Matka Miłosierdzia

Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zezwoliła, by w Polsce w Litanii do Najświętszej Maryi Panny, zwanej Litanią loretańską, mogło być dodane wezwanie: „Matko Miłosierdzia!”.

To wezwanie, będące przymiotem Matki Bożej, było obecne już od wieków w modlitwach zanoszonych do Królowej Niebios. Znowu Polska nadaje kierunek duchowego odrodzenia w naszych czasach. Jak kiedyś dzięki polskim biskupom został wprowadzony kult Serca Jezusa, tak dzisiaj – wraz z całym światem – możemy się czuć powołani do czci wobec Matki Bożej Miłosierdzia.

To wydarzenie napawa nadzieją, ponieważ wpływ protestantyzmu dokonał wielkiego zniszczenia w Kościele rzymskokatolickim. Niewłaściwe nauczanie mariologii w seminariach doprowadziło do osłabienia miłości do Matki Bożej wśród młodych kapłanów, a w konsekwencji również zmniejszyło gorliwość wiernych. Współczesna mariologia popełnia dwa błędy. Pierwszy – zamiast mówić, czym jest maryjność, mówi, czym ona nie jest, w sposób negatywny. Drugi błąd to uleganie uzasadnionemu lękowi, że ludzie wypaczają maryjność i przesłania im ona Jezusa. Dlatego w  wielu kościołach z centralnego miejsca w  prezbiterium usunięto święte wizerunki Matki Bożej, które nigdy nie przeszkadzały i nie kłóciły się z rozumieniem wiary rzymskokatolickiej. Przykładem jest kaplica Matki Bożej na Jasnej Górze. Stosowanie w duszpasterstwie protestanckiej zasady „Tylko Chrystus” – Sola Christi czyni niejasnym pośrednictwo Maryi i Kościoła świętego.

Powiedzmy więc o tym, czym jest ten wielki tytuł Matki Bożej Miłosierdzia i jaki jest sens nabożeństwa do Maryi. Miłosierdzie, jak wiemy, jest największym przymiotem Boga ad extra, to znaczy przymiotem, który objawia się w działaniu Boga w odniesieniu do stworzeń. Tym więc, co najbardziej Boga opisuje i co jest Jego istotą, jest miłosierdzie. Możemy to również odnieść do Matki Bożej. To, co w Niej najpiękniejsze i godne umiłowania, to miłosierdzie. Istotą wezwania „Matka Boża Miłosierdzia”, zdaniem bł. ks. Michała Sopoćki, jest wychwalanie w  osobie Maryi największego przymiotu Boga.

Ikoną Matki Bożej Miłosierdzia jest obraz z Ostrej Bramy w Wilnie. On  opisuje najlepiej, czym jest ten tytuł. Matka Boża na tym obrazie jest ukazana w momencie Zwiastowania. Ma pochyloną głowę, ręce złożone na piersiach. Cała postać jest spowita jakimś szczególnym skupieniem. Ten obraz ukazuje moment przyjęcia przez Maryję Chrystusa do swojej duszy. To  podczas Zwiastowania Maryja stała się Matką Bożą Miłosierdzia, ponieważ dzięki Niej przyszło Miłosierdzie Boże dla ludzkości i świata. Z  Niej narodził się Jezus Chrystus Król Miłosierdzia. Miłosierdzie Boże możemy traktować nie tylko jako przymiot Boga, lecz nawet jako osobę Syna Bożego. Takie rozumienie teologiczne miała św. Faustyna: „…jednoczę się z Chrystusem – Miłosierdziem …” (Dz.  1778). Jezus Chrystus – Miłosierdzie Boże przyszedł do człowieka i  ludzkości przez ufność Maryi, przez Jej zawierzenie. Nie rozumiała tego, czego Bóg od Niej żądał, dlatego prosiła anioła, by Jej to wyjaśnił. Maryja przede wszystkim uwierzyła i zaufała Słowu Boga i w ten sposób stała się Matką Miłosierdzia. To zaufanie Najświętszej Maryi Panny było bezgraniczne i  właśnie dzięki niemu przyjęła Ona dla siebie i dla całej ludzkości pełnię łask miłosierdzia. Dlatego za  każdą łaskę miłosierdzia, jaką otrzymujemy od Trójcy Świętej, powinniśmy również dziękować Maryi, ponieważ Ona jest Szafarką miłosierdzia na wieki przez swoje zawierzenie Bogu.

Tytuł Matki Bożej Miłosierdzia łączy się też z męczeństwem Maryi. Ona w sposób heroiczny uczestniczyła w  męce swojego Syna. Nie tylko rozważała Jego cierpienie, ale i sama wraz z  Nim cierpiała, konała i umierała. Składała swego Syna w ofierze Bogu Ojcu. To Ona, możemy powiedzieć, pierwsza mówiła słowa Koronki do Bożego Miłosierdzia. Łączyła swe cierpienia z męką Jej Jednorodzonego Dziecka. Wolała przecież oddać życie za Syna, lecz nie mogła tego uczynić. Cierpiała jako Matka i uczennica Boskiego Mistrza. Z ran Jej Niepokalanego Serca pod krzyżem zstępowało miłosierdzie Boże dla świata, gdy zgasło Serce Jezusa przebite włócznią (por. Dz. 33). Jej męczeństwo było tak wielkie, że otrzymała tytuł Królowej Męczenników. By pojąć wielkość miłosierdzia Maryi, trzeba zrozumieć, że wstawia się Ona za ludźmi, którzy przecież przez grzech wciąż z pokolenia na pokolenie zadają cierpienie Jezusowi oraz Jej samej. Własnością więc tego tytułu Matki Bożej jest wypraszanie dla każdego człowieka, społeczeństw, narodów i świata łask Bożego zmiłowania, ponieważ jest Ona Wszechpośredniczką i Wszechmocą błagającą, jak pisał o Niej św. Maksymilian Kolbe.

Maryja otrzymała tytuł Matki Miłosierdzia pod Krzyżem swojego Syna. Był to moment, w którym szczególnie zaczęła świadczyć miłosierdzie, rozciągając swe macierzyństwo na wszystkich ludzi, przede wszystkim grzeszników, których chce uratować od potępienia. Wzięła Ona sobie do serca testament z  krzyża swego Syna. Jej matczyna pomoc przejawia się w trzech aspektach życia duchowego człowieka: w godnym przyjmowaniu sakramentów, w wyjednaniu łaski zbawienia, w życiu doczesnym. Po pierwsze – Matka Boża pomaga chrześcijaninowi godnie i z wielkim pożytkiem przystępować do  sakramentów świętych, szczególnie do Eucharystii i pokuty, by nie przyjmował sakramentów w sposób świętokradczy, lecz by jednoczył się dzięki nim z Bogiem. Drugi skutek można określić jako misję wstawienniczą, którą Maryja realizuje ku zbawieniu człowieka, wypraszając wszelkie łaski, by każdy człowiek mógł osiągnąć świętość. Trzeci czynnik Jej macierzyńskiej opieki dotyczy troskliwej obecności Maryi w całym doczesnym życiu chrześcijanina. To przez nabożeństwo do Maryi Bóg udziela swego szczególnego błogosławieństwa i łaski miłosierdzia.

Pisze o tym św. Faustyna. Widzi ona w swych duchowych wizjach Maryję, która ratuje naszą Ojczyznę przed słusznymi karami za grzechy popełniane przez Polaków. „Wieczorem ujrzałam Matkę Bożą, z obnażoną piersią i  zatkniętym mieczem, rzewnymi łzami płaczącą, i zasłaniała nas przed straszną karą Bożą. Bóg chce nas dotknąć straszną karą, ale nie może, bo zasłania nas Matka Boża” (Dz. 686). Możemy powiedzieć, że dzisiaj, współcześnie, przy takim natężeniu zła, szczególnie powinniśmy czcić Maryję jako Matkę Bożą Miłosierdzia, ponieważ Ona jest naszym ocaleniem i w  życiu doczesnym, i momencie sądu Bożego.

Matka Boża Miłosierdzia chce nas ratować. Dlatego upomina św. Faustynę, by uczyniła wszystko, co w jej mocy, by ludzie zwrócili się do miłosierdzia Bożego, ponieważ mają nadejść apokaliptyczne kary na ludzkość, jeśli się nie nawróci. „Postanowiony jest dzień gniewu Bożego, drżą przed nim aniołowie. Mów duszom o  tym wielkim miłosierdziu, póki czas zmiłowania; jeżeli ty teraz milczysz, będziesz odpowiadać w on dzień straszny za wielką liczbę dusz. Nie lękaj się niczego, bądź wierna do końca, ja współczuję z tobą” (Dz.  635). Te słowa Maryja skierowała do św. Faustyny 25 marca 1936 r. w Warszawie, w klasztorze sióstr Matki Bożej Miłosierdzia przy ul. Żytniej 3/9.
Ciekawe, że w kolejnych objawieniach w stolicy, na Siekierkach, Matka Boża przez Władysławę Papis nawoływała do odmawiania Koronki do Bożego Miłosierdzia. Miało to miejsce podczas niemieckiej okupacji, 3 sierpnia 1943 r.: „Módlcie się o powstrzymanie gniewu Syna mojego. Módlcie się, a otrzymacie łaski”. Modlitwą na uśmierzenie gniewu Bożego jest właśnie Koronka do Bożego Miłosierdzia.

Maryja jest Matką Miłosierdzia, ponieważ w sposób doskonały osiągnęła ten przymiot Boga. Jej łono zostało uświęcone przez Jezusa Chrystusa. Stała się pierwszym tabernakulum świata. Później natomiast mogła obserwować i uczyć się tej doskonałości od Jezusa. Za pomocą miłosierdzia Maryja stara się usunąć wszelkie braki, jakie widzi u ludzi. Wydobywa tych, którzy Jej zaufają, z uzależnień, daje łaskę zwycięstwa w udręczeniach szatańskich i zwątpieniu.

Tytuł Matka Boża Miłosierdzia jest powołaniem do tego, byśmy za przykładem Maryi praktykowali miłosierdzie wobec potrzebujących. Maryja jest najdoskonalszym uosobieniem miłosierdzia Boga, lecz przecież każdy ochrzczony również może podjąć dzieła miłosierdzia, które odnowią ten świat zniszczony przez grzech doprowadzający do wojen, destrukcji rodzin itp. Dzięki pomocy Matki Bożej Miłosierdzia możemy ten świat, zaczynając od siebie i własnych rodzin, uczynić lepszym. Zrekonstruować to, co utraciliśmy przez materializm i zniewolenia dzisiejszej doby. Odzyskać relację z Bogiem i ludźmi. Wypełnić własną misję życia.

Bóg w dzisiejszych czasach chce królować przez Matkę Bożą Miłosierdzia. To panowanie Boga nad światem dokona się przez nasz powrót do  Maryi. Patrząc na obecne wydarzenia na świecie, widzimy, że czas miłosierdzia się kończy i wkraczamy w czas oczyszczenia świata. Nie zmarnujmy tych świętych chwil, jakie dał nam Bóg przez wstawiennictwo Matki Bożej Miłosierdzia, ustanawiając przez swego namiestnika papieża Franciszka nadzwyczajny Rok Miłosierdzia. Wołajmy do Matki Bożej Miłosierdzia nieustannie, by wszystkich bliskich z naszych rodzin pojednać z Bogiem. Inaczej zło zapanuje nad światem i  nastąpią straszliwe prześladowania chrześcijan na całym świecie, których już możemy doświadczać.
Dzięki Maryi nasz naród zawsze zwyciężał, jest to możliwe i dziś, lecz wymaga naszego ofiarowania się Jej i  wdzięczności za ogrom łask, jakie od Niej wciąż otrzymujemy. Ona nas przygotuje na wszelkie doświadczenia, jakich nie jesteśmy w stanie przewidzieć.

Ks. Michał Dłutowski

pgw

Check Also

Czuwanie przy grobie. Homilia Jana Pawła II

Wigilia Paschalna to liturgia sprawowana w noc Zmartwychwstania Pańskiego. Stanowi integralną i najważniejszą część Triduum …