Home / Z życia "Civitas Christiana" / Prelekcja o życiu księdza Stefana Wincentego Frelichowskiego w Civitas Christiana we Włocławku
fot. Ewa Palińska

Prelekcja o życiu księdza Stefana Wincentego Frelichowskiego w Civitas Christiana we Włocławku

2 kwietnia włocławski Oddział Civitas Christiana z jej przewodniczącą Katarzyną Kluzik zaprosił swoich członków i sympatyków na prelekcję i pokaz medialny dr Roberta Zadury, poświęcony osobie błogosławionego kapłana ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego, patrona harcerzy oraz diecezji toruńskiej.

Na spotkaniu obecny był również przewodniczący Zarządu O/O w Toruniu Piotr Hoffmann.

Jest to cykl prelekcji organizowanych w całym województwie pod nazwą „Błogosławiony ks. Stefan Wincenty Frelichowski- cichy święty Harcerz i kapłan za drutami niemieckich obozów koncentracyjnych”, który ma na celu przybliżyć sylwetkę osoby, która narażając własne życie nie wahała się nieść pomocy potrzebującym. Okazją do tego jest 20-ta rocznica ogłoszenia beatyfikacji ks. Frelichowskiego oraz przypadająca również w tym roku 80-ta rocznica wybuchu II wojny światowej, która odcisnęła tragiczne piętno na życiu ks. Frelichowskiego.

fot. Ewa Palińska

Ksiądz Stefan Wincenty Frelichowski był męczennikiem niemieckiego obozu koncentracyjnego w Dachau. Prelegent ukazał  jego życie w pryzmacie  oryginalnych  zdjęć, rycin, a także krótkich fabularnych filmów, odsłaniających dramatyczne kulisy obozowego życia. Dzięki multimedialnemu wykładowi dr.Roberta Zadury – historyka i byłego Konsula w Monachium ujrzeliśmy nie tylko życie i męczeństwo jednego człowieka, ale wszystkich kapłanów i ludzi zniewolonych w obozach koncentracyjnych. Prelegent zaznaczył, że ks. Frelichowski był autentycznym świadkiem miłości Boga. Tym, co mówił, jak żył, całą swoją postawą był Dobrą Nowiną. On nam pokazał, że kiedy człowiek przyjmuje swój los i krzyż Chrystusa przynosi wspaniałe owoce. A bł. ks. Stefan był zdolny do takich czynów? Podkreślił, że kluczem do zrozumienia jego świętego życia było jego środowisko wychowawcze. Został dobrze wychowany w głęboko wierzącej i patriotycznej rodzinie. Kolejnymi środowiskami jego wzrostu były harcerstwo i Sodalicja Mariańska.

fot. Ewa Palińska

– Harcerstwo dawało mu odwagę, siłę i moc, a Sodalicja otwierała go na duchowość wyrażającą się w zawierzeniu Maryi – mówił. Następnym środowiskiem było seminarium duchowne, w którym dał się poznać jako człowiek głębokiej radości. – Zabrał do seminarium swoją radość, odwagę i entuzjazm, i wykorzystał w swej kapłańskiej posłudze – podkreślił .
Te środowiska wychowawcze ukształtowały go na świętego kapłana. Gdy trafił do obozu koncentracyjnego umiał ofiarować współwięźniom to, co miał najcenniejsze. – Troszczył się, by nie zabrakło im Chrystusa.

fot. Ewa Palińska

Nawiązując do słów ks. Wicka z jego obrazka prymicyjnego: Przez krzyż cierpień i życia szarego z Chrystusem do chwały zmartwychwstania”. Pokazał, w jaki sposób ks. Wincenty w swoim krótkim, kapłańskim życiu wypełniał tę maksymę, służąc Bogu i ludziom, znosząc cierpienia, zwłaszcza w obozowej gehennie. Pomimo trudnych warunków życia pełnił tam posługę kapłańską. Z narażeniem życia organizował wspólne modlitwy, spowiadał, sprawował potajemnie Msze św. rozdzielał Komunię św. utworzył obozową Caritas. Podczas udzielania pomocy chorym współwięźniom zaraził się tyfusem plamistym, który doprowadził do jego śmierci 23 lutego 1945 r. na 2 miesiące przed wyzwoleniem obozu. Mógł uniknąć śmierci, jednak chciał być kapłanem tu i teraz. Postanowił całkowicie poświęcić się w służbie braciom, którzy doznali ogromu krzywd, bólu i opuszczenia”. Prelekcja i zdjęcie maski gipsowej bł. ks. Frelichowskiego wykonane pośmiertnie przez współwięźnia lekarza Stanisława Bieńkę  oraz pokaz filmów rozbudziło wielkie zainteresowanie wśród zebranych postacią i duchowością tego niezwykłego kapłana , współczesnego bohatera, oraz człowieka pokoju, jako wezwanie dla naszego pokolenia.

Ewa Palińska (fot.)