Home / Z życia "Civitas Christiana" / Prudnik: spotkanie z dr. Krzysztofem Trackim

Prudnik: spotkanie z dr. Krzysztofem Trackim

12 marca w gościnnych progach Prudnickiego Ośrodka Kultury odbyło się spotkanie z okazji Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych z dr. Krzysztofem Trackim zatytułowane „Nie tylko o Żołnierzach Wyklętych: postawy Polaków wobec własnego państwa w toku dziejów”. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Oddział Okręgowy Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” w Opolu.

Prelegent uczynił z analiz postaw Żołnierzy Niezłomnych punkt wyjścia do głębszej refleksji nad postawami Polaków wobec własnej ojczyzny, własnego państwa na przestrzeni wielowiekowej historii Polski. Przypatrując się postawom Niezłomnych – bo tak zdaniem naszego Gościa, należy określać przede wszystkim żołnierzy podziemia komunistycznego – nasuwa się pytanie o to skąd w tych ludziach ten duch i zapał do walki w sytuacji w której właściwie nie było nadziei na zwycięstwo? Z drugiej strony skąd w Polakach takich jak Czesław Łapiński, Piotr Śmietański czy Stanisław Łyczkowski wzięła się chęć kolaboracji z komunistycznym okupantem, posunięta aż do prześladowania a nawet mordowania Żołnierzy Niezłomnych? Otóż, zdaniem dra Trackiego, odpowiedzi na owe pytania należy upatrywać w wierności bądź sprzeniewierzeniu Piastowskiemu duchowi magnanimitas.

Łaciński zwrot magnanimitas w najprostszym tłumaczeniu oznacza tyle co wielkoduszność. Ale w toku polskich dziejów, uzyskuje wiele głębsze znaczenie. To pewna postawa społeczna zasadzona na dwubiegunowości pomiędzy dbałością rządzących o dobro państwa i narodu, a poszanowaniem przez społeczeństwo swojej władzy. Magnanimitas to pewien etos społeczny, to szkoła myślenia o państwowości i obywatelach, to w końcu kategoria historiozoficzna, która zrodziła się w epoce Piastów i trwa do dziś, ujawniając się w sposób szczególny i dramatyczny właśnie w osobach Żołnierzy Niezłomnych.

Patrząc globalnie na dzieje Polski, można stwierdzić, iż magnanimitas ukonstytuowała się właśnie w czasach Piastowskich, a szczytem jej rozwoju był złoty wiek Polski. Potem w toku historii idea magnanimitas ulegała stopniowemu wypaczeniu, co doprowadziło w konsekwencji do rozbiorów Polski, poprzedzonego przez upadek autorytetu władzy i brak zainteresowania losem społeczeństwa. Korupcja, samowola, chęć łatwego zysku bez dbania o interes społeczny doprowadziła właśnie do zniknięcia Polski z politycznej mapy świata. Od rozbiorów magnanimitas ponownie się odradza. Przykładem tego jest działalność polaków doby renesansu. Ten duch Piastów doprowadził Polski Naród do ponownego zaistnienia na mapach świata w postaci suwerennej państwowości w roku 1918. Ale niebawem przychodzi nowa wojna, po której Polska traci swoją suwerenność polityczną, będąc uzależniona od Moskwy. Wtenczas ujawnia się ponownie magnanimitas, tym razem w sposób dramatyczny. Ponieważ osoby niesione przez tego ducha Piastów, po ludzku skazane są na przegraną z komunistycznym aparatem bezpieczeństwa. Ale ich walka przynosi Narodowi coś więcej, tym czymś jest właśnie odrodzenie się etosu polskości. Obok tych Niezłomnych byli jednak i ci, którzy swoje kariery budowali na sprzeniewierzeniu się magnanimitas. To osoby, które choć były Polakami, kolaborowały z komunistami. Pokazuje to, że duch Piastowski nie jest dany Narodowi Polskiemu niejako z automatu, że dar ten wymaga wolnego i często okupionego cierpieniem i wyrzeczeniami przyjęcia ze strony społeczeństwa. Warto tę prawdę wyeksponować i dziś oraz zadać sobie pytanie o osobisty stosunek do władzy i dobra społecznego. Czy każdy z nas realizuje magnanimitas na podobieństwo Żołnierzy Niezłomnych czy raczej zajmuje postawę bardziej charakteryzującą ich katów i oprawców?

/md