Home / Wiara Wspólnota Kościół / Narodziny prymatu w polskim Kościele

Narodziny prymatu w polskim Kościele

W Polsce powstanie godności prymasowskiej przypada na początek XV w. i wiąże się bezpośrednio ze zmianami organizacyjnymi, jakie zaszły pod koniec XIV w. w Kościele polskim

W 1367 r. w ówczesnym Królestwie Polskim została założona, a następnie w 1375 r. zatwierdzona przez Stolicę Apostolską, metropolia w Haliczu – druga obok gnieźnieńskiej (w 1414 r. została ona przeniesiona do Lwowa). Dotychczas to arcybiskup gnieźnieński był najwyższej rangi dostojnikiem kościelnym w polskim Kościele – reprezentował go na zewnątrz, zwoływał synody prowincjonalne, rozsądzał spory. Tymczasem w nowej rzeczywistości obaj metropolici stali się sobie równi w swoim kościelnym urzędzie. Zrodziły się więc wkrótce dwa problemy – precedencji i jurysdykcji. Prymasostwo było rozwiązaniem obu z nich. Nie był to jednak pomysł nowy, gdyż w Kościele urząd prymasa znany był już od IV w. (pierwszy był związany z urzędem metropolity Kartaginy).

 

Powstanie instytucji prymasostwa

Historycy nie są zgodni co do dokładnej daty powstania instytucji prymasostwa w Polsce ani co do podstawy prawnej tego faktu. Większość z nich jednak wydarzenie to w jakiś sposób wiąże z odbywającym się w latach 1414–1418 soborem w Konstancji. Według Jana Długosza uczestniczący w tych obradach arcybiskup gnieźnieński Mikołaj Trąba tytuł prymasa otrzymał od soboru w 1418 r., oczywiście przy poparciu króla Władysława Jagiełły i całego episkopatu. Nie zachowały się jednak żadne oficjalne dokumenty potwierdzające nadanie tego tytułu. Nie wiemy, czy stało się to za sprawą nadanego przywileju – przez papieża bądź sobór, czy po prostu już przez sam fakt zaproszenia w czasie obrad arcybiskupa Trąby do rzędu prymasów.

Ze względu na to, że brak jest informacji o tym, żeby równocześnie z tytułem prymasowskim Mikołaj Trąba otrzymał tytuł legata, została postawiona również hipoteza, iż genezy prymasostwa należy szukać w nadaniu królewskim. W późnym średniowieczu bowiem nie było przypadku utworzenia godności prymasowskiej bez złączenia jej z godnością legata. Na pewno pierwszy raz tytułu tego użyła właśnie kancelaria królewska Władysława Jagiełły w dokumencie z 14 marca 1418 r., a kancelaria arcybiskupa gnieźnieńskiego uczyniła to 20 maja 1418 r.

25 lipca 1515 r. w czasie Soboru Laterańskiego V papież Leon X bullą „Pro excellenti” potwierdził metropolitom gnieźnieńskim uprawnienia prymasa, poddając ich jurysdykcji metropolię lwowską, a ówczesny arcybiskup gnieźnieński Jan Łaski otrzymał dla siebie i swoich następców tytuł legata urodzonego Stolicy Apostolskiej (legatus natus).

Zakres władzy prymasa nie został jednak sprecyzowany; bulla papieska określała ogólnikowo, że zakres uprawnień prymasów Polski jest taki, „jaki posiadają inni legaci, a szczególnie prymas Anglii w Canterbury na mocy prawa, przywileju i zwyczaju”. W zakresie kościelnym wiadomo, że prymas miał prawo pierwszeństwa w episkopacie Polski i reprezentowania Kościoła polskiego na zewnątrz; posiadał przywilej zwoływania synodów prowincjonalnych dla obu metropolii i przewodniczenia na nich (w późniejszym czasie było to przewodniczenie konferencjom Episkopatu Polski), a także przyjmowania apelacji od sądów II instancji metropolity lwowskiego i diecezji wrocławskiej na Śląsku (trybunał III instancji).

Zewnętrznymi atrybutami prymasa był strój kardynalski (wyjątkiem była piuska, która nie była purpurowa, lecz fioletowa; zwyczaj przyjęty w XVII w.) oraz noszony przed osobą arcybiskupa krzyż wydłużony (crux erecta).

Do obowiązków arcybiskupa gnieźnieńskiego należała troska o cały Kościół polski i jego administrację oraz o utrzymanie katolicyzmu na terenach zagrożonych przez protestantyzm w XVI w. W zakresie państwowym prymas miał prawo do koronowania króla i królowej Polski (przywilej zagwarantowany konstytucją sejmową z 1451 r.), błogosławienia małżeństw królewskich, a także udzielania chrztów w rodzinie królewskiej. Ponadto po śmierci ostatniego z Jagiellonów, króla Zygmunta Augusta, na sejmie w 1572 r. sejm i senat polski przyznali prymasom urząd interrexa. Od tej chwili za każdym razem w okresie bezkrólewia władzę w państwie przejmował prymas – zwoływał sejm konwokacyjny i elekcyjny, wyznaczał czas i miejsce wyboru króla, powiadamiał dwory królewskie o śmierci króla, przyjmował zagraniczne poselstwa i czuwał nad bieżącymi sprawami Rzeczpospolitej do czasu wyboru nowego władcy. Poza tym prymas miał prawo zajmowania pierwszego miejsca w senacie (primus princeps), a od końca XVI w. należał do stałych członków rady królewskiej.

 

W okresie zaborów

Szerokie uprawnienia polityczne prymasa Polski i ogromne znaczenie tego urzędu nie tylko dla Kościoła, ale i dla państwa polskiego – miały bezpośredni wpływ na stosunek zaborców do instytucji prymasostwa. Po pierwszym rozbiorze Polski w 1772 r. archidiecezja lwowska oraz diecezje przemyska i tarnowska zostały wyłączone spod jurysdykcji prymasa, ponieważ rząd austriacki podporządkował biskupów galicyjskich nuncjaturze wiedeńskiej. Po drugim (1793 r.) i trzecim rozbiorze Polski (1795 r.) nastąpiła dalsza parcelacja arcybiskupstwa gnieźnieńskiego, a Prusy, w granicach których znalazła się prymasowska stolica, podjęły działania zmierzające najpierw do ograniczenia, a następnie do pełnej likwidacji prerogatyw prymasowskich (w 1796 r. – dekretem królewskim zabroniono prymasowi Ignacemu Krasickiemu używania tytułu prymasa Polski; w 1798 r. – pruskie władze powiadomiły arcybiskupa gnieźnieńskiego o ustaniu jego prerogatyw w stosunku do diecezji, które znalazły się pod zaborem rosyjskim, a także sprzeciwiły się kategorycznie, aby Gniezno stanowiło II instancję sądową dla sądów kościelnych diecezji warmińskiej i wrocławskiej, mimo iż te leżały w tym samym zaborze. W 1807 r. spod władzy metropolity została wyjęta diecezja krakowska. Po Kongresie Wiedeńskim rząd pruski podjął starania o likwidację arcybiskupstwa i utworzenie w jego miejsce metropolii we Wrocławiu). Ostatecznie w 1921 r., w wyniku kompromisu między Stolicą Apostolską a Prusami, papież Pius VII bullą „De salute animarum” wyniósł Poznań do godności arcybiskupstwa i połączył go unią personalną z Gnieznem. Choć arcybiskup stolic połączonych został zmuszony do przeniesienia swojej siedziby do Poznania, Stolica Apostolska nigdy nie wydała dokumentu znoszącego bądź przenoszącego godność prymasa z Gniezna do Poznania.

Jeśli chodzi o pozostałe państwa zaborcze, podjęły one starania o utworzenie na zabranych ziemiach polskich nowych metropolii – Rosja starała się dla Cesarstwa o arcybiskupstwo w Wilnie (a konkretnie przeniesienie prerogatyw z Gniezna) i – dla Królestwa Polskiego – w Warszawie, Austria natomiast o metropolię we Lwowie – dla Galicji i Lodomerii. W wyniku negocjacji papież Pius VII wyniósł Warszawę do godności arcybiskupstwa, a metropolici warszawscy otrzymali tytuł prymasa Królestwa Polskiego. Na terenie zaboru austriackiego z kolei w 1817 r. ustanowiono z nadania cesarza tytuł prymasa Galicji i Lodomerii. Ten tytuł jednak nigdy nie doczekał się potwierdzenia ze strony Stolicy Apostolskiej.

 

Po odzyskaniu niepodległości

Kościół polski musiał odpowiedzieć na pytanie, komu przysługuje tytuł i prerogatywy prymasa Polski – arcybiskupowi poznańskiemu i gnieźnieńskiemu Edmundowi Dalborowi czy arcybiskupowi warszawskiemu Aleksandrowi Kakowskiemu. Problem rozwiązała Kongregacja do Nadzwyczajnych Spraw Kościoła, która w 1925 r. potwierdziła oba tytuły – prymasa Polski i prymasa Królestwa Polskiego, a także przywileje noszenia purpury, jednak zniosła jurysdykcję prymasa Polski nad ziemiami całego kraju. W 1946 r., po śmierci abpa Kakowskiego, papież Pius XII rozwiązał unię Poznania z Gnieznem i połączył Gniezno z Warszawą. Pierwszym arcybiskupem gnieźnieńskim i warszawskim był kard. August Hlond.

 

Znaczenie prymasostwa w okresie PRL

W okresie PRL-u, wiążącym się bezpośrednio z uciskiem Kościoła w Polsce, znaczenie prymasów Polski było szczególne. Podobnie jak w okresie zaborów społeczeństwo polskie uznało opiekuna relikwii św. Wojciecha za osobę w pełni uprawnioną do przewodzenia narodem. Zwłaszcza prymas kard. Stefan Wyszyński stał się dla Polaków symbolem męża opatrznościowego nie tylko Kościoła polskiego, ale i całego narodu. Stolica Apostolska z kolei, zdając sobie sprawę z sytuacji politycznej w Polsce i możliwości braku łączności Kościoła polskiego ze Stolicą Apostolską, nadała prymasom Polski szerokie, nadzwyczajne uprawnienia, z których korzystali zarówno kard. August Hlond, kard. Stefan Wyszyński, jak i kard. Józef Glemp. Ponieważ zgodnie z kan. 139 §1 KPK 1917 świadectwo kardynała o ustnym udzieleniu łaski przez papieża ma znaczenie dowodu w zakresie zewnętrznym, w przypadku kard. Wyszyńskiego i kard. Glempa nie dysponujemy dokumentami określającymi szczegółowo zakres ich przywilejów. Po 1989 r. ze względu na zmianę sytuacji politycznej w Polsce przestały istnieć okoliczności, w związku z którymi prymasi otrzymywali po II wojnie światowej nadzwyczajne uprawnienia.

25 marca 1992 r. papież Jan Paweł II dokonał reorganizacji terytorialnej Kościoła w Polsce – została zniesiona unia personalna Gniezna i Warszawy. Dotychczasowy metropolita gnieźnieńsko-warszawski, prymas kard. Józef Glemp, zatrzymał honorowy tytuł prymasa Polski, pozostając metropolitą warszawskim i kustoszem relikwii św. Wojciecha. W 2006 r. papież Benedykt XVI zdecydował – ze względów historycznych – o ponownym powiązaniu tytułu prymasa z arcybiskupem gnieźnieńskim po ukończeniu 80. roku życia przez kard. Józefa Glempa. Stało się to 19 grudnia 2009 r.


Katarzyna Kakiet

Dodaj komentarz