Home / Wiara Wspólnota Kościół / „Niech zstąpi Duch Twój” – 40 rocznica Pierwszej Pielgrzymki Ojca Świętego Jana Pawła II do Ojczyzny
Jan Paweł II w Gnieźnie, 1979 r. / źródło: wikimedia.org.

„Niech zstąpi Duch Twój” – 40 rocznica Pierwszej Pielgrzymki Ojca Świętego Jana Pawła II do Ojczyzny

40 lat temu Ojciec Święty Jan Paweł II wypowiedział znamienne słowa: „Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi!” (Homilia, 2.06.1979). Słowa te, mające charakter błagalnej modlitwy zakończyły papieską homilię wygłoszoną podczas sprawowanej Mszy św. na Placu Zwycięstwa w Warszawie.

Pierwsza pielgrzymka Papieża do Ojczyzny miała ściśle określony cel. Jan Paweł II sformułował go jednoznacznie: „Tysiąclecie Chrztu Polski, którego szczególnie dojrzałym owocem jest św. Stanisław – Tysiąclecie Chrystusa w naszym wczoraj i dzisiaj – jest głównym motywem mojej pielgrzymki, mojej dziękczynnej modlitwy wspólnie z wami wszystkimi. Drodzy Rodacy, których Jezus Chrystus nie przestaje uczyć wielkiej sprawy człowieka. Z wami, dla których Chrystus nie przestaje być wciąż otwartą księgą nauki o człowieku, o jego godności i jego prawach. A zarazem nauki o godności i prawach narodu” (Homilia, 2.06.1979).

Św. Jan Paweł II zwracając uwagę, że „Jezus Chrystus nie przestaje uczyć wielkiej sprawy człowieka”, tym samym uwydatnia istotę duszpasterskiej i apostolskiej posługi Kościoła wobec całego świata. Ta posługa będąca kościelną strategią czyni ze „sprawy Jezusa” mocą działającego Kościoła ważną „sprawę” dla współczesnego człowieka. W tym sensie lepiej rozumiemy słowa zawarte w encyklice programowej pontyfikatu Jana Pawła II, mówiące, że „człowiek jest pierwszą drogą, po której winien kroczyć Kościół w wypełnianiu swojego posłannictwa, jest pierwszą i podstawową drogą Kościoła, drogą wyznaczoną przez samego Chrystusa, drogą, która nieodmiennie prowadzi przez Tajemnicę Wcielenia i Odkupienia” (Redemptor hominis 14). Strategicznie działający Kościół troskliwie proponuje i wnosi „sprawę Jezusa” w zakres spraw człowieka, sprawiając to, iż tajemnica Kościoła staje się życiem człowieka. Duszą tego kluczowego działania jest Duch Święty, a celem pełne zjednoczenie człowieka z Bogiem, które już zostało w jakimś stopniu uprzedzone przez samego Chrystusa. Kościół uczestniczy w tym zjednoczeniu i w nim widzi swoje podstawowe zadanie pragnąc, by ono „nieustannie mogło się urzeczywistniać i odnawiać” (Redemptor hominis 13).

Co się wydarzyło przez te 40 lat w naszej Ojczyźnie? Jak wyglądało przebudzenie, mobilizacja i wyjście polskiego Narodu spod wpływu komunizmu? Jakie podjęto reformy u początku III Rzeczypospolitej? Co się udało, a z czym nadal są problemy, gdy chodzi o transformację społeczną? Czy odzyskana wolność wydaje już owoce? Co obecnie się czyni, aby wywalczonej wolności nie zniweczyć, nie wyprzedać za drapieżnie proponowaną „miskę soczewicy”?

Te i inne pytanie mają już swoje odpowiedzi. Doświadczenia, które niesie obecne pokolenie Polaków są bardzo pouczające. Wiele nadziei na przyszłość można w nich znaleźć. Niemniej zagrożenia, które jak cień próbują objąć serca i umysły Polaków są nadal bardzo niebezpieczne. Przenikają one do wszystkich obszarów życia indywidualnego i społecznego. Próbują łamać ludzkie charaktery. Roszczą sobie prawo także do tworzenia struktur, które z zasady będą namawiały do grzechu, do wydziedziczenia z chrześcijańskiego świata oraz do przeklęcia narodowego dziedzictwa. Dlatego w naszych sercach winno bardzo wyraźnie rozbrzmiewać nawoływanie św. Jana Pawła II, obwieszczone 40 lat temu u Tronu Matki Bożej Królowej Polski z Jasnej Góry: „Nie ulegajcie słabościom! Nie dajcie się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężajcie (por. Rz 12, 21). Jeśli widzisz, że brat twój upada, podźwignij go, a nie pozostaw w zagrożeniu. (…) Strzeżcie się też, abyście nie okazali się winnymi grzechów cudzych!” (Podczas Apelu Jasnogórskiego, 5.06.1979).

Zstąpienie Ducha Świętego, jakie niewątpliwie wydarzyło się i dotknęło Polskę oraz inne kraje należące do Bloku Wschodniego, skonkretyzowało się w poszanowaniu drugiego człowieka, jego sumienia, co natychmiast przełożyło się na poszanowanie każdego narodu. Wspominając pierwszą pielgrzymkę staje się koniecznością w tym miejscu nawiązać do papieskiego przemówienia wygłoszonego w Oświęcimiu – Brzezince. Jego sedno zamyka się w stwierdzeniu, że ostatni głos nie należy do nienawiści, lecz do wiary i miłości. Św. Jan Paweł II przypomniał, że „Za wojnę są odpowiedzialni nie tylko ci, którzy ją bezpośrednio wywołują, ale również ci, którzy nie czynią wszystkiego, co leży w ich mocy, aby jej przeszkodzić” (Przemówienie, 7.06.1979). W oświęcimskim przemówieniu odnajdujemy wykład na temat prawa każdego narodu do samostanowienia i dobitnie wyrażone stanowisko Kościoła, że żaden naród nie może rozwijać się kosztem drugiego.

Będąc w Nowym Targu papież Jan Paweł II podniósł w swym przesłaniu zagadnienie prawa człowieka do pracy i do ziemi, które bezwzględnie wbudowuje się w prawo człowieka do życia. A to ostatnie z kolei w sposób naturalny łączy się z powołaniem człowieka do założenia rodziny. Papież pouczał: „I tak jak ziemia z opatrznościowego ustanowienia Stwórcy przynosi plon, podobnie też to zjednoczenie w miłości dwojga osób: mężczyzny i kobiety owocuje nowym życiem ludzkim. To życiodajne zjednoczenie osób uczynił Stwórca pierwszym sakramentem, a Odkupiciel potwierdził ów odwieczny sakrament miłości i życia i nadał mu nową godność, wyciskając na nim pieczęć swojej świętości. Prawo człowieka do życia związane jest z ustanowienia Stwórcy oraz z mocy Chrystusowego Krzyża z sakramentalnym i nierozerwalnym małżeństwem” (Przemówienie, 8.06.1979).

Pośród wielu różnorodnych spotkań Papieża z Polakami, dwa wydają się być szczególnie osobiste. Pierwsze miało miejsce w Wadowicach, w kościele parafialnym, drugie natomiast na Skałce ze środowiskiem krakowskich uczelni. Piękne i wzruszające jest świadectwo św. Jana Pawła II na temat parafialnej chrzcielnicy: „Kiedy patrzę wstecz, widzę, jak droga mojego życia poprzez środowisko tutejsze, poprzez parafię, poprzez moją rodzinę, prowadzi mnie do jednego miejsca, do chrzcielnicy w wadowickim kościele parafialnym. Przy tej chrzcielnicy zostałem przyjęty do łaski Bożego synostwa i wiary Odkupiciela mojego, do wspólnoty Jego Kościoła w dniu 20 czerwca 1920 roku. Chrzcielnicę tę już raz uroczyście ucałowałem w roku tysiąclecia chrztu Polski jako ówczesny arcybiskup krakowski. Potem uczyniłem to po raz drugi, jak przypomniał Ksiądz Prałat [Edward Zacher], na 50 rocznicę mojego chrztu, jako kardynał, a dzisiaj po raz trzeci ucałowałem tę chrzcielnicę, przybywając z Rzymu jako Następca św. Piotra” (Przemówienie, 7.06.1979).

Przemawiając następnie do profesorów krakowskich uczelni, Jan Paweł II przywołując różne osoby znane z osobistego życia, w rzeczywistości jedno bardzo wyraźnie chciał powiedzieć. Można to ująć, snując następującą refleksję: oto chrześcijanie nasycając kulturę Ewangelią odsłaniają jej pionowy wymiar, ten wertykalny, który z kultury tworzy miejsce spotkania człowieka z Odkupicielem. Człowiek rodząc się, dojrzewając i umierając w takiej kulturze chrześcijańskiej nie tylko, że nie zostaje pomniejszony, ale wprost przeciwnie powiększony, niejako odznaczony albo jeszcze inaczej: dostrzeżony i zaproszony do czegoś znacznie innego, do tego, czego on sam w nadziei oczekuje – wiecznego i szczęśliwego życia. Co zatem oferuje zeświecczona kultura? Życie ponad stan, aż do wyczerpania!? Jeśli coś jest łatwe i użyteczne, to jest godziwe; jeśli trudne i wymagające, to należy to ominąć, przeinaczyć, odbębnić, zapomnieć, a nawet wprost nie bacząc na przyszłość, na bliźniego, na dobro wspólne – odrzucić!? Papież chce, aby dziedzictwo naukowe stale się rozwijało i miało w wielkim poważaniu człowieka, każdego człowieka.

Przytoczmy jeszcze swoistą kwintesencję tego przemówienia: „można by z tego, co powiedziałem, uczynić wielki wykład na temat zadań nauki, kultury i różnych dziedzin (…). Natomiast zrobił się z tego jakiś sztambuch byłego krakowianina, byłego studenta Uniwersytetu Krakowskiego, byłego także naukowca” (Przemówienie, 8.06.1979).

Nie ma potrzeby przywoływać tutaj wszystkich homilii i przemówień, jakie nasz Wielki Rodak wygłosił podczas swojej pierwszej, jakże pamiętnej, pielgrzymki do Ojczyzny. Ileż książek to wszystko bardzo skrzętnie opisało! Podnieśliśmy jedynie tylko kilka bardziej charakterystycznych dla tej pielgrzymki kwestii, które nie tylko ją przypominają, ale może nade wszystko w jakiś sposób czynią papieskie przesłanie wciąż aktualnym również dzisiaj, 40 lat po tym rzeczywiście głęboko religijnym i narodowo ujmującym wydarzeniu.

Ks. dr hab. Bogusław Drożdż

/md