Home / Historia / Patriotyzm – wczoraj, dziś i jutro

Patriotyzm – wczoraj, dziś i jutro

Gdy ojczyzna wzywa, Polacy zawsze są gotowi. Jednak gdy nastają czasy pokoju, nasz patriotyzm raczej odchodzi w zapomnienie. Dlaczego nie potrafimy być współczesnymi patriotami… Patriotami codzienności?

Nie depczcie przeszłości ołtarzy, choć macie nowe, doskonalsze wznieść – te słowa Adama Asnyka, mimo że napisane ponad sto lat temu, są nadal aktualne. Dziś mogłyby stać się mottem nowoczesnego patriotyzmu, który pamiętając o przeszłości, bo tam „się jeszcze święty ogień żarzy”, wskazuje na zadania, przed którymi stoi nowe pokolenie. Czy młodzi Polacy są gotowi na wznoszenie nowych, doskonalszych ołtarzy przyszłości?

Patriotyzm jest już historią?

Pytanie nie jest proste, a odpowiedź jednoznaczna. Wydaje się, że postawy patriotyczne konsolidują się w czasach, kiedy ojczyzna tego wymaga. a gdy jest względny spokój, drzemie gdzieś niedaleko. Jesteśmy więc patriotami od czasu do czasu. Jak zawsze gotowi, gdy ojczyzna wzywa. Bowiem aż trzy czwarte Polaków uważa, że prawdziwy patriotyzm widać dopiero w sytuacji zagrożenia kraju. 70% deklaruje, że są dumni z Polski, a prawie 60% jest zdania, że Polacy byliby gotowi poświęcić życie za ojczyznę. Blisko 85% mężczyzn deklaruje, że w sytuacji wojny chwyci za broń i będzie walczyć za ojczyznę.

Podczas obchodów kolejnej rocznicy wybuchu powstania warszawskiego nie brakuje młodych. Stoją w wartach honorowych razem z weteranami, trzymając sztandary pamięci. Pytani, czy tak jak ich dziadkowie oddaliby życie za wolność, bez namysłu odpowiadają, że tak.

– Często nawet zazdrościmy weteranom, że mogli walczyć za ojczyznę. Chciałbym choć kilka dni z bliska zobaczyć powstanie warszawskie – wyznaje Tomasz Wyrzykowski z grupy historyczno-rekonstrukcyjnej „Zgrupowanie Radosław”.

Okazuje się, że mamy w naszej ojczyźnie wielu ludzi, którzy na hasło „walka za ojczyznę” szybko ustawiliby się w szeregu. a jednocześnie Polacy wykazują się zupełną patriotyczną bezradnością w czasach względnego spokoju. Mogłoby się wydawać, że polski mit nieustannej walki o wolność zupełnie nam nie pasuje do czasów, gdy żyjemy w wolnym kraju. Jesteśmy nieporadni, nie potrafimy być patriotami codzienności.


Każde pokolenie ma prawo i powinność, żeby mówić o patriotyzmie własnym językiem i odczuwać go po swojemu.
fot: Artur Stelmasiak

– Obecnie jesteśmy świadkami pewnego kryzysu patriotyzmu, a nawet jego negacji. Uważa się bowiem, że taka postawa jest przeżytkiem, odeszła już do historii – uważa ks. prof. Henryk Skorowski, politolog z UKSW.

Uniwersalne pojęcie patriotyzmu

Czy ksiądz profesor ma rację? Czy rzeczywiście widzimy upadek patriotyzmu?

– Patriotyzm historyczny na przestrzeni dziejów bardzo dobrze odegrał swoją rolę. Jednak miał zupełnie inne zadania, kiedy Polacy walczyli o niepodległość. Natomiast dziś na szczęście nie są potrzebne takie heroiczne wyzwania. Współczesny patriotyzm wymaga od nas jedynie obywatelskich postaw, takich jak: solidarność ze wspólnotą, troska o jakość wspólnotowego życia, uczciwa praca, troska o wychowanie przyszłych pokoleń – uważa ks. Skorowski.

Okazuje się jednak, że z takim patriotyzmem o wiele trudniej sobie radzimy. Prawie 75% Polaków deklaruje, że czuje się patriotą, a tylko 6% nie czuje się nim. Jednak im zachowania, o które byli pytani, częściej były odzwierciedleniem życia codziennego, tym mniej osób mówiło o nich jako o postawach patriotycznych. Na przykład płacenie podatków za takie uważa tylko sześciu na dziesięciu Polaków, podobnie jak nieunikanie obowiązkowej służby wojskowej. a jedynie niecała połowa z pytanych twierdzi, że brakiem patriotyzmu jest nieprzykładanie się do własnej pracy.

– Często wśród starszych ludzi słyszy się, że młodzi nie rozumieją patriotyzmu, że my walczyliśmy, a oni tego nie doceniają – mówiła dr Anna Radziwiłł podczas konwersatorium zorganizowanego w Szkole Wyższej Przymierza Rodzin.

Jej zdaniem problemem w przekazywaniu wartości patriotycznych jest język, którego używa się w różnych wystąpieniach i w mediach.

– Posługujemy się sztywnym i zastygłym w dziewiętnastowiecznych formach językiem. On sprawdzał się doskonale w epoce romantyzmu czy podczas zrywów heroiczno- militarnych. Jednak dziś w ten sposób pozbawiamy młodych ludzi ojczyzny, gdyż usiłujemy im narzucać jej anachroniczny obraz będący w niezgodzie ze współczesnym światem – uważa Anna Radziwiłł.

Patriotyzm w wydaniu XIX- i XX-wiecznym staje się jedynie zajęciem ludzi starszych, reliktem przeszłości.

– Jest w jakiejś mierze zawłaszczany przez kombatantów. Dlatego też staje się coraz mniej zrozumiały dla młodych, bo to jest patriotyzm ich dziadków – uważa Radziwiłł. Młodzi potrzebują więc patriotyzmu tu i teraz, chcą kochać ojczyznę, ale nie bardzo wiedzą, jak ta miłość ma wyglądać.

Choć wiadomo, że nie ma patriotyzmu bez pamięci, bez poczucia ciągłości, ale nie może on przecież polegać wyłącznie na historii.

– Każde pokolenie ma prawo i powinność, żeby mówić o patriotyzmie własnym językiem, żeby odczuwać go po swojemu. Patriotyzm musi być nie tylko niesamolubny i otwarty, ale i zanurzony w teraźniejszości – podkreśla Radziwiłł.

Dlatego też polska polityka historyczno- narodowa powinna zuniwersalizować pojęcie patriotyzmu, tak aby było ono zrozumiałe i atrakcyjne dla młodego pokolenia. Młodzież musi znaleźć sobie w nim miejsce, żeby mogła powiedzieć: to jest nasz patriotyzm! i nie jest on gorszy ani lepszy od patriotyzmu naszych dziadków – jest jedynie aktualny i odpowiada na wyzwania współczesności.

Chrześcijański obowiązek

Współczesny patriotyzm powinien przejawiać się w obywatelskości. Czyli patriotą jest dziś ten, kto uczciwie płaci podatki, kto nie jeździ autobusem na gapę, kto uczestniczy w wyborach i interesuje się życiem publicznym, kto bardziej skłania się do służby innym niż do postawy roszczeniowej.

– Patriota to człowiek, który w miarę swoich możliwości, w imię przywiązania i odpowiedzialności stara się, aby otaczający świat stawał się lepszy. Jest to po prostu porządny, uśmiechnięty człowiek żyjący w takiej Polsce, jaka ona jest.

Ks. prof. Skorowski idzie w swoich rozważaniach jeszcze dalej. Mówi, że właściwie pojmowany patriotyzm jest implikacją naszej wiary. a chrześcijanin jest wręcz zobowiązany do patriotycznej aktywności.

– Przecież istotą naszej wiary jest m.in. zmienianie świata na lepsze – podkreśla ks. Skorowski.

Przypomina, że nawiązanie do działalności społecznej można znaleźć na pierwszych stronach Pisma Świętego, gdzie Pan Bóg mówi, abyśmy czynili sobie ziemię poddaną.

– Bóg mówi: bierzcie sobie Eden i uprawiajcie. Dziś te słowa należy odczytać jako Boże wezwanie do czynienia świata lepszym. Pan Bóg mówi nam: twórzcie sobie ziemię tak, abyście mogli spokojnie dorastać i dostąpić zbawienia. Dlatego też zaniechanie tej aktywności byłoby grzechem – twierdzi ks. Skorowski.

Doskonałym przykładem takiego chrześcijańsko-patriotycznego zaangażowania jest coraz bardziej popularny wolontariat, w którym mocno akcentowany jest element służby bliźniemu.

– Od wielu lat mam szczęście być w kapitule konkursu „Pro publico bono”. Jest to konkurs organizacji pozarządowych na najlepszą inicjatywę społeczną. Tam widać prawdziwy, dzisiejszy patriotyzm – podkreśla Izabela Dzieduszycka.

Uczciwie działające organizacje pożytku publicznego pokazują, jak wiele można zrobić na rzecz dobra wspólnego w różnych dziedzinach życia. Zarówno w oświacie, kulturze, działalności charytatywnej, jak i tworzeniu lokalnych wspólnot na rzecz małych lokalnych ojczyzn.

– Gdy się przeczyta ponad tysiąc wniosków składanych do konkursu przez organizacje pozarządowe, to widać, ile dobra jest w naszym kraju. Ile w nas drzemie codziennego i autentycznego patriotyzmu – uważa Dzieduszycka.

Między pozytywizmem a romantyzmem

Te dwie formy przejawów miłości do ojczyny najczęściej określane są jako patriotyzm romantyczny oraz nowoczesny patriotyzm pozytywistyczny. o ile pierwszy odnosi się do pamięci o polskiej historii i martyrologii, to w tym drugim przypadku stawia się na aktywność i twórcze działanie.

Mimo tego pryncypia patriotyzmu pozostają te same. Bowiem zarówno w jednym, jak i w drugim wypadku jest on inspirowany miłością do ojczyzny i współobywateli. Natomiast różne formy jego realizacji, w zależności od okoliczności.

– Nie można powiedzieć, że patriotyzm dzisiaj jest inny niż ten sprzed 60 lat. W czasie powstania w sierpniu 1944 roku to była walka zbrojna, w okresie okupacji – sabotaż, niekiedy dywersja – uważa Paweł Ukielski, wicedyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego.

Jednak obecnie, kiedy nie ma takich zagrożeń, patriotyzm oznacza zarówno znajomość historii naszego kraju, jak i codzienną pracę na rzecz Polski. – Te dwie formy patriotyzmu nie wykluczają się, można doskonale połączyć patriotyzm romantyczny i pozytywistyczny, czyli pracę na rzecz dobra wspólnego, jak również pamięć o bohaterskich chwilach, chociażby o bohaterach Powstania 1944. Bo ta pamięć jest nieodzowna w życiu narodu – dodaje Ukielski.

Artur Stelmasiak

Artykuł ukazał się w numerze 11/2008.

Dodaj komentarz