Home / Historia / Prymas Węgier, przyjaciel Polaków

Prymas Węgier, przyjaciel Polaków

Po wybuchu II wojny światowej Węgrzy udzielili Polakom schronienia, mimo to, że ten kraj znajdował się w grupie państw Osi. Pomoc i braterską miłość okazał Polakom Kościół katolicki na czele z kardynałem Jusztiniánem Serédim. Podtrzymywał on negatywne stanowisko papieża Piusa XII wobec faszystów i szowinistów oraz protestował przeciwko nazistowskiemu rasizmowi.

Książę Kardynał Prymas Węgier, prawdziwy przyjaciel Polski i Polaków, urodził się jako György Szapucsek w 1884 roku we wsi Deáki w komitacie (województwie) Pozsony (dzisiejsza słowacka Bratysława). Był dziesiątym dzieckiem spośród jedenaściorga rodzeństwa. Po ukończeniu sześciu klas katolickiego gimnazjum w 1901 roku wstąpił do słynnego opactwa benedyktynów w Pannonhalma. Po uzyskaniu doktoratu z teologii w 1908 roku przyjął święcenia kapłańskie. Następnie pojechał do Rzymu, gdzie studiował prawo kanoniczne. W 1904 roku papież Pius X zlecił profesorowi prawa kanonicznego Instytutu Katolickiego w Paryżu, kardynałowi Pietro Gasparriemu, kierownictwo komisji mającej opracować nowy Kodeks prawa kanonicznego. Jusztinián Justynian Szapucsek został przydzielony do prac korekcyjnych nad prawem kanonicznym. Jego dziełem pozostaje dziewięciotomowe Codicis Juris Canonici Fontes – zbiór źródeł nowego prawa kanonicznego. Za zasługi w kodyfikacji prawa kanonicznego uniwersytet w Oxfordzie w 1936 roku nadał mu tytuł doktora honoris causa. Podczas prac badawczych w bibliotekach i archiwach Seredi nawiązał przyjacielskie stosunki z kardynałem Achille Rattim, późniejszym papieżem Piusem XI. W lipcu 1908 roku w Pannonhalma Jusztinián Justynian Szapucsek otrzymał święcenia kapłańskie z rąk biskupa pomocniczego Ostrzyhomia Medárda Kohla OSB. Po zakończeniu I wojny światowej powrócił do Rzymu, gdzie na posiedzeniach kongregacji benedyktynów reprezentował węgierską gałąź zakonu. Jednocześnie był radcą poselstwa Królestwa Węgier przy Stolicy Apostolskiej, a następnie chargé d’affaires poselstwa. Ksiądz Szapucsek nawiązał wówczas znajomość, a potem przyjaźń z późniejszym arcybiskupem poznańsko-gnieźnieńskim i prymasem Polski, kardynałem Augustem Hlondem.


Kard. Jusztinian Seredi w otoczeniu duchownych

Przyjaciel Polaków

W 1927 roku zmarł prymas Węgier, kardynał János Csernoch. 30 listopada papież Pius XI mianował arcybiskupem ostrzyhomskim nieposiadającego nawet święceń biskupich księdza Jusztiniána Szapucska. Jeszcze w tym samym roku mianował go kardynałem, a 8 stycznia 1928 roku osobiście wyświęcił go na biskupa. Ksiądz Szapucsek przyjął wówczas nazwisko Seredi. Mianowanie kardynałem i arcybiskupem zwykłego księdza podkreśliło niespotykany szacunek do niego najwyższych kół kościelnych. Nowy prymas, podobnie jak zawsze uśmiechnięty św. Filip Nereusz, został podniesiony do godności kardynalskiej z szeregu zwykłych kapłanów.

Podczas hitlerowskiej okupacji Węgier prymas Seredi wystąpił 19 marca 1944 roku w obronie Żydów, a szczególnie katolików pochodzenia żydowskiego. To był wielki akt sprzeciwu wobec polityki hitlerowców. Także podczas posiedzenia Rady Państwa Królestwa Węgier 27 października 1944 roku kategorycznie sprzeciwił się przejęciu władzy przez Ferenca Szálasiego reprezentującego faszystów (tzw. strzałokrzyżowców), a później nie wziął udziału w ślubowaniu Wodza Narodu 4 listopada 1944 roku.

U schyłku wojny, w czasie niezwykle tragicznym dla Węgier niszczonych moralnie i ekonomicznie przez hitlerowskie Niemcy i pustoszonych, gwałconych i rujnowanych przez nadciągającą ze wschodu Armię Czerwoną, dobiegała kresu doczesna wędrówka Kardynała Prymasa, który zmarł w Ostrzyhomiu 29 marca 1945 roku. Spoczął w krypcie Bazyliki Prymasowskiej. Zmarły prymas, wybitny uczony, członek Węgierskiej Akademii Nauk biegle posługiwał się wieloma językami: polskim, słowackim, łaciną klasyczną, greką, czeskim, hebrajskim, niemieckim i włoskim.

Pomoc uchodźcom

We wrześniu 1939 roku na Węgry przybyło około 140 tysięcy polskich uchodźców cywilnych i wojskowych. Książę Prymas Seredi niebawem zaprosił ministra spraw wewnętrznych Królestwa Węgier, Ferenca Keresztes-Fischera, i dyrektora departamentu socjalnego tego ministerstwa, Jozsefa Antalla seniora (postać bardzo mocno zapamiętana przez Polaków, co ciekawe, ojca późniejszego pierwszego niekomunistycznego premiera Węgier po 1989 roku), który dzięki prośbie kardynała został mianowany komisarzem rządowym do spraw uchodźców. Równocześnie wszystkie sprawy związane z Polakami prymas Seredi powierzył swojemu osobistemu sekretarzowi ks. prałatowi Miklósowi Beresztóczy’emu, który jednocześnie był dyrektorem Departamentu Katolickiego Ministerstwa Oświaty i Spraw Wyznaniowych. Serédi poprzez ks. Beresztóczy zwrócił się do polskiego posła w Budapeszcie Leona Orłowskiego o wyznaczenie łącznika, którym został dziennikarz i naukowiec Zdzisław Antoniewicz. W pomocy Polakom brali udział również Jozsef Antall senior i dyrektor departamentu jenieckiego Ministerstwa Obrony płk Zoltán Baló, płk Lóránt Utassy, okoliczni księża, w tym znany i ceniony przez Polaków Béla Varga i László Lékai oraz nuncjusz apostolski abp Angelo Rotta.


Kard. Jusztinian Seredi

Kardynał Jusztinián Serédi niejednokrotnie odwiedzał obozy polskich uchodźców i odprawiał w nich Msze Święte. Te wizyty bardzo podnosiły na duchu internowanych żołnierzy i skutkowały ,bardziej ożywionymi praktykami religijnymi. Z inicjatywy prymasa Serédiego pod opieką biskupa sufragana Vác Árpáda Hanauera powołano do życia polską szkołę podstawową i bursę dla dzieci żydowskich (przeważnie sierot), które uciekły z Polski przed Niemcami. Kardynał wielokrotnie w tajemnicy odwiedzał tę szkołę. Gdy Jozsef Antall rozesłał do wszystkich węgierskich organów administracji państwowej okólnik o treści „Na Węgrzech nie ma polskich Żydów, są tylko i wyłącznie uchodźcy polscy”, spotkało się to z wielkim uznaniem u głowy Kościoła węgierskiego. Za wiedzą i zgodą Księcia Prymasa liczni polscy Żydzi znaleźli schronienie w węgierskich klasztorach, zwłaszcza u benedyktynów, franciszkanów i dominikanów. W pomocy Polakom Prymas Serédi współpracował z innymi węgierskimi związkami wyznaniowymi, w tym z Kościołem ewangelickim, reformowanym, unitariańskim i baptystami.

Cała bohaterska działalność Prymasa Węgier wypływała z chrześcijańskiej miłości i radykalnego stosowania się do słów Pisma Świętego, a zwłaszcza do ulubionego wersetu: „W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości” (1 J 4.18).

Piotr Stefaniak

Artykuł ukazał się w numerze 05/2009.

Dodaj komentarz