Home / Wiara Wspólnota Kościół / Maryja, Matka ożywiona Duchem Świętym

Maryja, Matka ożywiona Duchem Świętym

Panno w największym dostojeństwie narodzona,
Córko królewska z pokolenia Dawidowego,
Kwiecie cudowny, którego wonność napełnia całą ziemię,
Gołębico niewinna, której głos świat usłyszał,
Oblubienico Ducha Świętego…

Z Litanii na Narodzenie Najświętszej Maryi Panny

Święty Jan Paweł II w czasie rozważań o Duchu Świętym w ramach przygotowań do Wielkiego Jubileuszu (9 XII 1998 r.) mówił o Maryi: „Współpraca Maryi z Duchem Świętym, która uwidacznia się podczas zwiastowania i nawiedzenia, wyraża się w postawie bezwzględnej uległości wobec natchnień Pocieszyciela…”

BŁOGOSŁAWIONA, KTÓRA UWIERZYŁA
To spotkanie z Archaniołem Gabrielem ma zbawienne znaczenie dla nas. Wypowiedziane przez nią słowa: Oto Ja, służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! (Łk 1,38), otwierają nam perspektywę powrotu do jedności z Bogiem utraconej przez pierwszych rodziców.
Nie bez przyczyny Maryja jest nazywana nową Ewą, gdyż Kościół w scenie zwiastowania widzi odpowiedź na rajską scenę kuszenia pierwszej niewiasty. Tam gdzie Ewa dała się zwieść kłamstwu upadłego anioła i „przez niewiarę zawiązała węzeł nieposłuszeństwa”, Maryja „przez wiarę rozwiązała węzeł nieposłuszeństwa” (św. Ireneusz, biskup Lyonu).

OFIAROWANIE JEZUSA W ŚWIĄTYNI
Kolejnym ważnym momentem objawienia się Ducha Świętego w życiu Maryi był moment spotkania w świątyni, gdzie starzec Symeon powiedział, że Jezus będzie znakiem, któremu sprzeciwiać się będą, a miecz przeniknie duszę Maryi (por. Łk 2,34- 35). W tym wydarzeniu św. Jan Paweł  II widział przygotowanie Maryi przez Ducha Świętego „do czekającej Ją trudnej próby, a obrzędowi ofiarowania Dziecka nadaje wartość ofiary złożonej z miłości” (Rozważanie o Duchu Świętym, Audiencja generalna, 9 XII 1998 r.). Ponadto papież przypominał, że to dzięki natchnieniu Ducha Świętego stary Symeon wyraził w pieśni zapowiedź przyszłości Dziecka, które przyszło na świat jako światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela (por. Łk 2,32).

NA KALWARII
Jednak najtrudniejszym po ludzku momentem była dla Maryi Droga Krzyżowa i śmierć Syna. W tym wydarzeniu wypełniło się proroctwo Symeona wypowiedziane wiele lat wcześniej w świątyni. „Jakże wielkie, jak heroiczne jest wówczas posłuszeństwo wiary, które Maryja okazuje wobec »niezbadanych wyroków« Boga! Jakże bez reszty »powierza siebie Bogu«, »okazując pełną uległość rozumu i woli« wobec Tego, którego »drogi są niezbadane« (por. Rz 11,33)! A zarazem: jak potężne jest działanie łaski w Jej duszy, jak przenikliwy wpływ Ducha Świętego, Jego światła i mocy!” (Redemptoris Mater, art. 18) Właśnie tą obecnością Parakleta w sobie Maryja różni się od Apostołów, którzy opuścili swojego Mistrza w chwili próby.
Ważnym wydarzeniem Golgoty jest moment oddania Jana (to jest ucznia, Kościoła) w opiekę Maryi. Dzięki ofierze z krzyża popłynęły na ludzkość strumienie wody żywej (por. J 7,38). Tradycyjna interpretacja Ewangelii widzi w nich obfitość Ducha Świętego. Zbawiciel pragnął jednak, by to wylanie łaski wiązało się z obliczem Matki, gdy mówił do Niej spod krzyża: Niewiasto, oto Syn  Twój  ( por. J  19,26- 27). Dobrze oddają to wydarzenie słowa papieża Leona XIII z encykliki Adiutricem populi z 1895 r.: „Niewysłowiona tajemnica miłości Chrystusa do nas z tego także wymownie wypływa, że umierając zechciał Matkę swoją oddać w testamencie uczniowi Janowi: – Oto syn Twój! – W Janie zaś, przez którego zawsze rozumie się Kościół, naznaczył Chrystus rodzajowi ludzkiemu osobę, do której się wszyscy z wiarą uciekają”.

POCZĄTKI KOŚCIOŁA
[Uczniowie] trwali jednomyślnie na modlitwie razem (…) z Maryją, Matką Jezusa (Dz 1,14).
Ojcowie Kościoła podkreślali, że Maryja od Zesłania Ducha Świętego była z młodym Kościołem Chrystusa, że wypraszała mu dary Ducha Świętego, krzepiła jego członków i wspierała go w najtrudniejszych momentach.
Kościół w czasach Imperium Rzymskiego często malował na ścianach katakumb obrazy Maryi z Dzieciątkiem, zawierzając Jej trudy i cierpienia oraz uciekając się do Niej w obliczu męczeństwa. Zatem także dzięki Jej wstawiennictwu Kościół Chrystusowy w pierwszych wiekach krzepł i zyskiwał nowych wyznawców.
W encyklice Redemptoris Mater czytamy, że „…Bogarodzica jest już eschatologicznym wypełnieniem Kościoła: »Kościół w osobie Najświętszej Maryi Panny już osiąga doskonałość, dzięki której istnieje nieskalany i bez zmazy (por. Ef 5,27)« – równocześnie zaś »chrześcijanie ciągle jeszcze starają się usilnie o to, aby przezwyciężając grzech, wzrastać w świętości; dlatego wznoszą oczy ku Maryi, która świeci całej wspólnocie wybranych jako wzór cnót«”.

Daniel Bialik

pgw