Mały Brat Jezusa

Cała religia wyraża się w słowie miłość-miłosierdzie – Błogosławiony Karol de Foucauld

Ogłoszenie patronem roku 2016 francuskiego duchownego, Karola de Foulcauld, łączy się z setną rocznicą jego męczeńskiej śmierci. Uroczystości zainaugurowano 3 listopada 2015 r. w Nazarecie, miejscu dla niego wyjątkowym. W obchody aktywnie włączył się Kościół w Polsce, czego wyrazem stała się peregrynacja relikwii błogosławionego. Jest to cząstka całunu ze śladami krwi, w który między 1916 a 1929 rokiem było owinięte jego ciało. Trwająca równo rok wędrówka pod hasłem Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci Moich najmniejszych, Mnieście uczynili rozpoczęła się w grudniu 2015 r. na terenie diecezji opolskiej, a zakończyła we Wrocławiu. W tym czasie relikwie nawiedziły diecezje, wspólnoty, parafie, seminaria duchowne, klasztory oraz domy prywatne, których mieszkańcom szczególnie bliskie było nauczanie błogosławionego. Podobnie było na terenie archidiecezji poznańskiej, która gościła relikwie w październiku. Miejscem ich pobytu były m.in.: kościół parafialny w Mosinie, dom Wspólnoty Rodzina Serca Miłości Ukrzyżowanej w Bąblińcu oraz Arcybiskupie Seminarium Duchowne w Poznaniu. Za sprawą odpowiadającego za peregrynację diakona Jakuba Drosika spotkania z relikwiami doświadczyli również bezdomni, którzy z zainteresowaniem odnieśli się do osoby i nauczania francuskiego ascety.

Karol de Foucould/dcbuck.com
Karol de Foucould/dcbuck.com

Karol de Foulcauld przyszedł na świat w 1858 r. w arystokratycznej rodzinie ze Strasburga. Już w dzieciństwie stracił oboje rodziców, a jego wychowaniem zajęli się dziadkowie. Po ukończeniu jezuickiej szkoły wstąpił do armii i brał udział w tłumieniu powstania w Algierii. Za postawę w walkach został odznaczony, jednak wkrótce porzucił służbę w armii. Swoje życie w tym czasie opisze słowami: „W ciągu 2 lat żyłem niczemu nie przecząc, ale i w nic nie wierząc, pełen wątpliwości co do prawdy, bez wiary w Boga. Żaden dowód nie był dla mnie dość mocny. Żyłem tak, jak się żyje, gdy ostatnia iskierka wiary gaśnie”.

Do Afryki powrócił już rok później, rozpoczynając samotną podróż przez Maroko do Algieru. Owocem wędrówki była książka Wdzięczność dla Maroka, za którą 1885 r. otrzymał złoty medal Francuskiego Towarzystwa Geograficznego. Po powrocie do Francji doznał nawrócenia. Jak sam wspominał: „Będąc w Paryżu w związku z drukowaniem mojej rozprawy o Maroku, stykałem się z ludźmi mądrymi, o wielkiej cnocie i realizującymi w dużym stopniu swoje chrześcijaństwo. I wówczas pomyślałem sobie, że ta religia nie jest absurdalna. Równocześnie nadzwyczaj silna łaska mnie ogarnęła. Poszedłem do kościoła nie posiadając wiary, a czułem się dobrze jedynie tam. Spędzałem tam długie godziny powtarzając tę dziwną modlitwę: MÓJ BOŻE, JEŚLI JESTEŚ, SPRAW BYM CIEBIE POZNAŁ”.

Pod wpływem swojego kierownika duchowego ks. Huvelin Karol wyrusza w pielgrzymkę do Ziemi Świętej, gdzie odwiedził Betlejem, Jerozolimę oraz Nazaret. Po powrocie wstąpił do zakonu trapistów. Początkowo przebywał w klasztorze Matki Bożej Śnieżnej w Masywie Centralnym, jednak jeszcze w trakcie trwania nowicjatu poprosił o przeniesienie do klasztoru filialnego Matki Bożej Śnieżnej w Akbes w Syrii. Tam też w 1892 r. złożył śluby zakonne i przybrał imię Marie-Albéric. Dość szybko postanowił porzucić życie we wspólnocie, aby doświadczyć życia pustelniczego. Przełożeni zgodzili się na opuszczenie zakonu trapistów, jednak najpierw skierowali go na studia do Rzymu. Po pół roku brat Karol dostał pozwolenie na udanie się do Palestyny, gdzie najął się jako sługa u sióstr klarysek w Nazarecie. Tutaj dogłębnie odkrył swoje powołanie nazaretańskie, tworząc Regułę Pustelników Najświętszego Serca i Konstytucje Małych Braci Jezusa. Przyświecał mu przy tym jasno wyrażony cel: „W głębi duszy marzę o jednym… o czymś bardzo prostym, mało licznym, a co przypominałoby pierwsze wspólnoty z początków Kościoła… kilka dusz prowadzących wspólnie życie Nazaretu, utrzymujących się z własnej pracy, jak Święta Rodzina w Nazarecie, realizujących to życie w kontemplacji Jezusa”.

Rekonstrukcja eremu bł. Karola de Foulcauld, fot. Wikipedia

Po powrocie do Francji w 1901 r. przyjął święcenia kapłańskie, a następnie wyjechał do Beni-Abbes w Algierii. Tam podjął się pracy charytatywnej, walczył z niewolnictwem, wspierał duchowo francuskich żołnierzy oraz rozpoczął redakcję Reguły Małych Sióstr Jezusa. Następnie w 1904 r. udał się do Tamanrasset, gdzie zamieszkał wśród berberyjskiego ludu Tuaregów. Wśród nich wybudował pustelnię Asekrem, położoną na wysokości 2700 m n.p.m. w górach Hoggaru. Zajmował się pracą fizyczną oraz opracowaniami lingwistycznymi z języka tuareskiego, które w 1915 r. zaowocowały powstaniem słownika francusko-tuareskiego, przetłumaczeniem Ewangelii oraz poezji na tuareski.

O swojej działalności pisał do jednego z przyjaciół: „Powołaniem moim jest życie ukryte, samotne, a nie apostołowanie słowem i podróżami. Z drugiej strony dusze tych regionów, dla których jestem zupełnie sam, wymagają moich wędrówek, dopóki nie będzie innych robotników. Staram się pogodzić obie rzeczy, mam dwie pustelnie oddalone o 1500 kilometrów jedna od drugiej. Przebywam trzy miesiące w północnej, sześć w południowej, a trzy miesiące poświęcam rocznie na wędrówkę z jednej do drugiej”.

  1. Wnętrze pustelni bł. Karola de Foulcauld, fot. Wikipedia

    Stylem swojej egzystencji dał podwaliny pod nową formę życia zakonnego w Kościele: życia kontemplacyjnego, nieklauzurowego, spędzanego wśród prostych ludzi. Jezusa spotykał w Najświętszym Sakramencie jako umiłowanego Brata i Pana, w Eucharystii przeżywał czułą bliskość Boga: „Jezus mówi: Moje Serce jest skrótem religii: Serce, którego widok przypomina o miłości, jaką Bóg ma dla was i tej jaką powinniście Mu oddać… Chce On, byście Go posiedli na wieki, byście zostali w Niego przemienieni i w pewnym sensie przebóstwieni: oto jest miłość Boga do was, nieskończona poprzez nieskończone dobro, którego dla was pragnie, miłość przypominana przez moje Serce (…) Cała religia wyraża się w słowie miłość miłosierdzie”. Nauczał, że trzeba być bratem każdego: wierzącego i niewierzącego, bogatego i biednego, chrześcijan, muzułmanów i Żydów: „Bliźniego kocha się takim, jaki jest tu i teraz, jakim go Bóg i pokolenia ukształtowały, kocha się całkowicie bezinteresownie i w pełnej wolności, pragnąc jego dobra, zarówno wiecznego, jak i doczesnego”.

Grób bł. Karola de Foulcauld znajdujący się obecnie w oazie El Menia w Algerii, fot. Wikipedia

Postępowaniem realizował zasadę: „Żyć dzisiaj tak, jakbym wieczorem miał umrzeć jako męczennik”. Taką też śmiercią zginął. Podczas I wojny światowej doszło do walk plemiennych między Tuaregami a Senussami. W trakcie ataku Senussów 1 grudnia 1916 r. brat Karol pozwala się pojmać, nie stawiając oporu, po czym zostaje związany i ograbiony, a następnie zabity.

Idea powołania wspólnot nie zginęła jednak wraz ze śmiercią Karola de Foucauld. Podjęli ją ks. Rene Voillaume oraz Magdalena Huttin, tworząc odpowiednio w 1933 r. wspólnotę zakonną Małych Braci Jezusa, a w 1939 r. zgromadzenie Małych Sióstr Jezusa. Obecnie na całym świecie skupiają one ok. 1500 osób, prowadząc swoją działalność również w Polsce.

Pomnik bł. Karola de Foulcauld w jego rodzinnym Strasburgu, fot. Wikipedia.

Proces beatyfikacyjny Karola de Foucauld zakończył się za pontyfikatu Jana Pawła II, któremu w wyniesieniu na ołtarze Karola od Jezusa przeszkodziła śmierć. Dzieło swojego wielkiego poprzednika dokończył 13 listopada 2005 r. Benedykt XVI, który od wielu lat był promotorem duchowości Nazaretu, wprowadzonej do Kościoła przez tego błogosławionego.

Szymon Szczęsny

pgw

Zobacz także w e-civitas:

1 pytanie do Rzecznika Episkopatu Polski

„Ludzie sumienia to ludzie duchowo wolni” – powiedział abp Stanisław Gądecki podczas homilii w Świątyni …