Home / Historia / Ocalić od zapomnienia

Ocalić od zapomnienia

Od 28 września do 4 października prawie 40-osobowa grupa uczniów i nauczycieli z Częstochowy i Tychów pielgrzymowała do Katynia i innych miejsc kaźni na nieludzkiej ziemi. Wyjazd edukacyjno-patriotyczny stanowił główną nagrodę w konkursie na folder ścieżki edukacyjno-dydaktycznej z najnowszej historii Polski „Zło dobrem zwyciężaj” otwartej w maju u podnóża Jasnej Góry i na terenie sanktuarium.

Konkurs przeprowadzili: oddział w Częstochowie Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”, Jasnogórska Fundacja Pro Patria i częstochowska „Solidarność”. Pielgrzymkę zorganizował oddział IPN.

W miejscu zbrodni na cmentarzu w Lesie Katyńskim celebrowana była uroczysta Msza św. pod przewodnictwem ks. prał. Stanisława Puchały, proboszcza katowickiej katedry, który był przewodnikiem duchowym młodych pielgrzymów. W kazaniu o. Ptolemeusz Kuczmik, franciszkanin, proboszcz kościoła pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Smoleńsku, który sprawuje opiekę nad grobami tysięcy pomordowanych polskich oficerów, policjantów, sędziów, prokuratorów, przedwojennych urzędników państwowych, przypomniał, że Las Katyński to wielki ołtarz męczeństwa, miejsce szczególnej modlitwy.

Nawiedzenie Lasu Katyńskiego było dla wszystkich niezwykłym przeżyciem, czasem refleksji nad losem zgotowanym człowiekowi przez drugiego człowieka. Katyń to niewielkie miasteczko położone 16 kilometrów od Smoleńska. To tam w sosnowo-brzozowym lesie zamordowano prawie 4,5 tys. z ponad 25 tys. polskich jeńców z września 1939 roku, przetrzymywanych w obozach specjalnych w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku, jako „nierokujący nadziei na reedukację”. Zostali oni skazani na śmierć na mocy uchwały Politbiura WKP(b) z 5 marca 1940 roku, podpisanej przez Józefa Stalina. Pozostałe tysiące Polaków strzałem w tył głowy zamordowano w Charkowie i Miednoje, Bykowni i innych nieznanych miejscach.

Przez lata o tysiącach grobów w Lesie Katyńskim przypominały tylko drzewa i krzyże stawiane przez potajemnie nawiedzających to miejsce Polaków i Rosjan. Dopiero w 2000 roku został otwarty tam cmentarz, dzięki inicjatywie i sfinansowaniu przez władze polskie.


Msza św. w Lesie Katyńskim

Do nawiedzenia tego szczególnego miejsca męczeństwa Polaków przygotowywaliśmy się przez całą drogę do Rosji. Prelekcje i konferencje o zbrodni katyńskiej głosili w autokarze pracownicy IPN-u prowadzący śledztwo w sprawie tej zbrodni.

Pełnym wzruszenia momentem naszego pielgrzymowania była Msza św. w lesie w Kuropatach na przedmieściu Mińska na Białorusi, gdzie wciąż jest las drewnianych krzyży. Według danych szacunkowych w Kuropatach zginęło od 30 do 250 tys. ludzi, także polskich obywateli zamordowanych na podstawie tego samego rozkazu, co jeńcy z obozów w Starobielsku, Kozielsku i Ostaszkowie.

Na trasie wyjazdu znalazły się także Ponary koło Wilna, miejsce pochowku tysięcy ofiar zamordowanych w latach 1941?1944 przez oddziały SS, policji niemieckiej i kolaboracyjnej policji litewskiej, a także Nowogrodek, miejsce śmierci błogosławionych 11 sióstr nazaretanek, które oddały życie za ojców rodzin i kapłana. Byliśmy również w muzeum ludobójstwa w Wilnie, które znajduje się w dawnym budynku KGB. Na zakończenie pielgrzymki została odprawiona Msza św. w Ostrej Bramie, gdzie przed obrazem Matki Bożej Miłosierdzia błagaliśmy o ocalenie pamięci o przeszłości.

Odchodzą ostatni świadkowie, potomkowie ofiar. Pozostają ziemia i groby. Wydaje się jednak, że nic nie przemówi do człowieka, zwłaszcza młodego, tak jak dotknięcie miejsc, gdzie drzewa i krzyże świadczą o zwycięstwie godności i honorze nad okrucieństwem i bezdusznością oprawców.

Izabela Tyras

Artykuł ukazał się w numerze 12/2009.

Dodaj komentarz