Rodzina – czy potrzebuje pomocy?

TAJ

 

 

Czerwcowe spotkanie zespołu samorządowego przy krakowskim Oddziale Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” było poświęcone kondycji rodziny i programowi pomocy rodzinie w Krakowie. W dyskusji wzięli udział prof. Gabriel Turowski, wiceprezydent miasta Krakowa Elżbieta Lęcznarowicz i dyrektor MOPS w Krakowie Józefa Grodecka, a poza tym uczestniczyli w niej członkowie i sympatycy stowarzyszenia, przedstawiciele stowarzyszenia Wspólnota Rodzin Wielodzietnych oraz radni dzielnicowi zainteresowani tematyką rodzinną.

Stanisław Rachwał, radny Rady Miasta, podkreślił, że rodzina i jej problemy to istotne elementy polityki samorządu krakowskiego. Profesor Gabriel Turowski w swoim wystąpieniu przedstawił problematykę rodziny w nauczaniu błogosławionego Jana Pawła II jako główny temat zainteresowania przyszłego Ojca Świętego.

W Krakowie założył on Instytut Rodziny, a w Watykanie powołał Kongregację ds. Rodziny. Ojciec Święty zwracał się do rodziny w liście apostolskim Familiaris consortio. Miał pełną świadomość zagrożenia rodziny we współczesnym świecie. Wychowany w polskiej tradycji pamiętał o tym, że rodzina była ośrodkiem ewangelizacji, ważnym elementem utrzymania świadomości narodowej i kształtowania postaw patriotycznych.

Współcześnie rodzina potrzebuje szczególnej pomocy, nie tyle materialnej, ale w obronie przed globalnymi zagrożeniami. Kardynał Wojtyła, przebywając w Stanach Zjednoczonych w sierpniu 1976 roku, wypowiedział prorocze słowa: „Stoimy dziś w obliczu największej konfrontacji, jaką kiedykolwiek przeżyła ludzkość. Nie przypuszczam, by szerokie kręgi społeczeństwa amerykańskiego ani najszersze kręgi wspólnot chrześcijańskich zdawały sobie z tego w pełni sprawę. Stoimy w obliczu ostatecznej konfrontacji między Kościołem a anty-Kościołem, Ewangelią a jej zaprzeczeniem. Ta konfrontacja została wpisana w plany Boskiej Opatrzności. To czas próby, w który musi wejść cały Kościół, a polski w szczególności. Jest to próba nie tylko naszego narodu i Kościoła. Jest to w pewnym sensie test na dwutysiącletnią kulturę i cywilizację chrześcijańską ze wszystkimi jej konsekwencjami: ludzką godnością, prawami osoby, prawami społeczeństw i narodów”. Według prof. Turowskiego obserwujemy dzisiaj terroryzm wobec rodziny, wkraczanie w życie rodzinne poprzez ustawodawstwo, nadzór państwowy nad dziećmi przez urzędników w celu rozbijania rodziny i jej rozczłonkowania. Temu służy obniżenie poziomu oświaty. Młodzież się cieszy, że nie musi się uczyć języka ojczystego, historii, innych przedmiotów, i nie ma świadomości, że naród, który nie zna swojej historii, przestaje istnieć. Możemy jedynie błagać o pomoc Jana Pawła II.

Prezydent Elżbieta Lęcznarowicz wygłosiła wykład „Polityka prorodzinna miasta ? jak ją miasto realizuje?”. W Krakowie sytuacja jest dobra. Rodziny przetrwały trudne czasy, znalazły swoje miejsce i potrafiły zbudować swój system wartości, który procentuje tym, że rozbudza się aspiracje edukacyjne i nie zapomina się o tradycjach. Rodziny na średnim poziomie funkcjonowania jakoś sobie radzą. Jednak są rodziny, które potrzebują wsparcia, na przykład te dotknięte bezrobociem. W Krakowie notuje się 5 proc. bezrobocia, ale podejmowane są działania związane z aktywizacją na rynku pracy. Rodziny wspiera się przez różne zniżki zwłaszcza dla rodzin wielodzietnych. Jest projekt Karty Rodziny. Miasto wdraża cały system wsparcia dla dzieci i młodzieży: organizuje opiekę przedszkolną, żywienie, zajęcia pozalekcyjne i otwiera świetlice.

Dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej Józefa Grodecka podjęła temat, jakiej pomocy i od kogo potrzebuje rodzina. W ustawie o pomocy społecznej jako rodzinę rozumie się wspólne zamieszkiwanie rodzeństwa. Pomoc społeczna zaś to instytucja polityki społecznej państwa.

Ostatnio w mediach dużo się mówi o pewnych wątkach polityki społecznej państwa, które skutkują tym, że pewne grupy rodzin z określonymi dysfunkcjami znajdują się w gorszej sytuacji, niż mogłyby być. Wzrósł VAT na produkty dziecięce do 23 proc., podczas gdy w niektórych krajach europejskich na te produkty VAT jest zerowy. W Polsce rodzice mający na wychowaniu dzieci nie mogą rozliczać PIT-u z dziećmi, tylko jako małżeństwo. Można rozliczać się z dzieckiem, gdy jest się samotnym rodzicem. Dla rodzin żyjących na pograniczu biedy, o dochodach średnich albo niskich byłaby to znacząca pomoc.

Ustawa o świadczeniach rodzinnych stanowi, że zasiłki dawniej wypłacane przez pracodawców teraz są wypłacane przez gminę. Taki zasiłek wynosi od 60 do 90 złotych na dziecko. Kwoty są ustalane na poziomie centralnym. Świadczenia pielęgnacyjne są na poziomie ok. 500 złotych. Dochody na osobę nie mogą przekroczyć 504 złotych brutto. Ta wartość nie jest waloryzowana od kilku lat.

Uzupełnieniem systemu świadczeń rodzinnych mają być świadczenia pomocy społecznej dla jeszcze biedniejszych. Wiele rodzin utraciło uprawnienia do świadczeń społecznych, bo przekroczyła kryterium dochodowe, które wynosi dziś 351 złotych netto na osobę w rodzinie i 477 złotych dla osoby samotnie gospodarującej. Od czterech lat nie zmieniono tych stawek, mimo że powinny być zmieniane nie rzadziej niż co trzy lata.

Rodzina wymaga przede wszystkim pomocy finansowej. W Polsce nie ma dochodu gwarantowanego. Państwo nie określiło kwoty, którą zobowiązuje się zagwarantować każdemu jak w państwach UE i wyrównać dochód, tak aby każdy obywatel mógł normalnie funkcjonować.

Innym problemem jest brak komunikacji społecznej i umiejętności wychowania. Nikt nie wychowuje do roli rodzica. Osobny problem to dzieci trafiające do rodzin zastępczych. Pojawił się też problem agresji i przestępstw seksualnych dzieci. Spożywanie alkoholu jest aprobowane. Niezauważalnie część osób popada w uzależnienie, które dotyka całą rodzinę. To może się wiązać z utratą pracy.

Kolejna kwestia to nadzorowanie rodzin. Polega ono na wyznaczeniu granicy ingerencji państwa w życie rodzinne. Nie może być tak, żeby rodziny, w których istnieje przemoc, były bezkarne. W Krakowie w rodzinach było ok. 1600 bezrobotnych, a problem przemocy wystąpił prawie w 600 rodzinach. Rodzin z trojgiem i więcej dzieci jest 730. Najczęściej nie mają one uprawnień do pomocy społecznej. Na ponad 200 tys. gospodarstw domowych 5 tys. rodzin w Krakowie korzysta z pomocy społecznej. To jest ułamek procenta. Te rodziny otrzymują całą ofertę usług, które mają prowadzić do usamodzielnienia, a nie korzystania z pomocy społecznej. Są to propozycje kursów zawodowych, pomoc w nauczeniu wychowania dzieci, działanie placówek wsparcia dziennego dla dzieci (Saltrom), pomoc w odrabianiu lekcji, wydawanie posiłków, stypendia dla dzieci z rodzin najbiedniejszych. Te działania miasta adresowane do rodzin biednych albo z licznymi problemami są wspierane przez rady dzielnic.

Stwierdzono, że pomoc społeczna dla rodzin jest dramatycznie mała i nie rozwiąże problemu postępującego ubóstwa rodzin w Polsce.

Licznie zebrani na spotkaniu poparli inicjatywę radnego Stanisława Rachwała, aby w 2012 roku w Krakowie ponownie zaczęto organizować kolejne już trzecie Krakowskie Dni Rodziny. Oprócz Gminy Kraków w organizację powinni się włączyć kuria krakowska, rady dzielnic, organizacje społeczne i prorodzinne.

Odpowiedz

Do góry