Home / Historia / Orędownik rodziny

Orędownik rodziny

Arcybiskup Kazimierz Majdański oddał wszystko co miał życiu i rodzinie. Cały swój talent profesorski, pracę akademicką, kapłaństwo i posługę biskupią.

Arcybiskup Majdański zmarł w wieku 91 lat, w Niedzielę Dobrego Pasterza, 29 kwietnia 2007 roku. Jest to data bardzo symboliczna, bowiem równo 52 lata temu, 29 kwietnia 1945 roku, jako więzień został oswobodzony z hitlerowskiego obozu koncentracyjnego w Dachau, a 29 kwietnia 1975 roku dzięki jego zaangażowaniu i staraniom powstał w Łomiankach koło Warszawy Instytut Studiów nad Rodziną, pierwsza tego typu placówka naukowa na świecie. Gdy jako ordynariusz szczecińskokamieński przeszedł na emeryturę w 1992 r., przeniósł się do podwarszawskich Łomianek. Tutaj spędził resztę życia. Choć coraz słabszy, poruszający się na wózku, wciąż troszczył się o studentów, współpracowników, przyjaciół, dla których był wielkim autorytetem. Z szacunkiem i miłością mówili o nim „ojciec”.

Drugie życie

Abp Kazimierz Majdański urodził się w 1916 r. w Małgowie koło Kalisza. W 1934 r. wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego we Włocławku. W latach 1939–1945 jako alumn był więziony w hitlerowskich obozach koncentracyjnych m. in. w Dachau, gdzie był poddawany zbrodniczym doświadczeniom pseudomedycznym. – Gdy nas przyjmowano do obozu, esesmani jasno nam powiedzieli, że droga na wolność wiedzie stamtąd tylko przez komin krematorium – podkreślił bp senior Ignacy Jeż, współwięzień abp. Majdańskiego w obozie koncentracyjnym w Dachau.

Hitlerowcy wiedząc o zbliżaniu się do Dachau wojsk alianckich zaplanowali zagładę całego obozu. Na szczęście nie zdążyli. Na kilka godzin przed planowaną eksterminacją, więźniów oswobodzili Ameryknie.

Wszyscy polscy kapłani odczytali swoje uwolnienie jako szczególne wstawiennictwo św. Józefa. Bowiem tydzień wcześniej jemu zawierzyli swoje losy, obiecując, że swoją dalszą duszpasterską posługą szczególnie otoczą rodziny. To zobowiązanie do duszpasterskiej troski o rodzinę naznaczy całe „darowane na nowo” życie ks. Majdańskiego. – Swoje oswobodzenie przez całe życie świętował jako drugie narodzenie, jako dar Boga, a jednocześnie jako zadanie – podkreśla bp Stanisław Stefanek, który przejął po abp. Majdańskim kierowanie Instytutem Studiów nad Rodziną.


Ocalenie prawdy o rodzinie było największą przygodą mojego życia – mówił niedługo przed śmiercią abp Kazimierz Majdański
Fot. Archiwum ISNaR

W 1975 r. w monachijskim sądzie toczył się proces b. sturmbannführera SS, dr. H. Schütza, szefa stacji doświadczalnej w Dachau. W czasie procesu wykazano, że więźniowie poddani jego „doświadczeniom” umierali powoli i w nieludzkich cierpieniach. Wśród torturowanych więźniów był kleryk Kazimierz Majdański.

Na procesie w 1975 roku był jednym ze świadków. Wówczas to całą niemiecką prasę obiegła wiadomość: „Polski biskup wybacza. Ofiara obozu koncentracyjnego podaje rękę oficerowi SS”. – Możemy przecież spojrzeć sobie w oczy. Tamto nigdy nie powinno się powtórzyć – tak wtedy powiedział niemieckim dziennikarzom bp Majdański.

„Największa przygoda mojego życia”

Ocalenie prawdy o rodzinie było największą przygodą mojego życia – mówił niedługo przed śmiercią arcybiskup senior Kazimierz Majdański. Bronił rodziny i życia do ostatnich swoich chwil. Z wielkim przejęciem śledził ostatnie wydarzenia związane z próbą zmiany konstytucji. „Oby więc w naszej Konstytucji znalazł się zapis o ochronie życia każdego człowieka od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Niech stanie się to chlubną kartą obecnej kadencji rządu i parlamentu. Wartość życia nie ma alternatywy. To największe bogactwo Ojczyzny i jedyna rękojmia jej szczęśliwej przyszłości” – napisał w liście skierowanym do polskich parlamentarzystów abp Majdański. – Dla niego wielkim ciosem było to, że parlament nie przyjął zmian w Konstytucji – podkreśla Ewa Kowalewska, przewodnicząca Human Life International.

Abp Majdański zawsze z niepokojem patrzył na coraz mniej liczne rodziny. To właśnie w braku następnego pokolenia upatrywał zagrożenie dla naszej przyszłości narodowej, a bezdzietność z wygodnictwa uważał zawsze za grzech, przeciwstawienie się Bogu-Stwórcy. Zwracał uwagę, że spór o istnienie narodu nie dokonuje się obecnie w czasie zmagań wojennych, a w pozornie trwającym pokoju. Podkreślał, że w takich warunkach słabnie rodzina, będąca źródłem życia i rozwoju. – Gdy Naród wymiera, kto go odrodzi? – pytał Ksiądz Arcybiskup.

Po raz ostatni zabrał głos w obronie życia już po swojej śmierci jako honorowy patron IV Światowego Kongresu Rodzin. – Człowiek poprzez zrelatywizowanie Przykazań Bożych, poprzez styl życia, który się nie liczy z odpowiedzialnością wobec śmierci: „Żyć, jakby śmierci nie było – i jakby Boga nie było”, styl konsumpcjonizmu i hedonizmu. To wszystko prowadzi do egoizmu we dwoje, do zabijania nienarodzonych, słabych i chorych – napisał Ksiądz Arcybiskup kilka dni przed śmiercią w swoim przesłaniu do uczestników kongresu.

Przyjaciel Papieża

W 1946 r., czyli rok po święceniach kapłańskich, ks. Majdański podjął studia doktoranckie z teologii moralnej we Fryburgu Szwajcarskim. W tym czasie służył jako kapelan Domu Matki Samotnej w Belfaux pod Fryburgiem, a w okresie wakacyjnym pełnił posługę w Seminarium Polskim w Paryżu. Tam właśnie po raz pierwszy spotkał się z ks. Karolem Wojtyłą. W późniejszych latach ich życiowe ścieżki krzyżowały się wielokrotnie.

Z przyszłym papieżem zaprzyjaźnił się i współpracował, gdy pełnił funkcję redaktora „Ateneum Kapłańskiego”. Ks. Wojtyłę i ks. Majdańskiego połączyła wspólna idea. Obaj mieli głębokie przekonanie, że w formacji kapłańskiej bardzo ważna jest również naukowa refleksja nad rodziną. – Abp Majdański był człowiekiem, któremu bardzo ufał Jan Paweł II. Można powiedzieć, że były to dwie pokrewne dusze w dziedzinie obrony życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci – uważa abp Michalik.

W 1980 powołany został przez Jana Pawła II na wiceprzewodniczącego i sekretarza Watykańskiego Komitetu ds. Rodziny – kierował Komitetem i przygotowywał Synod Biskupów w 1980 roku nt. Zadań rodziny chrześcijańskiej w świecie współczesnym. Abp Majdański podjął wówczas dwie ważne inicjatywy o charakterze pionierskim: zorganizowanie udziału w Synodzie świeckich (głównie małżonków) oraz przygotowanie Światowego Dnia Rodzin w Rzymie (12 X 1980).

Pierwszy taki instytut

Instytut Studiów nad Rodziną Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego (wcześniej ATK) . w Łomiankach jest dziełem jego życia. Ostatnią wolą Księdza Arcybiskupa było, aby został pochowany na terenie Instytutu. Spoczął w krypcie kaplicy pod aulą uczelni.

Instytut w chwili powstawania (1975 rok), był placówką o charakterze pionierskim w kraju i na świecie. Naukowe działania abpa Majdańskiego wyprzedzały swoją epokę. Interdyscyplinarne studia poświęcone rodzinie odbiły się szerokim echem w całym Kościele powszechnym. W ogłoszonej w 1981 Adhortacji apostolskiej „Familiaris Consortio” Ojciec Święty Jana Paweł II zalecił powoływanie tego rodzaju instytutów we wszystkich Kościołach lokalnych.

W 1994 r. abp Kazimiwerz Majdański został uhonorowany nagrodą naukową im. Włodzimierza Pietrzaka przyznawaną przez Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” za wybitny wkład w rozwój teologii małżeństwa i rodziny ze szczególnym uwzględnieniem organizacji i prowadzenia Instytutu Naukowego Studiów nad Rodziną w Łomiankach.

 

Abp Majdański był człowiekiem głębokiej modlitwy. Zasłynął również jako doskonały pasterz diecezji szczecińsko-kamieńskiej. Odegrał wielką rolę w budowę struktur diecezjalnych Kościoła na Pomorzu Zachodnim: współtworzenie zaplecza kurii biskupiej, Wyższego Arcybiskupiego Seminarium Duchownego, sądu biskupiego, a także lokalnych mediów katolickich. Przyczynił się również do powstania Uniwersytetu Szczecińskiego. – Był sprawny i aktywny intelektualnie do końca. Dlatego dla całego Kościoła polskiego i dla szczecińskiego, jego odejście jest stratą – uważa bp Stanisław Stefanek, który przed laty był biskupem pomocniczym archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej.

Artur Stelmasiak

Artykuł ukazał się w numerze 06/2007.

Dodaj komentarz