poniedziałek , 23 Lipiec 2018
Fot. Krystian Maj, źródło: flickr.com

Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu

Centralna uroczystość 75. rocznicy „krwawej niedzieli na Kresach Wschodnich” odbyła się na stołecznym Skwerze Wołyńskim. W uroczystościach wziął udział premier Mateusz Morawiecki. Odczytany został apel pamięci, odmówiono międzyreligijne modlitwy.

11 lipca 1943 r. oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i innych organizacji nacjonalistycznych dokonały skoordynowanego ataku na 99 miejscowości dokonując masowych zbrodni na polskich mieszkańcach Wołynia i Małopolski Wschodniej.

Po odśpiewaniu Mazurka Dąbrowskiego odczytano decyzję Jana Józefa Kasprzyka, szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych o odznaczeniu ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, przewodniczącego społecznych obchodów 75. rocznicy rzezi wołyńskiej medalem Pro Patria.

Premier Mateusz Morawiecki nazwał rzeź wołyńską wydarzeniem nie mającym precedensu w historii Polski i świata. Zadeklarował, że nie spocznie póki cała prawda o wydarzeniach nie ujrzy światła i dopóki każdy z zamordowanych nie zostanie upamiętniony. Podkreślił, że pojednanie można budować jedynie na prawdzie.

Szefowa Kancelarii Prezydenta RP Halina Szymańska odczytała list od prezydenta Andrzeja Dudy, w którym głowa państwa przypomina, że ofiary poniosły śmierć dlatego, że były Polakami. Prezydent uważa również, że trudna historia nie może być przeszkodą w budowaniu wspólnej przyszłości.

Jan Józef Kasprzyk podkreślił, że zbrodnia wołyńska była ludobójstwem tak samo jak działania niemieckie w obozach koncentracyjnych oraz sowieckie egzekucje polskich żołnierzy w Katyniu.

Szczepan Siekierka, prezes Stowarzyszenia Upamiętnienia Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów z OUN i UPA podziękował za zorganizowanie obchodów i udział przedstawicieli władz państwowych w upamiętnieniu ofiar rzezi wołyńskiej. Powiedział, że Kresowianie nie obwiniają ludności ukraińskiej i ich potomków za okrutne mordy, ale ukraińskich nacjonalistów, banderowców.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski przypomniał, że 90% ofiar wciąż nie ma nie tylko pomników, ale także pochówków, co jest największą raną Kresowian.

Modlitwie w intencji ofiar zbrodni wołyńskiej przewodniczył ks. płk January Wątroba, wikariusz generalny biskupa polowego. W modlitwie międzyreligijnej uczestniczyli także przedstawiciele prawosławnego ordynariatu wojskowego, ewangelickiego naczelnego kapelana wojskowego oraz naczelnego rabina Polski. Odczytany został apel pamięci a pod pomnikami Rzezi Wołyńskiej oraz Pomnikiem 27. Dywizji Piechoty AK złożone zostały kwiaty.

W obchodach wzięli udział m.in. marszałkowie Sejmu i Senatu Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski, Piotr Gliński, wicepremier i minister kultury i dziedzictwa narodowego, Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, senator Anna Maria Anders, sędzia Bogusław Nizieński oraz gen. dyw. Jan Śliwka, I zastępca Dowódcy Generalnego RSZ i gen. bryg. Robert Głąb, dowódca Garnizonu Warszawa. Obecni byli bliscy rodzin zamordowanych na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, poczty sztandarowe i mieszkańcy Warszawy.

22 lipca 2016 Sejm RP ustanowił 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Sejm oddał w niej hołd wszystkim obywatelom II Rzeczypospolitej zamordowanym przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1943–1945.

/wj

Zobacz także w e-civitas:

„Wracamy po jednego z nas” – wznowiono poszukiwania księdza Grzywocza

Duszpasterz zaginął rok temu w Alpach. W tym czasie ratownicy organizowali szkolenia i zbierali fundusze, …