Home / Historia / Pismo służące umacnianiu sądeckiej tożsamości

Pismo służące umacnianiu sądeckiej tożsamości

Pomysł wydawania pisma, stawiającego sobie za cel budowa- nie tożsamości regionalnej w oparciu o bogate doświadczenia historyczne Sądecczyzny, zrodził się w 1991 roku, na fali inicjatyw związanych z 700-leciem Nowego Sącza. Idea ta od samego początku związana była z miejscowym środowiskiem „Civitas Christiana”.

W 1992 roku nieformalne grono redakcyjne: Marek Basiaga, Stanisław Pażu- cha, Jacek Zaremba i Leszek Migrała, nosiło się z zamiarem wydawania kalendarza sądeckiego przy czym nadzieje na sfinansowanie wydawni- ctwa na zasadach non profit wiąza- no z decyzją władz centralnych Sto- warzyszenia „Civitas Christiana”.

Za zgodą Ziemowita Gawskiego, przewodniczącego Zarządu Głów- nego „Civitas Christiana” powstał kwartalnik.

Wydanie pierwszych numerów kwartalnika, któremu nadano tytuł „Almanach Sądecki”, pokazało, że w Nowym Sączu i na Sądecczyźnie nie zabraknie autorów gotowych przekazy- wać teksty. W gronie współpracowni- ków znalazło się wówczas wiele osób znanych ze swojego zainteresowania historią i kulturą regionu sądeckiego m.in.: Józefa Bieńka, Jerzego Gizę, Stani- sława Korusiewicza i Irenę Styczyńską.

W 13. numerze „Almanachu Są- deckiego” redakcja sprecyzowała formułę wydawniczą kwartalnika, stwierdzając, że zamieszczane arty- kuły nie aspirują do roli opracowań naukowych, ale w sposób rzetelny starają się przekazywać obraz prze- szłości. „Co nie znaczy jednak, że członkowie redakcji pozbawieni są własnych poglądów, którym bliżej do treści patriotyczno-narodowych niż kosmopolitycznych oraz chrześ- cijańskich niż laickich”.

Pierwszy okres wydawania pisma, przebyty został dość szczęśliwie bez nadzwyczajnych trudności, jakkol- wiek pojawiły się kłopoty związane z brakiem wystarczających środków finansowych. Zwracano się o pomoc do małopolskich zakładów „Inco-Ve- ritas”, których dyrekcje okazały wiele bezinteresownej przychylności. To fi- nansowe wsparcie było w pierwszych 2–3 latach wydawania pisma bardzo istotne. Na wdzięczne wspomnienie zasługują dyrekcje zakładów w Kra- kowie, Białym Dunajcu i Mszanie Dol- nej, reprezentowane przez Zbigniewa Brzezińskiego, Zbigniewa Krawczyka i Stanisława Rataja, podobnie zresztą jak Ośrodek Kultury i Edukacji „Civi- tas Christiana” w Warszawie kierowa- ny przez Jadwigę Marlewską.

Lata 1994–1998 to etap znacznego poszerzenia grona współpracowni- ków redakcji, których liczba wzrosła do ponad siedemdziesięciu, chociaż zespół autorów przysyłających regu- larnie artykuły powiększył się w tym czasie zaledwie o jedną osobę, Marię Kowalską z Limanowej. Poszerzył się natomiast krąg instytucji i organizacji współpracujących z kwartalnikiem, z których ważniejszą rolę odegrały: Polskie Towarzystwo Tatrzańskie Oddział „Beskid” w Nowym Sączu, Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Nowym Sączu (obecnie Sądecka Biblioteka Publiczna), Popradzki Park Krajobrazowy. Dzięki przychylności osób pracujących i kierujących tymi instytucjami redakcja wielokrotnie mogła skorzystać z wielu ciekawych materiałów, interesującej ikonografii, a także mogła liczyć na opracowa- nie tematów wymagających specjali- stycznego przygotowania. Należy do- dać, że utrwalonym zwyczajem stało się również systematyczne udostęp- nianie łamów „Almanachu” dla twór- czości poetyckiej i krytyki literackiej, co wiązało się z nieformalnym patro- natem pisma nad powstałym w 1996 roku przy nowosądeckim Oddziale „Civitas Christiana” Klubem Litera- ckim „Sądecczyzna”. Owocem tej współpracy były debiuty poetyckie utalentowanej młodzieży sądeckiej.

Stopniowo „Almanach …” utrwalał swoje miejsce w geografii kulturalnej Nowego Sącza i Sądecczyzny. Pismo postrzegano jako wypełniające lukę pomiędzy informacjami zamieszcza- nymi przez gazety a poważnymi arty- kułami naukowymi publikowanymi w „Roczniku Sądeckim”. Spostrzeże- nie to najdobitniej zostało wyrażone przez „Dziennik Polski” przy oma- wianiu jednego z numerów „Almana- chu…”. Zauważono tam, że teksty są „napisane tak, aby mógł to łatwo zro- zumieć uczeń, przyszły maturzysta lub człowiek, który nie ma czasu (ani zdro- wia), by poszukiwać interesujących go rzeczy w ciężkostrawnych opracowa- niach naukowców”.

W podobnym tonie utrzymana była również recenzja prof. Józefa Długosza z Uniwersytetu Wrocław- skiego, który na łamach XXXI tomu „Rocznika Sądeckiego” napisał, iż „Almanach Sądecki” „stał się pismem Ťpomostowymť między prasą co- dzienną a pismami społeczno-kultu- ralnymi i czasopismami naukowymi. […] Kwartalnik rzeczywiście stanowicenne uzupełnienie badań dziejów i teraźniejszości Sądecczyzny, jako pismo popularnonaukowe”.

Wydanie 25. numeru kwartalnika jesienią 1998 r. zamknęło długi okres redagowania „Almanachu”, co z jed- nej strony zbiegło się z ograniczeniem budżetu pisma (po przekształceniu nowosądeckiego Oddziału „Civitas Christiana” z wojewódzkiego w miej- ski), z drugiej jednak spotkało się z wyraźnym zainteresowaniem władz samorządowych Nowego Sącza. Do- wodem tego zainteresowania było wręczenie w październiku 1998 r. członkom redakcji pisma Medali 700- lecia Nowego Sącza oraz oddanie do dyspozycji wydawcy środków finan- sowych, które umożliwiły dalsze pub- likowanie kwartalnika.

Okres kilku kolejnych lat (do nu- meru 45. włącznie) to kontynuacja wcześniej wypracowanej formuły pisma, co do treści, jak i szaty edytor- skiej przygotowywanej od samego początku przez Barbarę Magierową. Poszerzył się zespół stałych współ- pracowników redakcji o kolejnych autorów: Wincentego Gawrona, Annę Totoń i Leszka Zakrzewskiego.

Czwarty okres wydawania „Almana- chu…” zapoczątkowany był wydaniem podwójnego numeru 46/47 w 2004 r. i nadal trwa. Nastąpiło formalne za- twierdzenie powiększonego składu ze- społu redakcyjnego, do którego weszli: Stanisław Korusiewicz, Robert Ślusarek, Zbigniew Wolanin i Leszek Zakrzewski (jako sekretarz redakcji), a rok później także Edward Storch, który przejął rolę projektanta okładek kolejnych nume- rów pisma. Jednocześnie ze stopki redakcyjnej „Almanachu…” zniknę- ło nazwisko Marka Basiagi – jednego z założycieli kwartalnika, niezwykle zasłużonego w początkowym okresie wydawania, którego aktywność redak- cyjna po opublikowaniu numeru 25. stopniowo zanikła.

Równie poważną zmianą, wy- muszoną koniecznością redukcji kosztów wydawniczych, było wpro- wadzenie od 2004 r.zasady publi- kowania podwójnych numerów kwartalnika (w czerwcu i grudniu). Ta modyfikacja ta nie wpłynęła zna- cząco na zmniejszenie objętości pisma, które zawiera 14–15 arkuszy wydawniczych w skali roku, wobec 15–16 w latach poprzedzających.

Pismo pomieściło ogółem 680 tekstów (artykułów, materiałów, wspomnień, omówień, biogramów, listów), przy czym najobszerniej re- prezentowana była historia, na którą (łącznie z biografistyką) przypada ponad 500 tekstów. Poruszane były zagadnienia dotyczące turystyki i kra- joznawstwa, historii sztuki, geografii, etnografii, przyrody oraz teksty lite- rackie (w tym debiuty poetyckie). Sporadycznie zamieszczane były re- cenzje, a czterokrotnie publikowano dokumenty źródłowe.

W „Almanachu” publikowało swoje teksty wielu znanych auto- rów. Z satysfakcją redakcja zamieś- ciła dwa artykuły ks. prof. Bolesława Kumora – wybitnego historyka Koś- cioła (urodzonego w Niskowej na Sądecczyźnie, zmarłego w 2002 r.). W 22. numerze kwartalnika Ksiądz Profesor opublikował artykuł pt. Chrystianizacja doliny Popradu do końca XVI wieku, natomiast w 25. numerze tekst zatytułowany: Po- wstanie i cele kapituły kolegiackiej w Nowym Sączu, przypominający znaczenie i dokonania tej ważnej dla dziejów diecezji krakowskiej instytu- cji kościelnej, której powtórna erek- cja miała miejsce w 1996 r.

Ważny tekst, o dużym znaczeniu poznawczym, opublikował ks. prof. Józef Marecki w numerze 56/57 w całości poświęconym problema- tyce świętych sądeckich (Świętość w kontekście historycznym. Wpływ kultu świętych na rozwój pobożno- ści). Jeszcze większe znaczenie miał dla sądeczan artykuł ks. dr. Tadeu- sza Bukowskiego (Veraicon, co sam mówi o sobie), poświęcony sąde- ckiemu obrazowi Przemienienia Pań- skiego, czczonemu przez wiernych od pierwszej połowy XIV wieku.

Osobne miejsce wśród autorów „Almanachu” należy się honorowym obywatelom Nowego Sącza: Józe- fowi Bieńkowi, znanemu na Sądec- czyźnie badaczowi dziejów II wojny światowej i okupacji, z którego licz- nych prac obficie czerpie młodsze pokolenie historyków, oraz Irenie Styczyńskiej, zmarłej niedawno mi- łośniczce i popularyzatorce dziejów Nowego Sącza i Sądecczyzny.

Na przypomnienie zasługują również teksty dr. Krzysztofa Pa- włowskiego, rektora Wyższej Szkoły Biznesu – National Louis University w Nowym Sączu, poświęcone założo- nej przez niego szkole, dr. Andrzeja Wasiaka, badacza problematyki zwią- zanej z konfederacją barską oraz ks. Wacława Makosia, wicepostulatora w procesie beatyfikacyjnym o. Sta- nisława Papczyńskiego. Na dłuższy czas z pismem związali się Wincenty Gawron, Jerzy Giza, Maria Kowalska, Wojciech Kudyba.

Jestem przekonany, że publikacje „Almanachu Sądeckiego” przyczy- niły się, w jakimś stopniu przynaj- mniej, do lepszego poznania przez sądeczan swoich korzeni, wzmac- niając tym samym – jak wolno przy- puszczać – fundamenty miejscowej tożsamości regionalnej, rozumianej wszelako nie jako czynnik pobudza- jący megalomanię środowiskową, ale przeciwnie – jako jeden z istotnych elementów wzmacniania zrębów wspólnoty większej – narodowej, polskiej.

Leszek Migrała

Artykuł ukazał się w numerze 03/2008.

Dodaj komentarz