wobec choroby wspomniał papież Franciszek w czasie spotkania z młodymi w oknie papieskim na ul. Franciszkańskiej 3 w Krakowie: “Pozdrawiam Was, widząc w Was tyle entuzjazmu i tyle radości. Ale teraz muszę wam powiedzieć coś, co troszkę zasmuci wasze serca. Proszę was o ciszę. To jest historia życia jednego z was. Maciek Szymon Cieśla miał niewiele więcej niż 26 lat. Studiował projektowanie graficzne i porzucił swoją pracę, żeby stać się wolontariuszem Światowych Dni Młodzieży. To on przygotował wszystkie projekty, obrazy świętych patronów, odznaki pielgrzyma, które teraz tak pięknie ozdabiają miasto. Właśnie w tej swojej pracy odnalazł swoją wiarę. W listopadzie zdiagnozowano u niego raka. Lekarze nie mogli zrobić nic, jedynie amputować nogę. Chciał żyć wtedy, kiedy przyjedzie papież. Nawet miał zarezerwowane miejsce w tramwaju, którym będzie podróżował papież. Zmarł 2 lipca. Wszyscy byli bardzo tym poruszeni z powodu dobra, które przyniósł. Teraz wszyscy w ciszy pomyślmy o tym naszym przyjacielu z naszej ludzkiej drogi życia, który pracował tyle dla tych Światowych Dni Młodzieży. I wszyscy tutaj w ciszy z serca módlmy się. On jest tutaj z nami” – mówił papież Franciszek. Ojciec Święty dodał, że wiara zaprowadziła Maćka do Jezusa i teraz jest w niebie, patrząc na nas. – I to jest wielka łaska. Również my pewnego dnia go spotkamy. – O, to byłeś ty. Miło Cię poznać – zapewnił Ojciec Święty.

Marcin Kluczyński
mk