Na zdjęciu widoczny jest pocisk typu Minié z Powstania Styczniowego / Fot. Marcin Paluch

Powstanie styczniowe 1863–1864

We współczesnym świecie wszystkie narody i państwa dla umocnienia swojej wewnętrznej jedności oraz podniesienia rangi na arenie międzynarodowej prowadzą szeroko zakrojoną politykę pamięci.

Można tu podać kilka przykładów dbałości o pamięć historyczną. Amerykanie corocznie wspominają o wydarzeniach związanych z 4 lipca 1776 r., kiedy to 13 Zjednoczonych Stanów Ameryki ogłosiło deklarację niepodległości. Francuzi przechowują w pamięci losy swoich żołnierzy i oficerów, którzy z ogromnym męstwem bronili III Republiki w czasie Wielkiej Wojny 1914–1918. Zmagania pilotów w bitwie o Anglię w 1940 r. wzbudzają poczucie dumy narodowej wśród Brytyjczyków. W Rosji priorytetowym elementem polityki pamięci jest wspominanie bohaterów Wielkiej Wojny Ojczyźnianej 1941–1945.

Dwaj wielcy mężowie Kościoła katolickiego w Polsce – prymas kard. Stefan Wyszyński i papież Jan Paweł  II – tak przestrzegali Polaków przed możliwością utraty swojej świadomości historycznej: „Bezmyślność, bezideowość, pustka bez wizji, młodzież bez ambicji, bez poczucia związku z potężną, jakże niekiedy bolesną, lecz zaszczytną historią, która składa się bardziej z ofiar i poświęceń aniżeli z chwały – to nie tylko tragedia osobista człowieka, ale tragedia Narodu!” (Stefan Wyszyński); „Naród, który odcina się od historii, który się jej wstydzi, wychowuje młode pokolenie bez powiązań historycznych, podcina korzenie własnego istnienia” (Jan Paweł II).

W III Rzeczypospolitej w ostatnich latach coraz silniej są widoczne dążenia do kultywowania pamięci i przypominania szerokiemu gronu odbiorców o dziejach Polski. Szczególnie ważna w budowaniu dumy narodowej jest historia naszej Ojczyzny od schyłku XVIII w. do drugiej połowy XX w. Wiąże się ona główne z dziejami oręża polskiego. W każdym zakątku Rzeczypospolitej, dawnej i współczesnej, odkrywane są coraz to nowe fakty związane z pamięcią o bohaterach powstań narodowych oraz żołnierzach walczących o niepodległość Polski w latach 1914–1921 i 1939–1963. Lubelszczyzna stanowi obszar, na którym przez cały ten czas toczyły się zmagania polskich formacji wojskowych z najeźdźcami carskimi, niemieckimi oraz sowieckimi. Rozgrywały się batalie, które w lokalnych społecznościach wzbudzają poczucie dumy narodowej.

Tym razem przyjrzymy się wybranym postaciom i wydarzeniom związanym z historią najdłużej trwającego polskiego zrywu niepodległościowego w XIX w.
Rozwiązanie jednostek Wojska Polskiego w wyniku carskich represji po powstaniu listopadowym zmusiło polskich wojskowych emigracyjnych, Ludwika Mierosławskiego i Karola Stolzmana, do stworzenia planów szeroko zakrojonej wojny partyzanckiej. Po długim okresie przygotowań 22 stycznia 1863 r. wybuchło powstanie styczniowe. Pomimo dużej dysproporcji sił partiom powstańczym nierzadko udawało się zadawać poważne straty wojskom rosyjskim. Warunki terenowe, zwłaszcza duże i zwarte kompleksy leśne na obszarze Lubelszczyzny, sprzyjały prowadzeniu działań partyzanckich.

Jedna z największych zwycięskich bitew powstania została stoczona w rejonie miejscowości Kobylanka, tuż przy granicy z zaborem austriackim, na obszarze dzisiejszego Roztocza. 1 i 6 maja 1863 r. zgrupowanie gen. Antoniego Jeziorańskiego, liczące blisko 700 żołnierzy, opierając się o rozbudowane umocnienia polowe, odparło szturmy przeważających sił carskich wspomaganych ogniem artyleryjskim. Warto w tym miejscu odnotować bohaterską postawę kapelana jednego z polskich pododdziałów – ks. Bołsiewicza z zakonu ojców bernardynów. Poprowadził on atak na jedną z armat moskiewskich, zdobywając ją i unieszkodliwiając. Straty jednostek rosyjskich wyniosły ok. 400 zabitych i rannych żołnierzy. Strona polska okupiła to zwycięstwo stratą ponad 150 ludzi.

Spektakularnym sukcesem wojsk powstańczych była zasadzka na konwój carski pod Żyrzynem na szosie Lublin–Warszawa. Partia gen. Michała Heydenreicha ps. „Kruk” licząca 1400 strzelców 8 sierpnia 1863 r., po zaciętej walce z rosyjską eskortą, zdobyła przesyłkę pieniężną w wysokości 200 000 rubli. Dla podniesienia rangi tego zwycięstwa i wzmocnienia ducha patriotycznego Polaków władze cywilne w krótkim czasie rozpropagowały biuletyn o bitwie żyrzyńskiej, w nakładzie 17 000 egz. Współpraca dwóch oddziałów powstańczych, płk. Marcina Borelowskiego „Lelewela” i płk. Kajetana Cieszkowskiego „Ćwieka”, umożliwiła pokonanie 3 września 1863 r. ekspedycji carskiej na wzgórzach pod Panasówką, oddalonych o 11 km na północny wschód od Biłgoraja. W tym boju szczególną odwagą odznaczyła się polska kawaleria, która dwukrotnie szarżowała na pozycję rosyjskiej artylerii. W całodniowej walce Moskale stracili 360 zabitych i rannych, przy stratach powstańczych wynoszących 35 zabitych i 100 rannych.

Ogółem na obszarze ówczesnego województwa podlaskiego i lubelskiego zostało stoczonych ponad 240 bitew i potyczek. Wspominając działania wojenne w latach 1863–1864, nie możemy zapomnieć o nazwiskach wybitnych lubelskich dowódców powstańczych, jak: płk Kajetan Cieszkowski ps. „Ćwiek”, mjr Bogusław Ejtminowicz, płk Marcin Borelowski ps. „Lelewel”, płk Karol Krysiński i gen. Michał Heydenreich ps. „Kruk”. Ich osobista charyzma, zdolności organizacyjne oraz talenty wojskowe pozwoliły na prowadzenie długotrwałych i skutecznych kampanii z regularnymi jednostkami rosyjskimi na Lubelszczyźnie.

Powstanie styczniowe to także fenomen „tajemnego” państwa polskiego, ogłoszonego przez centralne władze powstańcze w granicach Rzeczypospolitej z 1771 r. Już 28  marca 1863 r. został wprowadzony w życie Regulamin władz administracyjnych w byłym Królestwie Kongresowym, przywracający podział administracyjno-terytorialny Królestwa Polskiego z 1816 r. Odnotować należy, że naczelnikiem województwa lubelskiego przez cały czas powstania był Kazimierz Gregorowicz, zaś komisarzami kolejno: Leon Frankowski, Gustaw Wasilewski, Adam Majewski i Józef Odrowąż Wysocki. W obwieszczeniu z 10 maja 1863 r. Rząd Narodowy ustanowił m.in. wzór pieczęci państwowej. Na jednej tarczy herbowej znajdowały się wizerunki: Orła, Pogoni i Michała Archanioła, ponad którymi umieszczono Koronę Jagiellońską, z napisem wokoło: „Rząd Narodowy” (u góry) i „Wolność – Równość – Niepodległość” (u dołu). Symbolika tego znaku urzędowego odnosiła się do jedności i nierozerwalności państwa polskiego, składającego się z ziem polskich, litewskich i ruskich. Blisko piętnastomiesięczne funkcjonowanie konspiracyjnych struktur polskiej administracji cywilnej było sukcesem na skalę światową, z którego współcześnie Polacy powinni być dumni. „Tajemne” państwo polskie stało się pierwowzorem dla Polskiego Państwa Podziemnego, funkcjonującego na okupowanych ziemiach II Rzeczypospolitej w latach 1939–1945.

Pamięć o powstaniu styczniowym jest nieodzownym elementem budowania polskiej polityki historycznej. Kompleksowa wiedza na temat dowódców, odniesionych zwycięstw, heroicznych bojów z Moskalami oraz epizodów z życia codziennego ówczesnych Polaków wzmacnia poczucie tożsamości narodowej. Należy odnotować, że w XXI w. nowatorską edukację historyczną, skierowaną do młodego pokolenia, prowadzą pasjonaci dawnych dziejów zrzeszeni w grupach edukacyjnych i rekonstrukcyjnych. Na Lubelszczyźnie okres powstania styczniowego jest popularyzowany przez Grupę Edukacji Patriotycznej „Ćwieki”, która powstała 22 stycznia 2013 r. Odtwarza ona historię 5. Oddziału Wojsk Narodowych Województwa Lubelskiego, którego ostatni żołnierze walczyli pod komendą ks. Stanisława Brzóski w 1865 r. Temat walk polskich formacji wojskowych w latach 1914–1918 będzie przedmiotem kolejnego artykułu przypominającego polskie drogi do niepodległości na Lubelszczyźnie.

Dr Marcin Paluch

pgw

 

Zobacz także w e-civitas:

Apokalipsa w Księdze Daniela

Przesłaniem księgi jest nadzieja, pocieszenie i otucha na przyszłość dla uciskanych ludzi wszystkich czasów.