niedziela , 22 Lipiec 2018

Przeczytaj List św. Ojca Pio!

 Jak zdobyć koronę od Ojca Niebieskiego? Czy trzeba przeczytać wiele książek, by mądrze medytować? – Odpowiedzi na te pytania należy szukać w publikowanym poniżej liście największego świętego XX wieku.

Pietrelcina, 8 marca 1915 roku

Najukochańsza Córeczko Jezusa!

Pan Jezus i Matka Boża niech zawsze będą w Twoim sercu i sprawią, byś wciąż coraz bardziej wzrastała w miłości, która jest kluczem do chrześcijańskiej doskonałości. Niechaj tak będzie!

Składam niewymowne dzięki Ojcu Niebieskiemu, przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa, za wciąż nowe łaski, jakimi nieustannie ubogaca Twoją duszę. Och, niech będzie zawsze błogosławiony przez wszystkie swoje stworzenia! Niech raz na zawsze skończy się odchodzenie dusz z owczarni Chrystusowej; niech nadejdzie jak najprędzej Jego królestwo; niech Ojciec Najświętszy uświęci swój Kościół; niech obfity deszcz Jego miłosierdzia spadnie na dusze, które dotąd go nie zaznały; niech zniszczy królestwo Szatana, niech odkryje – na hańbę tej piekielnej bestii – wszystkie jego niecne knowania; niech poznają wszystkie smutne dusze, niewolnicy tego niecnego ladaco, jaki z niego kłamca. Niech w ten sposób nasz najtkliwszy Ojciec oświeci umysły wszystkich ludzi i dotknie serc, aby ich żar nie ostygł i nie ociągali się na drogach zbawienia, aby „ciepli” – rozgorzali, a „oddaleni – powrócili do Niego. Niech też rozproszy i pomiesza szyki wszystkich mędrców tego świata, aby nie walczyli i nie przeszkadzali w głoszeniu Jego królestwa. Niech wreszcie nasz Ojciec po trzykroć święty oddali od swego Kościoła wszelkie obecne waśnie i przeszkodzi tym, które mogą się zrodzić, aby była jedna Owczarnia i jeden Pasterz. Niech po stokroć powiększy liczbę dusz wybranych, niech pośle wiele swoich sług świętych i mądrych, uświęci tych, którzy już mu służą, i sprawi, by dzięki nim na nowo zapłonął ogień w duszach chrześcijańskich. Niech pomnoży liczbę misjonarzy katolickich, ponieważ wciąż jeszcze słyszymy skargę boskiego Mistrza: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało”.

Nie zapominaj nigdy, Annito, modlić się za wszystkich, którzy są w potrzebie, a w ten sposób, nie będąc ani apostołem, ani kapłanem, ani misjonarzem, zdobędziesz koronę, jaką Ojciec Niebieski przygotowuje dla nich ab aeterno.

Nie wolno Ci także nigdy zaniedbać innej modlitwy. Widzisz, ile pogardy i świętokradztwa jest w postępowaniu synów ludzkich w stosunku do najświętszego człowieczeństwa Syna Bożego w sakramencie miłości? Również nas to dotyczy, Annito, jako że z dobroci Pana Jezusa zostaliśmy wybrani w Jego Kościele, jak mówi św. Piotr w regale sacerdozio, i naszą sprawą jest bronić czci tego najłagodniejszego Baranka, zawsze tak gorliwego w obronie dusz, a niemego w obronie własnej sprawy. Całe nasze życie, wszystkie nasze działania, wszystkie nasze aspiracje niech będą nakierowane na wynagradzanie za obrazę, jakiej bracia nasi niewdzięczni wciąż się wobec Niego dopuszczają.

Ale jeszcze bardziej niech będzie ku górze zwrócona nasza myśl. Tam jest nasz Ojciec, który jako jedyny może i powinien dać wszystko dla chwały swego najświętszego Syna.

Do serca Ojca Niebieskiego trzeba kołatać ze świętą i dziecięcą ufnością, i prosić, aby On sam wziął w obronę Pana Jezusa w sakramencie, kładąc kres albo temu światu, albo tym niegodziwościom.

Nie zamartwiaj się tym, że nie masz odpowiednich książek, z których mogłabyś czerpać treść do świętego rozmyślania, czyli do świętej medytacji. Jeśli Pan Jezus zadba o książki dla Ciebie, podziękujmy Mu, jeśli nie – nie martw się tym: jakakolwiek prawda naszej świętej religii może i powinna stać się przedmiotem naszej medytacji. Prawd religii chrześcijańskiej jest wiele i Ty, Annito, dobrze o tym wiesz. Dlatego bądź spokojna i ciesz się dziecięctwem Bożym.

Jednej rzeczy od Ciebie pragnę w tej kwestii bardziej niż innych: aby Twoja codzienna medytacja krążyła w miarę możliwości wokół tematu życia, męki i śmierci, a także zmartwychwstania i wniebowstąpienia naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Możesz zatem rozważać Jego narodzenie, ucieczkę do Egiptu, powrót i życie ukryte w miasteczku Nazaret aż do lat trzydziestu, pokorny chrzest z rąk Jego poprzednika, Jana. Możesz medytować o Jego życiu publicznym, o Jego bolesnej męce i śmierci, ustanowieniu Najświętszego Sakramentu dokładnie tego wieczora, gdy ludzie przygotowywali dla Niego najsroższe męki. Możesz rozważać ponadto Jego modlitwę w Ogrójcu i krwawy pot, jakim oblał się, widząc przygotowane dla Niego męki oraz niewdzięczność ludzi, którzy nie chcieli skorzystać z Jego łask. Rozważaj o Jezusie wleczonym przed trybunały, biczowanym i cierniem ukoronowanym, o Jego drodze z ciężkim krzyżem aż na stromą górę Kalwarii, o Jego ukrzyżowaniu i wreszcie o śmierci na krzyżu w morzu udręki na widok boleściwej Matki.

O, tak, Annito, jest tyle treści do medytacji, że nie potrzeba wcale książek, by przygotować sobie rozmyślanie.

Nie bój się złych sztuczek nieprzyjaciela, będzie on musiał w końcu uznać, że nic nie może zrobić duszy drogiej Panu Jezusowi. Dlatego bądź spokojna.

Nie mogę dalej pisać. Czuję się źle i bardziej niż kiedykolwiek mój duch, rozciągnięty na żelaznym kole, jęczy w morzu udręki. Teraz moja dusza znajduje się w takim stanie, że stawiam wszystko na jedną kartę.

Pomóż mi, błagam, Twoją modlitwą i Twymi komuniami, po stokroć błagam, byś to robiła tak długo, aż Cię nie powiadomię. Och! Niech dobry Jezus wybawi mnie jak najszybciej z tego stanu, ponieważ próba ta doprawdy przewyższa moje siły, a ja czuję, że z każdą chwilą coraz bardziej nie daję rady.

Przymuś więc słodką siłą Serce Pana Jezusa, by mnie z tego jak najszybciej wyzwoliło. Polecaj mnie także Twojej drogiej nauczycielce, która zawsze jest obecna w mojej duszy. Nie trać czasu, Annito, na wspieranie mnie, ale będę Ci niewymownie wdzięczny, jeśli w tym celu odprawisz nowennę do Dziewicy z Pompei. Tego samego oczekuję od miłości pobożnej Franciszki.

Żegnaj. Moje serce zawsze z Tobą, w Chrystusie Jezusie!

Twój sługa

Fr. Pio

PS Nie martw się, jeśli nie będziesz mogła od razu odpisać na mój list. Wiem wszystko i rozumiem wszystko.

***

Źródło: Głos Ojca Pio nr 3 (75) maj/czerwiec 2012 (glosojcapio.pl)/ listyojcapio.com

Więcej o listach Ojca Pio na: listyojcapio.com. Warto odwiedzić stronę i wysłać własny list do Ojca Pio! Skorzystaj z formularza i wyślij wiadomość. Realizatorzy projektu piszą: – Święty z pewnością przyjmie jego treść i dobrze nas wysłucha, jak to robił za życia na ziemi. Listy te zawieziemy do San Giovanni Rotondo i złożymy przy ciele Stygmatyka.

mak

Zobacz także w e-civitas:

Posąg, który pozwala zrozumieć historię

73 lata temu przed Bazyliką św. Krzyża w Warszawie ponownie stanął Chrystus dźwigający krzyż.