Home / Biblia / Mędrcy na drodze wiary i mądrości

Mędrcy na drodze wiary i mądrości

Zobaczymy Boga twarzą w twarz i ofiarujemy Mu złoto naszej czci, kadzidło naszej adoracji i mirrę naszej ofiary.

Mądrość Mędrców polegała na dociekaniu prawdy. Choć narażali nawet życie, stając przed Herodem, pozwolili prowadzić się gwieździe. Ich pewność badawcza nie tylko kazała im dostrzegać w zjawiskach przyrodniczych zapowiedzi starożytnych – znak narodzenia się Mesjasza, ale i skrupulatnie badać Pisma. Potem, na szlaku, kierowała nimi gwiazda, a nie wyobrażenia, pozory, ułuda. Można powiedzieć, że szli drogą rozumu i wiary. Szli za światłem i doszli do Światła. Święty Jan pisał, że Bóg jest światłością, a nie ma w Nim żadnej ciemności (1 J 1,5). Bóg objawił człowiekowi prawdę o sobie i to, że jest Prawdą. Katechizm Kościoła Katolickiego naucza, że „Bóg jest samą Prawdą, Jego słowa nie mogą mylić” (KKK 215). Ten, który rzeczywiście istnieje, jest Mądrością – świadczy o tym stworzenie świata i kierowanie nim, On zna absolutnie wszystko, a Jego słowa są prawdziwe. Przeciwnik Boga, szatan, nazywany jest ojcem kłamstwa (J 8,44). Mędrcy ze Wschodu w poszukiwaniu prawdy doszli do Betlejem, gdzie stanęli wobec tajemnicy – wówczas zadziałała wiara, ponieważ – jak mówi Pismo – znalazłszy się przed Maryją i Dzieciątkiem, padli na twarz i oddali Mu pokłon (Mt 2,11).

Człowiek, stworzenie Boga, ma zdolność poznania i zrozumienia Objawienia. Greckie słowa: epiphaneia, teophaneia – ukazanie się, objawienie, były rozumiane na Wschodzie jako ukazanie się bóstwa w sposób widzialny. Wcielony Bóg objawił się poganom w osobach Mędrców, narodowi wybranemu przy chrzcie w Jordanie i swoim uczniom przez cud dokonany w Kanie Galilejskiej. Na ukrycie – w betlejemskiej stajence – zwracał uwagę papież Benedykt XVI, mówiąc o objawieniu się Boga ludziom.
Nazwa Betlejem oznacza „dom chleba” (z hebrajskiego beith – dom i léhem – chleb). Bethléem, prorocze słowo, głosiło przybycie chleba aniołów, manny eucharystycznej, substancjalnej obecności Boga wśród ludzi. Dzięki pokorze i ubóstwu poznajemy, kim jest Bóg.

„W tym duchowym poszukiwaniu człowiek posługuje się przyrodzonym światłem, które go prowadzi: jest nim rozum, który pozwala mu odnajdywać, choćby po omacku (por. Dz 17,27), drogę do Stwórcy. Ponieważ jednak łatwo tę drogę zgubić, Bóg przyszedł człowiekowi z pomocą, dając mu światło Objawienia, które osiągnęło pełnię we wcieleniu Słowa – odwiecznego Słowa prawdy” – to słowa Jana Pawła II z 1999 r. Objawienie się Boga niesie dla nas, żyjących członków Kościoła, przesłanie: mamy nieść światło Pana, przekazywać je dalej. Kanonik Brieuc de La Brosse z Instytutu Chrystusa Króla we Włoszech pisze: „Magowie kontynuowali swoją drogę, karmieni manną Starego Przymierza, której kwiat uniwersalny już wąchali, jeszcze na wpół zamknięty w swoim stadium Objawienia. Gwiazda nagle oświetliła ich serca i zadrżeli z radości, gdy zrozumieli, że Bóg zamieszkał pośród ludzi.

Pod wpływem Ducha Świętego wola zostaje poruszona i zachęca nas do drogi, ze wzrokiem utkwionym w gwiazdę niebieską – którą reprezentują dobra duchowe – która jest gwiazdą cudowną, ponieważ dobra duchowe, jakich pożądamy, prowadzą nas do doskonałości duchowej. Nasze życie zakończy się, gdy dopełnimy naszej drogi i gdy ponownie staniemy się pyłem, pokorni przed żłóbkiem. Zobaczymy Boga twarzą w twarz i ofiarujemy Mu złoto naszej czci, kadzidło naszej adoracji i mirrę naszej ofiary”.
Naszą gwiazdą wciąż pozostaje Słowo Boże. W Eucharystii nadal Bóg jednocześnie skrywa i objawia swoją chwałę. Bóg nas pociesza, ofiarowując chleb aniołów, zstępujący z nieba, pokarm świętych. Przyjmując ten pokarm, możemy iść dalej.

Mędrcy rozpoczęli wędrówkę ludów ku Chrystusowi; jak pisze Izajasz: Pójdą narody do twojego światła, królowie do blasku twojego wschodu (Iz 60,3). Epifania jest misterium światła, Mateusz wzywa: Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie (Mt 5,16). Światło Jezusa rozprzestrzenia się. Teraz kolej na nas, abyśmy zanieśli je dalej.

Joanna Szubstarska

pgw