Fot. Rebublic of Korea, źródło: flickr.com

O autentycznej relacji człowieka z Bogiem, podczas modlitwy Anioł Pański

Odnosząc się do niedzielnego czytania z Ewangelii, papież Franciszek podczas modlitwy Anioł Pański, przestrzegł przed skażeniem światem i oraz legalistycznym formalizmem. Prawdziwy chrześcijanin, jeśli chce być autentycznie posłuszny wobec Boga, musi się ich wystrzegać.

Ojciec Święty przypomniał, że Chrystus nazywa faryzeuszy obłudnikami, kiedy oni zarzucają, że uczniowie Jezusa nie myją rąk przed posiłkiem, jak nakazywał zwyczaj. Jest to jedno z najmocniejszych słów, jakich użył Syn Boży w Ewangelii. Chciał wstrząsnąć uczonymi, by ukazać ich błędne myślenie – skupienie się na ludzkich tradycjach, zamiast na przykazaniach.

Reakcja Jezusa jest surowa, ponieważ chodzi o wielką stawkę: chodzi o prawdę relacji człowieka z Bogiem, o autentyczność życia religijnego. Obłudnik jest kłamcą, nie jest autentyczny

– powiedział papież.

Franciszek przestrzegł przed nadawaniem „większej wagi formie niż istocie”. Na pierwszym miejscu należy stawiać miłość Boga i miłość bliźniego. Głos Apostoła Jakuba jeszcze bardziej wzmacnia przesłanie Ewangelii. Mówi on o okazywaniu pomocy i miłosierdzia najsłabszym, najbardziej potrzebującym. Ojciec Święty podkreślił, że to o te osoby Bóg troszczy się szczególnie i nas także o to prosi.

„Zachowanie siebie samego nieskalanym od wpływów świata” nie oznacza izolowania się i zamykania się na rzeczywistość. Również w tym wypadku, nie powinna to być postawa zewnętrzna, ale istotna postawa wewnętrzna. „Zachowanie siebie samego nieskalanym od wpływów świata” oznacza czuwanie, aby nasz sposób myślenia i działania nie był zanieczyszczony przez mentalność światową, to znaczy przez próżność, chciwość, pychę. W istocie mężczyzna, czy kobieta żyjący w próżności, chciwości, pysze sądzi i pokazuje się jako osoba religijna, i wręcz posuwa się do potępiania innych jest obłudnikiem

– zauważył papież.

Ojciec Święty poradził, aby każdy przeprowadził rachunek sumienia i odpowiedział na pytanie, jak przyjmuje słowo Boże. Czy robi to powierzchownie, jest roztargniony i niemogący się skupić, a może zasłuchany, z otwartym sercem i umysłem, tak jak należy? Powinniśmy być jak dobra gleba, na którą pada Słowo i przynosi owoce w konkretnym życiu.

Jezus powiada, że słowo Boże jest jak ziarno, które musi się rozwijać w konkretnych dziełach. W ten sposób samo Słowo oczyszcza nasze serce, a nasze działania i nasza relacja z Bogiem oraz z innymi zostaje uwolniona od obłudy

– stwierdził Ojciec Święty.

Kończąc, postawił za wzór Dziewicę Maryję oraz poprosił o Jej wstawiennictwo, pomoc w oddawaniu Bogu czci naszym sercem, poprzez konkretne decyzje i działania na rzecz naszych bliźnich.

/wj

Zobacz także w e-civitas:

Koronka do Bożego Miłosierdzia na ulicach miast świata!

Już po raz dziesiąty 28 września br., w rocznicę beatyfikacji ks. Michała Sopoćki, o godzinie …