Home / Opinie | Felietony / PODPIS POD NIEPODLEGŁOŚCIĄ POLSKI
Podpisanie traktatu wersalskiego, 28 VI 1919 r.

PODPIS POD NIEPODLEGŁOŚCIĄ POLSKI

Z nieistniejącego bytu politycznego staliśmy się państwem, którego niepodległość została oficjalnie uznana w świetle prawa międzynarodowego.

Sto lat temu, 28 czerwca 1919 roku w Sali Zwierciadlanej pałacu wersalskiego podpisano traktat pokojowy między „mocarstwami sojuszniczymi i państwami stowarzyszonymi” a pokonanymi Niemcami. Rozpoczęta w sierpniu 1914 roku Wielka Wojna formalnie dobiegła końca. Gdy nad Starym Kontynentem rozbrzmiewały „sierpniowe salwy” Polski nie było na mapach Europy, a tysiące Polaków było pod bronią, ale jako żołnierze trzech zaborczych armii. Pierwsza kompania kadrowa legionów Józefa Piłsudskiego była kroplą w morzu milionowych armii, w których szeregach Polacy walczyli nie za swoją sprawę.

Pięć lat później w momencie podpisywania traktatu wersalskiego w gronie jego sygnatariuszy i to po stronie zwycięzców było niepodległe państwo polskie, a tysiące jego obywateli walczyło w szeregach odrodzonego Wojska Polskiego o zagrożone ze wszystkich stron granice Rzeczypospolitej. Oto miara sukcesu polityki polskiej między 1914 a 1919 rokiem. Z nieistniejącego bytu politycznego staliśmy się państwem, którego niepodległość została oficjalnie uznana w świetle prawa międzynarodowego.

To jest największa wartość traktatu wersalskiego z polskiej perspektywy. Nieprzypadkowo wszyscy wrogowie polskiej niepodległości będą ją wiązać z politycznym ładem ustalonym w Europie na mocy traktatu wersalskiego. Po dokonanym we wrześniu 1939 roku niemiecko – sowieckim rozbiorze Polski z ust szefa dyplomacji ZSRS Wiaczesława Mołotowa padły pogardliwe słowa o naszym kraju jako „pokracznym bękarcie Wersalu”. Niepodległość Polski była częścią wersalskiego ładu politycznego. Jego destrukcja oznaczała śmiertelne zagrożenie dla naszego niepodległego bytu.

Polityczna mądrość polskich elit

Podpisanie traktatu wersalskiego było zwieńczeniem rozpoczętej 18 stycznia 1919 roku w Paryżu konferencji pokojowej. Jak już wspomniano, odradzająca się Polska była na niej obecna w gronie „państw stowarzyszonych”, sojuszników zwycięskich mocarstw alianckich (Stanów Zjednoczonych, Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch i Japonii). Sukces ten zawdzięczaliśmy polityce realizowanej w czasie wojny przez Romana Dmowskiego i kierowany przezeń Komitet Narodowy Polski (od 1917 roku z siedzibą w Paryżu). W momencie zawierania rozejmu w Compiegne 11 listopada 1918 roku jedyną polską formacją wojskową walczącą po stronie aliantów była stworzona pod auspicjami KNP armia dowodzona przez gen. Józefa Hallera („armia błękitna”). To dało nam formalne prawo do występowania na konferencji pokojowej jako państwo zwycięskie. Takiej wagi politycznej nie miały na przykład formacje legionowe walczące przecież po stronie pokonanych mocarstw centralnych, choć jak dobrze wiadomo ich rola w powstaniu Wojska Polskiego po 1918 roku jest trudna do przecenienia.

Istotne znaczenie miał również kompromis polityczny zawarty na początku 1919 roku przez dwóch głównych adwersarzy politycznych – Józefa Piłsudskiego i Romana Dmowskiego – który położył kres niebezpiecznej sytuacji faktycznej dwuwładzy. W obliczu zbliżającej się konferencji pokojowej istniały bowiem dwa polskie ośrodki władzy: jeden w Warszawie podporządkowany Piłsudskiemu jako Tymczasowemu Naczelnikowi Państwa i drugi w Paryżu, reprezentowany przez KNP uznawany jako „reprezentacja polskich interesów” przez zwycięskich aliantów. Owocem kompromisu było powołanie rządu pod prezesurą Ignacego Jana Paderewskiego, który likwidował ten dualizm. Nowy gabinet powstał 16 stycznia 1919 roku, a więc na dwa dni przed początkiem paryskich obrad.

O faktyczną niepodległość

Z racji swojego urzędu pierwszym polskim delegatem na konferencji pokojowej był Paderewski. Urząd premiera łączył on z funkcją szefa polskiej dyplomacji. Jednak do Paryża przybył on dopiero w kwietniu 1919 roku. Wybory do Sejmu Ustawodawczego i nowa sytuacja polityczna po wyborach zatrzymały go w kraju. W tej sytuacji faktyczne kierownictwo prac polskiej delegacji należało do Romana Dmowskiego, który formalnie był drugim delegatem. Do pomocy miał on zaplecze eksperckie w postaci Biura Prac Kongresowych, przybyłego z Warszawy do Paryża 19 lutego 1919 roku oraz Delegacji Ekonomicznej, obecnej nad Sekwaną już od 10 stycznia 1919 roku. Na czele tej ostatniej stał wybitny ekonomista prof. Władysław Grabski. Przyszły premier i twórca złotówki był w Paryżu trzecim polskim delegatem. Wśród członków Biura Prac Kongresowych warto wspomnieć takich wybitnych naukowców jak profesorowie Eugeniusz Romer (geograf, twórca nowoczesnej kartografii polskiej) i Roman Rybarski (ekonomista).

Zasadniczy cel swojej pracy podczas paryskiej konferencji pokojowej Roman Dmowski streścił w marcu 1919 roku w jednym ze swoich listów, pisząc o konieczności „istnienia Polski w nowej koncepcji, w koncepcji naszej, wielkiej”. To zaś miało oznaczać, że Polska „nie będzie to już ten folwarczek, wokoło którego kręciła się myśl naszych radykalnych i nieradykalnych „aktywistów” […], ale duże państwo europejskie z szerokimi interesami i rodzącą się z nich szerszą myślą” (list do S. Grabskiego z 14 marca 1919).

Dmowski odnosił się w ten sposób do kwestii kształtu przyszłych granic państwa polskiego, które miały być ustalone podczas paryskich obrad. Zwłaszcza chodziło tutaj o granicę polsko – niemiecką. Sprawa wschodniej granicy Polski pozostawała niejako w zawieszeniu ze względu na ciągle niejasny status Rosji podczas tworzenia powojennego ładu politycznego w Europie (zwłaszcza we Francji żywiono ciągle nadzieje na zwycięstwo „białych” w toczącej się wojnie domowej).

Prezes KNP jeszcze w czasie wojny przekonywał w kolejnych memoriałach wysyłanych do polityków alianckich, że powrót na mapę Europy niepodległego państwa polskiego nie tylko będzie zadośćuczynieniem za zabrodnię rozbiorów, ale stanowić będzie istotne uzupełnienie geopolitycznej architektury Starego Kontynentu jako z jednej strony zapora przeciw ekspansywnej polityce Berlina w Europie Środkowej i Wschodniej, a z drugiej jako wał przeciw próbom eksportowania bolszewizmu na zachód.

Aby tak się stało, argumentował Dmowski w czasie wojny i podczas obrad paryskiej konferencji pokojowej, niepodległa Polska nie mogła być ściśnięta do wąsko pojętych etnograficznych granic („folwarczek”). W tym świetle granica polsko – niemiecka była kwestią absolutnie priorytetową.

Dyplomatyczna batalia i jej wynik

Po raz pierwszy taką wizję sprawy polskiej przedstawił Roman Dmowski 29 stycznia 1919 roku podczas konferencji pokojowej przed aliancką Radą Dziesięciu. W swoim improwizowanym przemówieniu (na przemian w języku francuskim i po angielsku) Dmowski przedstawił polskie postulaty terytorialne. Na zachodzie do Polski powinna powrócić cała dzielnica pruska (a więc zabór pruski oraz Górny Śląsk z kilkoma powiatami Średniego Śląska, a także południowy pas Prus Wschodnich). Powrót Pomorza Gdańskiego z Gdańskiem miał zagwarantować Polsce swobodny dostęp do Bałtyku.

W kolejnych notach z 25 i 28 lutego oraz z 3 marca 1919 roku delegacja polska dopracowywała swoje stanowisko. O jego dalekowzroczności świadczył fakt, że domagano się oddzielenia Prus Wschodnich od Rzeszy Niemieckiej i powiązania ich jako osobnej republiki unią celną z Polską. Dmowski przewidywał, że pozostawienie tej prowincji przy Niemczech w sytuacji powrotu Pomorza Nadwiślańskiego do Polski, będzie źródłem kolejnych napięć politycznych w naszym regionie Europy.

Polskim postulatom sprzyjała Francja dążąca do maksymalnego osłabienia Niemiec. Niestety na skutek sprzeciwu mocarstw anglosaskich (przede wszystkim Wielkiej Brytanii) zadecydowano o utworzeniu Wolnego Miasta Gdańska i zapowiedziano plebiscyty na Warmii i Mazurach oraz na Górnym Śląsku.

Jednak na mocy traktatu wersalskiego powracała do Polski Wielkopolska (wywalczona już wcześniej powstańczym wysiłkiem) i Pomorze Nadwiślańskie. Ta ostatnia ziemia nie była objęta polską insurekcją, tym większy był więc sukces polskiej dyplomacji. Polska powstawała do Drugiej Niepodległości nie jako „folwarczek”, ale państwo zdolne do samodzielnego życia i jako takie uznane w świetle prawa międzynarodowego. Złożony 28 czerwca 1919 roku podpis Paderewskiego i Dmowskiego pod traktatem pokojowym, był podpisaniem niepodległości Polski.

Prof. dr hab. Grzegorz Kucharczyk

/md