Home / Wiara Wspólnota Kościół / Polska drugą ojczyzną kultu Serca Pana Jezusa

Polska drugą ojczyzną kultu Serca Pana Jezusa

Na jubileusz 250-lecia kultu Serca Pana Jezusa Zbawiciel przygotował dla czcicieli swojego Serca szczególne łaski. Pamiętajmy o tym w czasie tegorocznej uroczystości Serca Pana Jezusa, w piątek po oktawie Bożego Ciała, 12 czerwca.

Polska była pierwszym krajem na świecie, w którym oficjalnie wprowadzono do liturgii Kościoła kult Najświętszego Serca Pana Jezusa. Było to 250 lat temu, w 1765 r. Nabożeństwo objawione we Francji św. Małgorzacie Alacoque (1647–1690) szybko rozprzestrzeniło się w wielu krajach wśród wiernych, natomiast wzbudzało sprzeciw wielu teologów. Również liczne prośby, szczególnie sióstr wizytek, o uznanie tego nabożeństwa przez Kościół spotykały się z odmową Stolicy Apostolskiej. Biskupi polscy wysłali do papieża dokument nazwany Memoriałem Episkopatu Polski, który uzasadniał teologicznie potrzebę takiego kultu w Kościele. Był to prawdziwy traktat o początkach, przedmiocie i celu czci Serca Pana Jezusa. To wydarzenie stanowiło przełom w historii kultu, bowiem papież Klemens XIII przyjął życzliwie prośbę skierowaną z Polski. 25 stycznia 1765 r. Święta Kongregacja Obrzędów wydała dekret zezwalający na obchodzenie święta Najświętszego Serca Pana Jezusa tylko w Polsce i w Arcybractwie Serca Jezusowego w Rzymie. Papież powiedział wówczas: „Jeśli Polska ma tak gorliwych biskupów, to nie widzimy powodów Polsce tego odmawiać”.
Śladem Polski poszły inne kraje, ale w całym Kościele święto wprowadził dopiero papież Pius IX w 1856 r., a więc ponad 90 lat po Polsce. W naszych czasach obchodzimy już uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, tak jak Zbawiciel żądał – w piątek po oktawie Bożego Ciała. Ale Polska była pierwsza – możemy więc powiedzieć, że Polska jest drugą, po Francji, ojczyzną Serca Pana Jezusa. Tak mówił św. Jan Paweł II, gdy jeszcze jako arcybiskup krakowski i kardynał uczył, że to nabożeństwo ma dwie ojczyzny: pierwszą jest Francja, gdzie miały miejsce objawienia Serca Bożego św. Małgorzacie Marii Alacoque, drugą natomiast Polska.
Sacred heart of Jesus - KopiaWydarzenie również warte odnotowania miało miejsce w r. 1875, kiedy na Rynku Krakowskim biskupi polscy ze wszystkich trzech zaborów po raz pierwszy poświęcili Polskę Bożemu Sercu. Święty Jan Paweł II już jako papież wyznał podczas jednej z audiencji generalnych: „Tajemnica Chrystusowego Serca przemawiała do mnie od młodych lat”.
W 1999 r. obchodzono stulecie wydania przez papieża Leona XIII encykliki Annum sacrum o poświęceniu Najświętszemu Sercu Jezusa całego rodzaju ludzkiego. Wiemy, że św. Jan Paweł II aktami zawierzenia Miłosierdziu Bożemu i Maryi przemieniał losy świata. Wzór takiego zawierzenia jest w Akcie poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Jezusowemu, który wierni odmawiają w Polsce w czasie nabożeństw czerwcowych. Na stulecie tego aktu św. Jan Paweł II wydał specjalny list do przewodniczącego Konferencji Episkopatu Francji zatytułowany: Pielęgnujcie kult Najświętszego Serca Pana Jezusa. Napisał w nim m.in.: „Wzywam zatem wszystkich wiernych, aby nadal gorliwie pielęgnowali kult Najświętszego Serca Pana Jezusa, przystosowując go do naszych czasów, ażeby dzięki temu mogli nieustannie czerpać z jego niezgłębionych bogactw i umieli z radością na nie odpowiadać, miłując Boga i braci”. Polska jest dzisiaj jednym z nielicznych krajów w Europie, w których kult Serca Bożego jest nadal bardzo żywy. W tym kulcie jest zawarty program świętości, z którego korzystało wielu polskich świętych. To nabożeństwo ożywia życie sakramentalne wiernych przez comiesięczną spowiedź i Komunię św. w pierwsze w piątki miesiąca, w końcu ożywia naszą wiarę na spełnienie się wielkich obietnic Zbawiciela.

Źródło męstwa i droga świętości
Początek kultu Serca Pana Jezusa sięga Ostatniej Wieczerzy, kiedy św. Jan poznał tajemnicę Tego Serca, składając na nim głowę. W sile miłości Serca Jezusa tkwi tajemnica męstwa św. Jana. Chociaż był bardzo młody i delikatny, to on jeden z wszystkich Apostołów nie wystraszył się prześladowań i wiernie przy swoim Mistrzu trwał po krzyżem. W tajemnicy kultu Serca Pana Jezusa tkwi źródło wielkiej siły dla wszystkich, którzy się do Niego zwrócą.
Objawienia św. Małgorzaty miały miejsce w XVII w., kiedy rozwinęła się herezja jansenizmu, która podkreślała surową sprawiedliwość Boga, wypaczając obraz Bożej miłości w sercach ludzkich. Wtedy Bóg użył swojego najważniejszego argumentu, przemówił do ludzkości mową swojego Serca. Tak wielkie objawienia chrystologiczne powtórzą się jeszcze raz, kiedy Bóg przemówi w XX w. do św. Faustyny, przekazując światu orędzie o swoim Miłosierdziu.
Święta Małgorzata miała cztery wielkie objawienia Serca Jezusowego. W pierwszym Jezus powiedział do ludzi, że w Jego Sercu „znajdą wszystko, czegokolwiek będzie im potrzeba dla uratowania swych dusz z przepaści zguby”. W drugim objawieniu Jezus przekazał przepiękną wizję plastyczną Swojego Serca, którą znamy z obrazów. Święta Małgorzata Maria widziała to Serce na tronie z raną i wychodzącym złotym, świecącym krzyżem. Zbawiciel powiedział jej, że nabożeństwo to „będzie odkupieniem miłosnym, oswobodzeniem z mocy księcia ciemności”. Kolejne objawienie dotyczyło wynagrodzenia Sercu Bożemu – przez spowiedź i Komunię świętą w pierwsze piątki miesiąca – zniewag, jakich doznaje w Najświętszym Sakramencie. To objawienie dotyczy też godziny świętej – Jezus prosi, by trwać przy Nim w Ogrójcu od 11 do 12 w nocy z czwartku na piątek.
W końcu czwarte wielkie objawienie dotyczy święta. Jezus kieruje prośbę do Małgorzaty Marii, by piątek po oktawie Bożego Ciała „był poświęcony jako osobne święto na uczczenie Mojego Serca i wynagrodzenie Mi przez Komunię Świętą i inne praktyki pobożne zniewag, jakich doznaję, gdy w czasie oktawy wystawiony jestem na ołtarzach”.

Obietnice
Wiele obietnic, szczególnie pomoc w dojściu do doskonałości w krótkim czasie Jezus kieruje do czcicieli swojego Serca. Inna wielka obietnica dotyczy pierwszych piątków miesiąca: „Obiecuję w nadmiarze Miłosierdzia Serca Mego, że Jego Miłość wszechpotężna udzieli wszystkim, którzy komunikować będą przez 9 pierwszych piątków miesiąca z rzędu, łaski pokuty ostatecznej, że nie umrą w stanie niełaski ani bez sakramentów świętych i że Moje Serce będzie dla nich bezpieczną ucieczką w ostatniej godzinie ich życia”.
Pragnę w tym miejscu podzielić się świadectwem jako kapłan posługujący w największym szpitalu klinicznym w Polsce, przy Banacha w Warszawie. Często zdarza się, że w mojej posłudze odprowadzam ludzi na drugą stronę życia. Towarzyszę im w tych ostatnich, niezwykłych chwilach pobytu na ziemi. Kilka razy miałem okazję się przekonać, w jaki przedziwny sposób Pan Jezus wypełnia swoje obietnice i przychodzi nawet w tej ostatniej chwili do swoich dzieci, które czasami o Nim zapominają. Oto jedno z takich świadectw.

Jego Miłość wszechpotężna udzieli wszystkim, którzy komunikować będą przez 9 pierwszych piątków miesiąca z rzędu, łaski pokuty ostatecznej.

Pewnego dnia przybiegła do mnie do kaplicy szpitalnej zapłakana kobieta z prośbą, by udać się z nią do jej umierającego ojca. Od razu pobiegliśmy na salę i poprosiłem kobietę, żeby poczekała, gdyż muszę zapytać lekarza, czy możemy wejść do pacjenta. Lekarz podszedł do mnie i powiedział, że ten pan w tej chwili umiera, że są to ostatnie chwile. Wróciłem do kobiety i poprosiłem, żebyśmy podeszli do jej ojca. Kiedy podeszliśmy do wskazanego przez nią łóżka, kobieta krzyknęła: „Ale to nie jest mój ojciec!” „A jak się nazywa pani ojciec?” – zapytała pielęgniarka. Po usłyszeniu nazwiska pielęgniarka powiedziała, że ojciec leży w sąsiedniej sali pooperacyjnej. Szybko udaliśmy się do wyjścia. Kiedy wychodziłem, coś mnie nagle zatrzymało, jakby krzyknęło w moim sercu „Stój, nie wolno ci stąd wyjść”. Po chwili krótkiej refleksji dopiero do mnie dotarło, że przed chwilą lekarz powiedział, że tamten człowiek, którego pomyliliśmy z ojcem kobiety, jest w agonii. Szybko wróciłem do jego łóżka, położyłem ręce na jego czole, odmówiłem modlitwę i udzieliłem mu sakramentu chorych. Na chwilę otworzył oczy. Powiedziałem, że modlę się za niego i (jak to bywa w takich wypadkach zagrożenia życia) proszę, by żałował za grzechy, które mocą tego sakramentu odpuszczam. Było to króciutkie spotkanie ze spojrzeniem tego człowieka. Miałem wrażenie, że to przesłanie do niego dotarło. Udzieliłem mu sakramentu chorych, po czym ten człowiek spokojnie powoli odszedł.
Na drugi dzień przyszedł do mnie do kaplicy jego brat podziękować za to, co się stało. Powiedział mi: „Mój brat był osobą samotną, chorą. Odwrócił się od Boga, gdyż był zbuntowany z powodu choroby. My z żoną jesteśmy we wspólnocie. Modliliśmy się, by nie odszedł bez pojednania z Bogiem. Zawsze pamiętałem, że gdy byliśmy chłopcami, babcia prowadzała nas na pierwsze piątki miesiąca i wypełniliśmy je. Właśnie dlatego pokładałem nadzieję w tym, że obietnica Pana Jezusa się wypełni i nie zostawi mojego brata samego, bez sakramentów. Wczoraj dowiedziałem się od pielęgniarek, że ksiądz był u niego dosłownie w ostatniej chwili”.
Dla mnie osobiście był to wzruszający moment, gdyż i mnie Pan Jezus pokazał, jak Jego wielka obietnica może się wypełnić w sposób dla nas zadziwiający. Zrozumiałem, że przy tym pacjencie nie stanąłem przypadkowo, przez pomyłkę, jakby się mogło wydawać, ale był w tym zamierzony plan Boga, który zawsze jest wierny i „dotrzymuje słowa”, nawet gdy my się od Niego odwracamy. Byłem szczęśliwy, że Pan Bóg posłużył się mną i że stałem się narzędziem w wypełnieniu Jego obietnicy.
W tym roku, gdy obchodzimy w Polsce jubileusz 250-lecia kultu Serca Pana Jezusa, warto odnowić cześć dla Jego Najświętszego Serca, gdyż wierzę głęboko, że Zbawiciel na taki Jubileusz przygotował dla czcicieli swojego Serca szczególne łaski. Pamiętajmy o tym w czasie tegorocznej uroczystości Serca Pana Jezusa, w piątek po oktawie Bożego Ciała, 12 czerwca.

Ks. dr Mariusz Bernyś

pgw