Strona główna / Z życia "Civitas Christiana" / Nowy Sącz: spotkanie z ks. Ireneuszem Stolarczykiem

Nowy Sącz: spotkanie z ks. Ireneuszem Stolarczykiem

Z uwagą i niepokojem śledzimy proces określany mianem globalizacji. Mamy nadzieję, że wyda ona dobre owoce. Chcemy jednak podkreślić, że jej owoce będą szkodliwe, jeśli to, co można by nazwać «globalizacją braterstwa» w Chrystusie nie stanie się rzeczywistością w pełni autentyczną i skuteczną.” – fragment Wspólnej Deklaracji Ojca Świętego Jana Pawła II i arcybiskupa Aten i całej Grecji Christodoulosa, wydanej w Atenach 4 maja 2001 r.

„Globalizacja braterstwa”

21 marca br., doszło do kolejnego ciekawego spotkania w nowosądeckim Oddziale Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” z ks. Ireneuszem Stolarczykiem, profesorem Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Podczas swojego wykładu, tym razem, omówił trudny i zarazem niezwykle aktualny temat: Osobliwości duszpasterstwa okresu globalizacji. Ważnego i interesującego gościa przywitała Aleksandra Ślusarek, przewodnicząca Oddziału. Po wspólnej modlitwie, ksiądz profesor zwrócił uwagę na fakt, że wśród autorów zajmujących się globalizacją brak jest jednoznacznej i powszechnie uznawanej definicji tego zjawiska. Objawami globalizacji jest zwiększanie się liczby ponadnarodowych przedsiębiorstw, instytucji, organizacji i przenikanie się kultur, a także wzrost znaczenia komunikacji masowej w przestrzeni ogólnoświatowej. Efektem są przeobrażenia świadomości społecznej. W odniesieniu do sfery działalności gospodarczej pojęcie globalizacji jest utożsamiane ze zjawiskiem integrowania się krajowych i regionalnych rynków w jeden globalny rynek towarów, usług i kapitału.

Natomiast jednym z głównych zarzutów skierowanych przeciw współczesnym procesom globalizacji, podnoszonym przede wszystkim w społecznym nauczaniu Kościoła, jest wzrost nierówności społecznej w poszczególnych krajach i między państwami, a także dalsze ubożenie biednych społeczeństw oraz utrata przez nie własnej tożsamości. Obecny rozwój gospodarczy, kulturowy odbywa się kosztem milionów ludzi, którzy żyją warunkach uwłaczających ludzkiej godności. Warto zwrócić uwagę, że papież Jan Paweł II już w „Centesimus annus”, m.in. pisał: „Współcześnie dokonuje się proces powstawania współzależności gospodarczych na skalę światową. Zjawiska tego nie należy uważać za negatywne, gdyż może stwarzać niezwykłe możliwości osiągnięcia większego dobrobytu. Coraz bardziej jednak odczuwa się potrzebę, by w miarę narastającego umiędzynarodowienia gospodarki powstawały odpowiednie i skutecznie działające międzynarodowe organy kontrolne i kierownicze, dzięki którym gospodarka służyłaby dobru wspólnemu.(…) Dążenie do tego celu wymaga coraz bardziej harmonijnej współpracy wielkich krajów oraz równoprawnej reprezentacji w instytucjach międzynarodowych interesów całej wielkiej rodziny ludzkiej. Konieczne jest także, aby oceniając następstwa swych decyzji, instytucje te brały zawsze w stosownej mierze pod uwagę te narody i kraje, które nie mają dużego znaczenia na rynku międzynarodowym, ale najdotkliwiej cierpią z powodu niedostatku i które najbardziej potrzebują pomocy, aby się rozwijać.”

Globalizacja wywołuje również tzw. masowość kultury co powoduje, że staje się bardzo powierzchowna i ogranicza się do szablonów i stereotypów. Mentalność ludzi na całym świecie kształtowana jest niemal jednakowo. Zmierza to także do ujednolicenia prawnego, gospodarczego, politycznego, a nade wszystko kulturowego. Jest to proces nieodwracalny i nieunikniony. Globalizacja jest faktem. Rodzi się pytanie, czy ten proces globalizacji nie niszczy kultur regionalnych i narodowych? Czy myśli się o dobru wspólnym, czyli o stworzeniu takich warunków życia, dzięki którym każdy człowiek może osiągnąć pełny rozwój? Papież Benedykt XVI w „Caritas in veritate” zaznaczył, że bez Boga niemożliwe staje się prawdziwe spotkanie osób. Widać to właśnie w zjawisku globalizacji, które mimo że zbliża ludzi, wcale nie czyni ich braćmi, bowiem braterstwo jest darem Tego, który pierwszy nas umiłował. Dodaje również: rozwój ekonomiczny, społeczny i polityczny, jeśli chce być autentycznie ludzki, powinien uwzględniać zasadę bezinteresowności jako wyraz braterstwa.

Nie musimy się jednak lękać globalizacji. Tak już bywało w historii Kościoła. Przykładowo to właśnie reformacja zmusiła i zmobilizowała Kościół do naprawy, do odnowy, do reform Soboru Trydenckiego. W Kościele działa Duch Święty i ma to, co najpiękniejsze, czyli depozyt Prawdy zawarty w Ewangelii. Brak granic wewnątrz imperium rzymskiego przyczynił się do szybkiego rozprzestrzeniania się chrześcijaństwa. Globalizacja może więc mieć głęboki, chrześcijański sens oraz być uzdrowieńczym wyzwaniem i szansą dla Kościoła Chrystusowego.

Adam Śledź

/md

Check Also

Bochnia: dwa wykłady ks. dr. Marka Mierzyńskiego

W dniu 11.04.2019 r. w siedzibie Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” w Bochni ks. dr Marek …