Home / Z życia "Civitas Christiana" / Poznając Matkę Bożą

Poznając Matkę Bożą

Jedna myśl o Bogu ma nieskończenie większą wartość niż cały wszechświat i ziemia z wszystkimi jej bogactwami– Anna Katarzyna Emmerich.

Nowosądecki Oddział Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” ponownie zaprosił w dniu 4 czerwca 2019 r. ks. dr hab. Piotr Łabudę celem kontynuowania niezwykle interesującego cyklu wykładów „Śladami Matki Bożej”. Tym razem tematem spotkania z członkami i sympatykami Stowarzyszenia były Ostatnie ziemskie lata Maryi. Po przywitaniu przez Aleksandrę Ślusarek, przewodniczącą nowosądeckiego Oddziału Civitas Christina i wspólnej modlitwie, ks. profesor wizualnie nawiązał do poprzednich wykładów, przypominając ważne zdarzenia z życia Matki Bożej.

Wymieniane są aż trzy lokalizacje, wszystkie poparte starożytną i czcigodną tradycją, które pretendują do miana autentycznego miejsca, w którym spędziła ostatnie chwile, zasnęła i została wniebowzięta Najświętsza Maryja Panna: Góra Syjon, Góra Oliwna i Efez. Wymagają kolejnego omówienia:

*Według informacji zawartych w Złotej legendzie”, po Wniebowstąpieniu Jezusa, Maryja zamieszkała u ucznia Chrystusa, do którego należał Wieczernik, w pobliżu góry Syjon. Odwiedził Ją tam anioł, trzymający w ręku gałązkę palmową. Wtedy Jej dusza opuściła ciało i udała się wprost w ramiona Syna. Jezus polecił apostołom pochować ciało Matki w dolinie Cedron. Trzy dni później Jezus powrócił na ziemię i zapytał apostołów, jak może uczcić Maryję. Odpowiedzieli Jezusowi, aby zabrał Jej ciało do nieba i na wieki pozostała po Jego prawicy. Archanioł Michał zszedł na ziemię i złączył ciało Maryi z jej duszą i natychmiast została wzięta do nieba. Dziś w tym miejscu w Jerozolimie znajduje się bazylika Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny. Szaty Matki Bożej miały zostać w grobie na pociechę wiernym. Suknia przypisywana Maryi stała się w późniejszych czasach relikwią w katedrze Notre Dame w Chartres.

*Inna wczesnochrześcijańska tradycja umieszcza zaśnięcie Maryi i Jej grób na Górze Oliwnej. Podstawą tej lokalizacji jest głównie apokryf o Zaśnięciu Najświętszej Maryi Panny z przełomu II i III wieku. Wersja syryjska zawiera wskazania dla uczniów: Dzisiejszego rana weźmiecie Maryję i wyjdziecie poza Jerozolimę drogą prowadzącą przez dolinę na Górę Oliwną. Znajdują się tam trzy groty. Pierwsza, zewnętrzna, jest obszerna, za nią druga, w środku, a jeszcze dalej trzecia, wewnętrzna. Jest w niej od wschodu ława gliniana. Idźcie i złóżcie Błogosławioną na owej ławie. Według tradycji uczniowie tutaj pochowali Maryję. Gdy po niedługim czasie przybył, nieobecny w czasie przeniesienia ciała Apostoł Tomasz, uczniowie udali się do grobu, aby pokazać mu grób i stwierdzili, że jest pusty. W tym miejscu, na stokach Góry Oliwnej, stoi bazylika Grobu Najświętszej Maryi Panny. Chrześcijanie z Jerozolimy nie mają wątpliwości, że Matka Boża była właśnie tutaj pochowana, zanim została trzeciego dnia zabrana do nieba.

*W Dziejach Apostolskich możemy przeczytać o prześladowaniach, kiedy apostołowie zaczęli głosić Dobrą Nowinę. Apostołowie opuszczają Jerozolimę i rozchodzą się po świecie. Św. Jan wraz z Maryją udaje się do Azji Mniejszej i osiadają w Efezie (obecnie w Turcji). Zamieszkali na Wzgórzu Słowików, w dosyć trudno dostępnym, cichym miejscu na wysokości 358 metrów n.p.m. Tutaj Maryja, spędzała ostatnie dni swego życia. Wielu przekonuje fakt, że na pamiątkę zamieszkania Maryi w Efezie już na początku IV w. wzniesiono w tym mieście wielką bazylikę noszącą Jej imię. W roku 431 właśnie w Efezie zostaje zwołany sobór powszechny. Tu, w pierwszym na świecie kościele poświęconym Maryi Pannie, ogłoszono dogmat o Jej boskim macierzyństwie. Uznano, że jest ona Theotokos, czyli Matką Boga. „Po przybyciu do Efezu, gdzie Jan i Najświętsza Maryja Panna Matka Boża…” – czytamy w zapiskach ojców soborowych. Jednak miejsce to, czczone od pierwszych wieków, uległo zapomnieniu. Dopiero wizje bł. Anny Katarzyny Emmerich opublikowane w „W Żywocie i Bolesnej Męce Pana Naszego Jezusa Chrystusa i Najświętszej Matki Jego Maryi” pozwoliły je na nowo odkryć i uczcić. Objawienia tej niemieckiej zakonnicy miały miejsce na początku XIX w. Owa słynna stygmatyczka, nigdy nie opuściła Niemiec i nie była w Efezie, a opisała z największą dokładnością mały domek w górach, 7 kilometrów za Efezem, wzniesiony dla Matki Bożej przez św. Jana. Opowiedziała, jak upływały ostatnie lata życia Matki Jezusa. Na podstawie tych wskazówek w 1891 r. wysłano w to miejsce dwie ekspedycje naukowe. Odnalezione zostały ruiny sanktuarium zgodnie ze wskazówkami zakonnicy. Wszystko zgadzało się z opisem mistyczki: palenisko, główna izba, pokoik, w którym modliła się i spała Maryja i gdzie św. Jan przynosił jej Komunię św. W roku 1892 arcybiskup Izmiru ogłosił Wzgórze Słowików „miejscem pielgrzymek”. Do „domu Maryi” pielgrzymował Paweł VI i Jan Paweł II. Obecnie każdego roku przybywa tu około miliona pielgrzymów.

Ta różnorodność tradycji wskazuje, że czas i miejsce odejścia Maryi nie są najważniejsze. Najistotniejsze jest to, że jest w niebie razem ze swoim Synem i wyprasza nam potrzebne łaski. Ojcowie Kościoła podkreślają, że wniebowzięcie Maryi i uwielbienie Jej ciała wynika nie tylko z nadprzyrodzonego macierzyństwa, ale również ze świętości Jej dziewiczej natury. Ciało święte, czyste, niezniszczalne nie mogło ulec procesowi rozkładu. Św. Jan Damasceński pisał: „Ta, która porodziwszy Syna, zachowała swoje dziewictwo nienaruszone, musiała także zachować swoje ciało po śmierci bez najmniejszego śladu rozkładu. Ta, która nosiła w swoim łonie Stwórcę wszechrzeczy, musi żyć z Nim na zawsze w tabernakulum wieczystym”.

Wniebowzięcie Matki Bożej zostało 1 listopada 1950 roku ogłoszone dogmatem wiary przez papieża Piusa XII. Wzmiankowane było już w źródłach pochodzących z VI wieku. Jest to więc najstarsze uznawane przez chrześcijan święto maryjne, jako Jej „narodziny dla nieba”. Ma ono też związek z tradycją obchodzenia rocznic śmierci. Świętość Maryi podkreśla szczególnie Hymn do Bogarodzicy znajdujący się w Liturgii św. Jana Złotoustego, śpiewany w święta ku czci Chrystusa i Maryi:

Prawdziwie godne to i sprawiedliwe
wysławiać Ciebie, Bogurodzico,
zawsze chwalebną i nieskalaną
i Matkę naszego Boga.
Czcigodniejszą od Cherubinów
i nieporównanie sławniejszą od Serafinów,
któraś w dziewictwie Boga Słowo zrodziła,
Ciebie, prawdziwie Bogurodzicę, uwielbiamy.

Adam Śledź

/md