czwartek , 14 Grudzień 2017

Msza wszechczasów

Zamierzona przez Sobór Watykański II reforma liturgii Kościoła katolickiego w wielu środowiskach staje się obecnie tematem drażliwym, spotyka się z krytyką i surową oceną. Trzeba pamiętać, że reforma ta wypływała wprost z potrzeby i konieczności odnowy liturgicznej, która była podstawową troską soboru i której miała służyć. Słuszne jednak wydaje się dzisiaj przekonanie, że pewien kryzys w liturgii, jaki obecnie przeżywamy w Kościele, wypływa przede wszystkim z tego, że wiele soborowych postulatów nie doczekało się jeszcze spełnienia, a wiele jest realizowanych w sposób niezgodny z założeniami soboru. Pojawiająca się coraz częściej dyskusja na temat liturgii i jej desakralizacji nasuwa bowiem często wnioski dotyczące osłabienia pierwotnej gorliwości i wskazuje na stopniowe odejście od najważniejszych założeń.

W sprawowaniu liturgii często spotykamy się z niedbałością, brakiem należytej powagi, pośpiechem czy złą i nieuprawnioną dowolnością. Obserwując sposoby sprawowania liturgii, można czasem odnieść wrażenie, że nie jest ona szczytem i źródłem Kościoła, jak czytamy w Konstytucji o liturgii świętej, lecz pewnym dodatkiem. Okazuje się, że to nieuświadomione przeakcentowanie istoty liturgii ma źródło bardziej w braku wiedzy, niż zamknięciu się na jej bogactwo.

Na całym świecie coraz większym zainteresowaniem cieszy się Msza św. sprawowana w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego (pot. Msza św. trydencka) i choć krąży o niej wiele mitów i szkodliwych dla duchowości wiernych przekonań, to zwraca ku niej uwagę coraz więcej biskupów, kapłanów i świeckich, w tym coraz więcej ludzi młodych. Wśród krążących na jej temat mitów pojawiają się m.in. twierdzenia, że jest ona zakazana czy wręcz szkodliwa dla współczesnej duchowości. Ksiądz stoi tyłem do wiernych, mówi coś po łacinie, oddziela się od wiernych balaskami, nikt niczego nie rozumie, a gesty i zachowania kapłana przy ołtarzu przypominają teatr.

Spotkanie z cyklu: „Msza Trydencka – mity i prawda”. Prowadzi je ks. Paweł Korupka – diecezjalny konsultant ds. liturgii Mszy św. sprawowanej w rycie trydenckim i jednocześnie opiekun Duszpasterstwa Tradycji Liturgicznej Usus Antiquior w Szczecinie
Spotkanie z cyklu: „Msza Trydencka – mity i prawda”. Prowadzi je ks. Paweł Korupka – diecezjalny konsultant ds. liturgii Mszy św. sprawowanej w rycie trydenckim i jednocześnie opiekun Duszpasterstwa Tradycji Liturgicznej Usus Antiquior w Szczecinie

Tymczasem „stara” Msza jest nie tylko potężnym środkiem ewangelizacji, ale również niezwykle bogatym skarbcem Kościoła pogłębiającym skupienie modlitewne i katechezę mistagogiczną. Pozwala się przede wszystkim skupić, uniknąć rozproszeń, uczy pokory i małości wobec świętych Tajemnic Ołtarza i wprowadza człowieka w ciszę, której znamienną wartością jest to, że z niej najpełniej wypływa sposobność do doświadczenia obecności Boga. Niezwykle cennym, dostrzegalnym skarbem, jaki płynie z dawnej liturgii, jest jej wymiar sacrum. Nie potrzeba w niej jakichkolwiek urozmaiceń, żeby wzbudzić wśród wiernych poczucie, że stoją przed największą Tajemnicą, że liturgia ziemska przenika się z niebieską, że czynności kapłana przenikają się z wydarzeniami Misterium Paschalnego Chrystusa. Sacrum wypływa z każdego gestu i słowa celebransa. Liturgia z samej swej natury ma charakter sakralny, a więc jest czymś, co nas przekracza, co nie jest i nigdy nie może być na naszą miarę. Sakralność liturgii, jej swoista „nieziemskość”, ma pociągnąć człowieka ku Bogu i pomóc zobaczyć swoje życie w innej perspektywie. „W (…) Sacrum, które się urzeczywistnia w różnych formach liturgicznych, może brakować jakiegoś elementu drugorzędnego, ale nie może być ono w żaden sposób pozbawione swojej istotnej świętości i sakramentalności, które pochodzą z woli Chrystusa i są przekazywane i strzeżone przez Kościół. (…) Oderwane od swojej ofiarniczej i sakramentalnej istoty Mysterium eucharystyczne po prostu przestaje być sobą. Nie przyjmuje żadnej «świeckiej» imitacji. Taka imitacja bardzo łatwo – jeśli nie wręcz z reguły – staje się profanacją. O tym trzeba zawsze pamiętać, a chyba zwłaszcza w naszych czasach, w których obserwujemy skłonność do zacierania granic pomiędzy sacrum a profanum na tle ogólniejszej (przynajmniej w niektórych stronach) dążności do desakralizacji wszystkiego” (List Jana Pawła II Dominicae Cenae, o tajemnicy i kulcie Eucharystii, 24 II 1980).

Warto też tutaj podkreślić, że każdy kapłan podczas liturgii jest sługą i tak naprawdę ma być w tle tej wielkiej Tajemnicy, a nie w jej centrum. Przez przyklęknięcia, ucałowania ołtarza i znaki krzyża kapłan tak naprawdę korzy się przed ołtarzem, na którym po raz kolejny dokonuje się bezkrwawa ofiara Chrystusa. Jest jednym z pierwszych świadków Jego męki, śmierci i zmartwychwstania. Posługiwanie się w zreformowanej liturgii chorałem gregoriańskim, szerokie wykorzystywanie śpiewu liturgicznego, dbanie o tradycyjne wzornictwo architektury i paramentów liturgicznych – te zewnętrzne znaki, dopełnione odpowiednią katechezą, winny prowadzić do budowania w wiernych świadomości piękna Eucharystii, która jest źródłem i szczytem życia chrześcijańskiego, a także zapowiedzią liturgii niebieskiej, do której wciąż pielgrzymujemy.

Stara liturgia Mszy św. zwraca całą uwagę nie na kreatywność celebransa, ale na przeżywanie Misterium Paschalnego Chrystusa. Tłumaczy to list Benedykta XVI wystosowany do biskupów z okazji ogłoszenia listu apostolskiego Summorum Pontificum oraz jego publikacje na temat liturgii. Najszerszy kontekst odnajdujemy w dziele Opera omnia Joseph’a Ratzingera.

W trosce o dobro duchowe wiernych 7 lipca 2007 r. Ojciec Święty Benedykt XVI, wydając List apostolski motu proprio Summorum Pontificum, ofiarował Kościołowi możliwość sprawowania liturgii świętej według dawnych ksiąg, sprzed posoborowej reformy papieża Pawła VI. Troska Ojca Świętego o zachowanie dziedzictwa liturgicznego oraz pogłębianie świadomości wśród kapłanów i wiernych jest jedną z najbardziej zauważanych propozycji minionego pontyfikatu. W liście do biskupów z okazji ukazania się wspomnianego wyżej motu proprio papież pisze m.in.: „To, co poprzednie pokolenia uważały za święte, świętym pozostaje i wielkim także dla nas, przez co nie może być nagle zabronione czy wręcz uważane za szkodliwe”.

Msza św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego jest jedną z wielu form sprawowania tego samego kultu. Znanych jest wiele rytów i obrządków i nie możemy powiedzieć, że któryś z nich jest gorszy albo bardziej święty. Wszystkie, bez wyjątku, ilekroć zostają dopuszczone przez Stolicę Świętą, stają się pełnoprawną formą modlitwy całego Kościoła. Papieskie dokumenty Benedykta XVI, jak to podkreślał sam Ojciec Święty, nie mają zatem na celu rozdwajania Kościoła ani podważania obecnych form liturgii. Są one raczej okazją ubogacenia życia duchowego przez sięganie zarówno po nowe, jak i stare formy duchowości. Nie ma tutaj miejsca na żadne umniejszanie którejkolwiek z form. Ojciec Święty jak roztropny ojciec, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare (Mt 13, 52), pragnął przekazać Kościołowi to, co przez wieki go prowadziło i uświęcało, aby i w naszych czasach ubogacało współczesne formy.

Żeby dostrzec liturgiczny skarbiec Kościoła, warto odnieść się również do wielu innych publikacji Benedykta XVI – przede wszystkim jego książki Duch Liturgii, napisanej jeszcze gdy był kardynałem, a także dokumentów wydawanych przez niego po objęciu Stolicy Apostolskiej: Listu motu proprio Summorum Pontificum z 7 VII 2007 r., listu do biskupów z okazji publikacji Listu apostolskiego motu proprio Summorum Pomtificum z 7 VII 2007 r. oraz ostatniego dokumentu Universae Ecclesiae z 30 IV 2011 r. o stosowaniu Listu apostolskiego Summorum Pontificum.

Włączając się w żywą dyskusję Kościoła na temat liturgii, od maja 2013 r. w każdy III poniedziałek miesiąca w szczecińskiej siedzibie Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” organizowane są spotkania otwarte z wykładami pt. „Msza Trydencka – mity i prawda”. Prowadzi je ks. Paweł Korupka – diecezjalny konsultant ds. liturgii Mszy św. sprawowanej w rycie trydenckim i jednocześnie opiekun Duszpasterstwa Tradycji Liturgicznej Usus Antiquior w Szczecinie.

Joanna Szałata

Zobacz także w e-civitas:

Nawrócenie ekologiczne

W centrum troski ekologicznej znajduje się osoba ludzka.

Dodaj komentarz