Witold Pilecki po zabiciu go przez wyrok komunistycznego państwa pozostawił żonę i osierocone dzieci, córkę i syna. Stwierdzono, że rotmistrz został pochowany w Kwaterze na tzw. Łączce, gdzie UB grzebało ciała ofiar ustroju, by pamięć o nich zaginęła, źródło: warszawawpigulce.pl

„Odzyskany” bohater. Rotmistrz Witold Pilecki

Płk Witold Pilecki oficer rezerwy Wojska Polskiego, współzałożyciel Tajnej Armii Polskiej, dobrowolny więzień KL Auschwitz, oficer Komendy Głównej Armii Krajowej i „NIE”, ofiara mordu stalinowskiego. Przez brytyjskiego historyka Michaela Foota uznany za jedną z sześciu najodważniejszych osób II wojny światowej.

Podwaliny swego niezłomnego charakteru Witold Pilecki wyniósł z domu rodzinnego, w którym kultywowano wartości patriotyczne. Jego rodzina, tracąc majątek w  wyniku represji po powstaniu styczniowym, przeniosła się do Karelii, gdzie w miejscowości Ołoniec niedaleko wybrzeży Jeziora Ładoga 13 maja 1901 r. Witold przyszedł na świat jako trzeci z pięciorga rodzeństwa. Niski poziom nauczania w miejscowych szkołach i brak możliwości nauki języka polskiego sprawiły, że rodzeństwo Pileckich kontynuowało swoją naukę w Wilnie, gdzie Witold związał się z nielegalnie działającym skautingiem.

Rewolucja bolszewicka skłoniła Pileckich do przeniesienia się z Wilna do zrujnowanego przez działania wojenne majątku Sukurcze. Jesienią 1918 r. Witold Pilecki powrócił do Wilna, by kontynuować przerwaną naukę. Tam też został członkiem oddziałów samoobrony, które kontrolują miasto, aż do ofensywy Armii Czerwonej, zmuszającej obrońców do opuszczenia miasta. W trakcie odwrotu Pilecki trafił do oddziału dowodzonego przez słynnych zagończyków, braci Dąmbrowskich – mjr. Władysława i rtm. Jerzego „Łupaszkę”. Pod ich rozkazami Pilecki służył z przerwami do 1920 r., w tym czasie walcząc w  obronie Grodna i podczas Bitwy Warszawskiej. W toku polskiej kontrofensywy po Cudzie nad Wisłą został skierowany do oddziałów gen. Lucjana Żeligowskiego, biorąc udział w odzyskaniu dla Polski Wilna.

Po zakończeniu działań wojennych podjął studia rolnicze w Poznaniu oraz malarskie w Wilnie. Z obu kierunków musiał zrezygnować wobec choroby ojca i konieczności zajęcia się majątkiem w Sukurczach. Wkrótce dał się poznać jako świetny administrator, powołując kółko rolnicze oraz mleczarnię, a także zajmując się opieką społeczną. Za swoją działalność w 1938 r. został odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi. W tym czasie Witold założył rodzinę, żeniąc się z Marią Ostrowską. Owocem związku było dwoje dzieci Andrzej i Zofia. Podjęcie obowiązków gospodarczych nie oznaczało rezygnacji z rozwijania edukacji wojskowej. Po promocji do stopnia podporucznika rezerwy corocznie brał udział w ćwiczeniach kawaleryjskich.

W trakcie mobilizacji w sierpniu 1939 r. otrzymał przydział do 19 Dywizji Piechoty, w której był dowódcą plutonu w szwadronie kawalerii. W wyniku rozbicia jednostki, już 5 września, jej pozostałości zostały włączone do formowanej 41 Dywizji Piechoty Rezerwy. Komendantem kawalerii dywizyjnej mianowano mjr. Jana Włodarkiewicza, którego zastępcą został ppor. Witold Pilecki. Po agresji ZSRS 17 września, dywizja odpowiadała za osłonę przedmościa rumuńskiego, które umożliwiało przejście żołnierzy polskich na Węgry i do Rumunii. 22 września dywizja została rozbita, jednak część z jej żołnierzy przedostała się do Francji i Anglii lub rozpoczęła działalność konspiracyjną w okupowanym kraju. W drugiej grupie znajdował się Witold Pilecki, który po dotarciu do Warszawy współorganizował z mjr. Włodarkiewiczem konspiracyjną Tajną Armię Polską (TAP). W jej strukturach Witold Pilecki pełnił rolę m.in. szefa Sztabu Głównego oraz dowódcy służb specjalnych. TAP obejmowała swoim zasięgiem obszar Generalnego Gubernatorstwa i w początkowym okresie działała samodzielnie. Dopiero po upadku Francji, TAP podjęła współpracę ze Związkiem Walki Zbrojnej, podporządkowując mu się całkowicie w 1941 r.

Do najbardziej brawurowych wyczynów Witolda Pileckiego w okresie okupacji należy dobrowolne udanie się do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Plan zrealizował 19 września 1940 r. podczas łapanki na Żoliborzu, skąd pod nazwiskiem Tomasza Serafińskiego dostał się do Auschwitz jako więzień nr 4859.

Do jego zadań należało zorganizowanie konspiracji wojskowej i zdobycie materiałów o zbrodniach dokonywanych przez Niemców. O sposobach funkcjonowania obozu dowiadujemy się z tzw. Raportów Witolda, będących pierwszymi informacjami nt. skali popełnianego ludobójstwa. Sam Pilecki po przybyciu do Auschwitz stwierdził – W tym miejscu kończyłem ze wszystkim, co było dotychczas na ziemi i zaczynałem coś, co było chyba gdzieś poza nią. Więźniem był przez ponad dwa i pół roku. W tym czasie, w warunkach wszechobecnego strachu i śmierci, w miarę możliwości starał się zrealizować powierzone mu zadania. W meldunkach przesyłanych do dowództwa z opisem sytuacji panującej w obozie, sugerował zorganizowanie akcji zbrojnej, która doprowadziłaby do wyzwolenia więźniów. Wobec znacznych sił niemieckich zgromadzonych tak w obozie, jak i jego sąsiedztwie, taka ewentualność była rozpatrywana jedynie w przypadku rozpoczęcia jego likwidacji. W samym Auschwitz Pilecki zorganizował liczący blisko ok. 800 członków Związek Organizacji Wojskowej, który miał za zadanie pomóc współwięźniom i przygotować zbrojne opanowanie obozu. Wobec groźby dekonspiracji oraz w wyniku rozpoczętej przez Niemców akcji przeniesienia części więźniów do obozów na terenie III Rzeszy Witold Pilecki podjął decyzję o ucieczce. Dogodna sytuacja nadarzyła się w noc wielkanocną z 26 na 27 kwietnia 1943 r., gdy wraz z dwójką towarzyszy pracował na nocnej zmianie w pozaobozowej piekarni. Po uśpieniu czujności strażnika, usunięciu alarmu i odblokowaniu zaryglowanych drzwi cała trójka zdołała uciec.

Po powrocie do Warszawy za działalność prowadzoną w Auschwitz Pilecki otrzymał awans do stopnia rotmistrza i został włączony w skład ściśle zakonspirowanej organizacji o kryptonimie „NIE”. Celem „NIE”, którą dowodził płk. Fieldorf „Nil”, było stworzenie nowej organizacji podziemnej o charakterze polityczno-wojskowym, która miałaby stawić opór dążeniom sowietów do przejęcia władzy w Polsce. Służbę w „NIE”, gdzie Pilecki był odpowiedzialny za planowanie akcji bojowych, przerwał wybuch Powstania Warszawskiego. W jego trakcie, w ramach Zgrupowania Chrobry II, początkowo walczył jako szeregowy żołnierz, a następnie dowodził oddziałami w rejonie tzw. Reduty Witolda. Po upadku powstania trafił przez Ożarów, Lamsdorf do oflagu w Murnau, gdzie przebywał do wyzwolenia obozu. Z Niemiec udał się do Włoch, skąd po otrzymaniu rozkazów z dowództwa II Korpusu trafił w grudniu 1945 r. do Polski. W tym czasie rozwiązana już była Armia Krajowa (styczeń 1945 r.) oraz organizacja „NIE” (kwiecień 1945 r.), której struktury ujawniono podczas procesu 16 przywódców Polski Podziemnej. W ich miejsce powołano do istnienia 2 września 1945 r. „Ruch oporu bez wojny i dywersji – Wolność i Niezawisłość”, którego zadaniem było zdobycie informacji na temat życia gospodarczego kraju, działań NKWD, narastania terroru i represji, fałszerstw w polityce, sytuacji oddziałów leśnych. Tymczasem komuniści, dążąc do całkowitego zwycięstwa na ziemiach polskich, przy pomocy zdrady i prowokacji rozbijali kolejne ugrupowania konspiracyjne. Tych wypróbowanych sposobów użyto także w przypadku Witolda Pileckiego i jego współpracowników. Do WiN wprowadzono agenta, Leszka Kuchcińskiego, byłego żołnierza TAP i poddano ją dłuższej inwigilacji. Witolda Pileckiego zatrzymano 8 maja 1947 r., razem z 23 innymi osobami, z których tylko 7 uniewinniono. Zaraz po jego uwięzieniu, wystosowano do innego oświęcimskiego współwięźnia – premiera Józefa Cyrankiewicza prośbę o interwencję. Jedyną reakcją Cyrankiewicza było pismo do składu sędziowskiego, w którym sugerował, by nie brano pod uwagę działalności Witolda Pileckiego w Auschwitz, lecz by rozprawiono się z nim jako „wrogiem ludu i Polski Ludowej”.

Od 9 maja Pilecki znajdował się w X Pawilonie więzienia mokotowskiego w całkowitej izolacji. Koszmar przesłuchiwań trwał pół roku. Na jednym z ostatnich widzeń z żoną powiedział – Ja już żyć dłużej nie mogę. Mnie wykończono. Oświęcim przy tym to była igraszka.

Źródło: wikipedia.pl

Pod wpływem tortur 4 listopada 1947 r. Witold Pilecki przyznał się do zarzucanych przez oskarżyciela mjr. Czesława Łapińskiego zarzutów – posiadania broni, przygotowywania zamachów na wysokich funkcjonariuszy reżimu, służby obcemu wywiadowi oraz posługiwanie się fałszywymi dokumentami. Proces Witolda Pileckiego i jego towarzyszy rozpoczął się 3 marca 1948 r. Podczas rozprawy prokurator nie dopuścił do przesłuchania świadków oskarżenia oraz zrezygnował ze świadków obrony. Rozstrzygnięcia zapadały poza salą sądową. Proces miał stać się środkiem sterroryzowania społeczeństwa w jego odruchach niepodległościowych. Dlatego oskarżyciel domagał się dla oskarżonych kary śmierci. Jednak najwyższy wymiar kary otrzymał jedynie Witold Pilecki. Pozostali sądzeni otrzymali ostatecznie wyroki od dożywocia do kilkunastu lat więzienia. Prośby o ułaskawienie skierowane do prezydenta Bolesław Bieruta przez obrońcę, przez przyjaciół oświęcimskich i przez Marię, żonę Pileckiego, zostały odrzucone. Wyrok wykonano 25 maja 1948 r. o godz. 21.30.

Szymon Szczęsny

mak

Zobacz także w e-civitas:

Papież Franciszek: „nie kradnij” oznacza kochaj twoimi dobrami, wykorzystaj swoje środki, by kochać, tak jak potrafisz

„Nie kradnij oznacza: kochaj twoimi dobrami, wykorzystaj swoje środki, by kochać, tak jak potrafisz” – …