Home / Opinie | Felietony / NaProTECHNOLOGIA

NaProTECHNOLOGIA

Prymas Stefan Wyszyński mówił: „Największym szczęściem jest dziecko! Może stu inżynierów postawić tysiące kombinatów fabrycznych, ale żadna z tych budowli nie ma w sobie życia wiecznego.”

Mimo, że ciężko jest odmówić słuszności temu twierdzeniu, to współczesny świat nie potrafi sobie uświadomić przewagi rodziny i życia nad pieniądzem i władzą. Zwłaszcza, że dar życia oraz posiadanie dzieci staje się coraz trudniejsze do otrzymania.

Dane Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego mówią, że problem niepłodności dotyka co roku ok. 1,5 mln polskich par. Z kolei prognozy demograficzne Głównego Urzędu Statystycznego zakładają, iż pod koniec 2050 roku populacja Polski osiągnie 34 mln osób, co w porównaniu do 2013 roku oznacza zmniejszenie liczby ludności o 4,55 mln, czyli aż o 12 proc. Niepłodność jest określana przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) jako choroba społeczna. Światowe statystyki przewidują ten problem na 10 do 18 proc. populacji. W roku 2010 odpowiadało to liczbie 48,5 mln par, które w ciągu pięciu lat od rozpoczęcia starań nie były w stanie zajść w ciążę. Dodatkowy problem polega na tym, iż niepłodność nie jest chorobą samą w sobie, a następstwem innych czynników, które dotyczą zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Do ogólnych przyczyn można zaliczyć forsowny tryb życia, nieprawidłową masę ciała, stany zapalne w organizmie, nadmierny wysiłek psychiczny, wiek czy też wiele innych.

Jak więc radzić sobie z tym problemem? Najprostszym rozwiązaniem podsuwanym przez współczesny świat, jest metoda in-vitro. Jednak, pomimo wszystkich wątpliwości natury moralnej i medycznych, jest to tylko sposób na samo rozwiązanie problemu, nie wnika jednak w jego przyczyny. Czy istnieje zatem alternatywa, która pozwala odkryć i wyeliminować problem, który nie pozwala osiągnąć wymarzonych efektów w postaci dziecka? Tak! Rozwiązaniem może być NaProTECHNOLOGIA!

Jest to nowoczesna metoda leczenia (z j. angielskiego NaProTECHNOLOGY – Natural Procreative Technology, co tłumaczyć można jako „naturalna metoda prokreacji”) bazująca na rozpoznawaniu naturalnego rytmu płodności i jej cyklicznej fizjologii. Terapia ta współpracuje z organizmem kobiety, jest przede wszystkim kompleksową metodą diagnozowania i leczenia różnych chorób, w tym także niepłodności. Jej twórcą jest Thomas Hilgers, profesor Wydziału Ginekologii i Położnictwa Akademii Medycznej w stanie Nebraska, USA. Encyklika Humane vitae Papieża Pawła VI była dla niego inspiracją do powołania w latach 80-tych XX wieku wraz ze współpracownikami Instytutu Pawła VI  w Omaha.

NaProTECHNOLOGIA polega na rozpoznawaniu i leczeniu zaburzeń prokreacji bez zagrażania jej naturalnym mechanizmom. Wymaga to precyzyjnego wykorzystania wiedzy wielu dziedzin – od ginekologii, poprzez endokrynologię, chirurgię, dietetykę oraz wiele innych w łączności z dokładnymi obserwacjami cyklu płodności kobiety. To właśnie ścisła współpraca z parą małżeńską, która prowadzi obserwacje płodności zgodnie z zaleceniami specjalnego instruktora, pozwala na odpowiednią diagnostykę i leczenie farmakologiczne pozwalające unormować naturalny cykl owulacyjny. Metoda ta skierowana jest do kobiet w wieku od kilkunastu lat aż po okres menopauzy. Jest ona ponadto nie tylko metodą na pokonanie niepłodności, ale też swoistą profilaktyką zdrowotną.

W styczniu 2009r. powstała w Białymstoku “NaProMedica” – pierwsza w Polsce klinika leczenia niepłodności metodą NaProTECHNOLOGII, której głównym założycielem jest dr Tadeusz Wasilewski. Przeszedł on długą drogę specjalisty w zabiegach in-vitro, poprzez swoje nawrócenie, aż do trudu podjętego w budowę kliniki, która pozwoliłaby parom osiągnąć szczęście poprzez rodzicielstwo.

Jaki jest klucz w leczeniu metodą naturalną, jaką jest NaProTECHNOLOGIA? Para starająca się o dziecko musi mieć w sobie wiarę i cierpliwość. „W programie in vitro ocena wyniku następuje na przykład poprzez tzw. wskaźnik kumulacyjny, to znaczy, że na przestrzeni dwóch lat u danego małżeństwa można powtórzyć 3-4 razy program in vitro (co około pół roku każdy). Skuteczność jednego programu wynosi do 25%, a wskaźnik kumulacyjny po 3-4 próbach sięga do 60%. Przy zastosowaniu ochronnej medycyny prokreacyjnej po dwóch latach leczenia kumulacyjny wskaźnik skutecznej pomocy wynosi 60-80%. To znaczy, że naprotechnologia nie jest mniej skuteczna od programu in vitro.” – mówi dr. Wasilewski. W świecie „instant”, gdzie wszystko chcemy mieć od ręki, bez względu na okoliczności oraz trudności, NaProTECHNOLOGIA jest pewnym wyzwaniem, które wymaga zawierzenia i cierpliwości. Jednak w obliczu dylematów związanych z procedurą in-vitro, nasze sumienie może być spokojne, gdyż w drodze do swego szczęścia nie czynimy szkody innym.

Tomasz Filipowicz

/md