Home / Historia / Niech łagodność szaty chrztu nada twardości twemu pancerzowi…
Fot. af.wikipedia.org

Niech łagodność szaty chrztu nada twardości twemu pancerzowi…

Znaczenie chrztu Chlodwiga, króla Franków, dla religii katolickiej w Galii

Rocznica chrztu Mieszka I – w  966  r., który uważa się za symboliczną datę chrztu Polski – stanowi zachętę do zajęcia się tematem chrztu, tak w ujęciu indywidualnym, jak i zbiorowym. O chrzcie króla Chlodwiga mówią źródła historyczne jak Historia Francorum Grzegorza z Tours, list biskupa Avitusa z Vienne do Chlodwiga, list Nicetiusza z Trewiru do Chlodozindy, żony króla Longobardów Alboina, dzieło Vita sancti Vedastis Jonasza z Bobbio.

Chlodwig przejął władzę nad Frankami po śmierci swego ojca Childeryka (475). Według Grzegorza z Tours w czasie walk w 484 r. był on „owładnięty fanatycznymi błędami, a jego wojsko niszczyło kościoły”. Król tkwił w pogaństwie germańskim, jednakże w owym czasie wyższe sfery wśród Franków znajdowały się pod wpływem kultury rzymskiej, a ojciec Chlodwiga, Childeryk, był sprzymierzeńcem Rzymu. Grzegorz z Tours pisze, że Klotylda, żona Chlodwiga, „bezustannie nalegała na króla, aby uznał prawdziwego Boga, a porzucił bożki”. Uzyskała ona zgodę męża na chrzest syna Ingomera, a gdy po jego śmierci urodził się drugi syn, Chlodomer, również został ochrzczony. To znaczy, że Chlodwig był pozytywnie nastawiony do religii katolickiej, a Klotylda miała na niego duży wpływ. Momentem przełomowym była walka z Alamanami. Gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, że Frankowie poniosą klęskę, Chlodwig wzniósł modlitwę: „Jezu Chryste, Klotylda utrzymuje, że jesteś Synem Boga żywego. Jeśli udzielisz mi zwycięstwa, to uwierzę w Ciebie i dam się ochrzcić (…). Gdy to powiedział, Alamanowie poczęli uciekać”. To opowiadanie przypomina cesarza Konstantyna, który przed walką z  Maksencjuszem postanowił stanąć po stronie chrześcijan. Znał on chrześcijaństwo dzięki swej matce Helenie.

Wiadomo, że przyjęcie chrztu bez akceptacji ze strony ludu mogło zakończyć się detronizacją, a może i śmiercią Chlodwiga. Pisze o tym Grzegorz z Tours: „Biskup Remigiusz, zawoławszy króla w tajemnicy, zaczął go przekonywać, aby uwierzył w Boga prawdziwego (…). Lecz on odpowiedział: »Chętnie usłucham cię, święty ojcze, ale sprzeciwia się temu lud, który jest mi podległy i nie ścierpiałby tego, abym porzucił ich bogów, lecz na twe słowo porozmawiam z nimi«. Gdy spotkał się ze wszystkimi, wszystek lud zawołał: »Odrzucamy śmiertelnych bogów, łaskawy królu i jesteśmy gotowi iść za Bogiem, którego głosi Remigiusz«”, czyli biskup Reims.

Uzyskanie aprobaty ze strony ludu nie dokonało się tak prosto, jak pisze Grzegorz, jednakże możniejsi spośród Franków wiedzieli, że większa część mieszkańców Galii wyznaje religię katolicką. Cenny dokument, jakim jest Notitia provinciarum et civitatum Galliae, na początku V w. wylicza 114 miast biskupich, czyli diecezji podzielonych na 8 prowincji. Wiadomo, że do każdego miasta biskupiego należały liczne parafie. Utrzymywało się jeszcze pogaństwo, o czym pisze św. Cezary z Arles (470–542), ale wywierało ono wpływ na prostych ludzi głównie w formie zabobonów. Inni władcy germańscy panujący w Galii, nawet jeśli wprost nie prześladowali katolików, to tolerowali różne ekscesy. Chlodwig rozumiał, że jeśli ruszy na podbój Galii jako katolik, będzie mieć poparcie ludności Galii wyznającej katolicyzm. Ten motyw nie wyklucza jego osobistej wiary w Chrystusa.

W takich okolicznościach Chlodwig przyjął chrzest w Reims. Było to prawdopodobnie w 496 r. Towarzyszyła mu jego siostra Albofleda, a druga siostra, Lantechilda, przeszła z arianizmu na katolicyzm. Razem z królem ochrzczono ok. 3000 żołnierzy. Nawet jeśli ta liczba jest zawyżona, to znaczy, że przejście króla na katolicyzm było odpowiednio przygotowane. Chrzest króla Franków był doniosłym wydarzeniem. Biskup Avitus z Vienne w liście do Chlodwiga pisze:
„Niech Grecja cieszy się, że ma prawowiernego władcę, lecz nie jest ona jedynym krajem, który zasłużył sobie na taki dar. Jej chwała oświeca twój kraj, gdyż na Zachodzie w osobie nie nowego króla zajaśniało światło”. Biskup wskazuje, że Chlodwig wprowadza swój kraj w światło Chrystusa, a pośrednio w cywilizację grecko-rzymską i kulturę chrześcijańską. W tym sensie może być porównany z cesarzem rzymskim. Mając na względzie ambicje Chlodwiga, aby zdobyć całą Galię, Avitus pisze: „Niech się stanie, jak uwierzyłeś, najznakomitszy królu. Niech łagodność szaty chrztu nada twardości twemu pancerzowi. To, co Opatrzność ofiarowała ci dotąd, teraz świętość niech pomnoży”. Biskup rozumiał, że katolicka wiara posłuży królowi w dalszych walkach o Galię.

Chrzest Chlodwiga I w Boże Narodzenie 496 r. w Reims przez biskupa, św. Remigiusza, autor nieznany / Fot. af.wikipedia.org
Chrzest Chlodwiga I w Boże Narodzenie 496 r. w Reims przez biskupa,
św. Remigiusza, autor nieznany / Fot. af.wikipedia.org

Chlodwig ok. roku 500 zdobył Burgundię, przy czym łagodnie potraktował dotychczasowych przeciwników. Grzegorz z Tours napisał: „Wtedy wielu ludzi w Galii pragnęło Franków jako swoich panów”. W pojęciu ludności panowanie Franków zapowiadało stabilizację polityczną, a biskupi mieli nadzieję, że przyczynią się oni do pokonania arianizmu. Księstwa germańskie były niestabilne i walczyły ze sobą, dlatego ich zdobywanie przychodziło w miarę łatwo. Problem dla Franków stanowiło królestwo Wizygotów, dowodzone przez Alaryka II. Chlodwig zdecydował się je zaatakować; walka zakończyła się zwycięstwem. Frankowie zajęli Poitiers, Bordeaux, Tuluzę. W Tours w 508 r. urządzono uroczystości dziękczynne. Ze zwycięstwa ucieszył się władca cesarstwa greckiego. Grzegorz z Tours napisał: „Chlodwig przyjął od cesarza Anastazego odręczne pismo nominacyjne na konsula i w kościele św. Marcina przywdział purpurową tunikę i płaszcz, a na głowę włożył diadem”. Radość Franków była zrozumiała, a gest Anastazego wyrażał symbolicznie autorytet cesarza rzymskiego na de facto utraconych terenach.

Chlodwig, powiększywszy swe królestwo, ustanowił jego stolicę w Paryżu, po czym zdobywał dalsze części Galii. Grzegorz konkluduje: „Zabił on jeszcze wielu innych królów i swych krewniaków, by nie mogli pozbawić go królestwa, a swoje panowanie rozszerzył na całą Galię”. Król działał profilaktycznie, znając obyczaje germańskie. Zmarł w 511 r.

Chlodwig popierał religię katolicką, czynili to także jego następcy. Panowie frankońscy nie zawsze świecili przykładem cnót, ale byli pozytywnie nastawieni do dziedzictwa grecko-rzymskiego; nie niszczyli świątyń, klasztorów ani bibliotek, gromadzili cenne wazy i rzeźby, chętnie posługiwali się łaciną i starali się zapewnić swym dzieciom wychowanie katolickie i wykształcenie klasyczne. W VI w. poeta Fortunat prowadził korespondencję z  panami germańskimi. Niejaki Dagaulf oddawał się studiom literackim, podobnie jak jego żona Wilihuta. Znany jest Gogon, wysoki urzędnik króla Metzu, Sigeberta, erudyta, pedagog i poeta. Fortunat porównywał go do Cycerona. Według tegoż Forunata Charibert, syn Chlotara, „mówił równie dobrze po łacinie jak i po germańsku, a swoją wymową przewyższał Rzymian”. Najmłodszy syn Chlotara, Chilperyk, król Neustrii, napisał małe dzieło O osobach Trójcy Świętej (nie było ono wolne od błędów). On także przeprowadził reformę ortografii i wykazywał troskę o  szkolnictwo podstawowe. Pierre Riché stwierdza, że „królowie i  arystokraci frankijscy drugiej połowy VI wieku przejawiali większe zainteresowanie rzymską literaturą piękną niż Goci i Burgundowie, a królowie merowińscy przejawiali zamiłowanie do śpiewu i literatury kościelnej”.

Merowingowie wykazywali troskę o  ewangelizację poza Galią, często poprzez małżeństwa: Ingunda, siostra Sigeberta I (+578), przyczyniła się do nawrócenia męża, Hermenegilda – króla Gotów w Hiszpanii. Berta, córka Chariberta I (+567) została wydana za mąż za Etelberta, króla Kentu w Brytanii, z myślą o nawróceniu jego i poddanych. Klotylda przeszła do historii jako wzór wiary w Chrystusa dla żon książąt i królów. Papieże w trudnych sytuacjach znajdowali oparcie u Franków, czego wyrazem było ustanowienie Państwa Kościelnego (750) oraz koronacja Karola Wielkiego na cesarza (800). Chrzest Chlodwiga wywarł bardzo pozytywny wpływ na Galię, co w ciągu wieków miało znaczenie dla całego Kościoła katolickiego. Po chrzcie Mieszka I (966) zakonnicy francuscy przybywali do Polski, by – nieco konkurując z niemieckimi – krzewić wiarę katolicką. Jeden z nich, Gall Anonim, napisał Kronikę władców Polski (1116).

Ks.  Józef Grzywaczewski

pgw