czwartek , 14 Grudzień 2017
Fot. pixabay.com

Siedem darów Ducha Świętego

Mądrość – skarb najcenniejszy.
Przeniosłem ją nad berła i trony i w porównaniu z nią
za nic miałem bogactwa.

Mdr 7,8-10

W naszej codziennej religijności szczególną uwagę w postawach i zachowaniach przywiązujemy do przestrzegania przykazań Bożych (Dekalog). Już jednak rzadziej pamiętamy o wadze i znaczeniu przykazań kościelnych, a chyba zupełnie marginalnie traktujemy kształtowanie swych postaw w duchu cnót przyrodzonych (sprawiedliwość, roztropność, męstwo, umiarkowanie), nadprzyrodzonych (wiara, nadzieja, miłość) i ewangelicznych Błogosławieństw. Stąd refleksja nad mocą siedmiu darów Ducha Świętego często obecna jest jedynie przy młodzieńczym kursie przygotowania do sakramentu bierzmowania. Potem pod wpływem różnych życiowych doświadczeń zmagamy się z naszymi wadami i ułomnościami, zapominając o modlitwie do Ducha Świętego i gorących prośbach, by rozpalał w nas swoje dary.
Warto zatem przypomnieć, że celem darów Ducha Świętego jest skuteczne uzdalnianie człowieka do tego, aby stał się bardziej wrażliwy i podatny na wszelkie natchnienia płynące od Boga i że dary te to nie przejściowe akty, lecz stałe dyspozycje wyrażające się w konkretnej postawie wobec Boga, ludzi i świata. I choć wszystkie dary Ducha Świętego człowiek powinien wypraszać sobie zawsze szczerą modlitwą, to pozostają one w szczególnym związku z cnotami – uszlachetniają je, ale są mocniejsze, bo łączą z Bogiem ściślej, mocniej i trwalej, niż przyrodzone postawy ludzkiej szlachetności (np.  sprawiedliwość). Ostatecznie wszystko to oznacza, że bez darów Ducha Świętego nie jest możliwa żadna autentyczna postać chrześcijańskiej doskonałości.

Roztropność
Pośród cnót i darów, jakie otrzymujemy, jedną z najważniejszych jest cnota roztropności. Jest to tzw. „inteligencja praktyczna”. W starożytności, dla Greków i  Rzymian, roztropność oznaczała najpierw arystokratyczną pochwałę przysługującą temu, kto wie, co mu się należy, a zarazem wskazującą osobę dumną z tego, iż żąda należnych jej dóbr. Słowo to identyfikowało także kogoś, kto potrafił wydać właściwy osąd w skomplikowanych i trudnych sytuacjach. Jednak w porządku wiary dar ten należy do usprawnień intelektualnych, ponieważ dzięki niemu można rozeznawać i kierować się w życiu słusznymi zasadami.
Siła i wspólnotowe znaczenie roztropności polega na harmonijnym połączeniu poznania teoretycznego z praktycznym, co skutkuje trafnym przebiegiem procesu decyzyjnego: rozważeniem środków prowadzących do celu, rozsądzeniem ich, zaplanowaniem działania i właściwym pokierowaniem życiem. Można określić roztropność jako dar, który daje dyspozycję związaną z prawdziwym osądem trafnego, dobrego i pożytecznego działania, zarówno wobec jednostki, jak i wobec wspólnoty. Być roztropnym to właściwie oceniać swoje możliwości, przewidywać skutki swoich zachowań, zastanawiać się nad celami, jakie winniśmy podejmować, a które pochłaniają nasz czas i  życiową energię.

Fot. pixabay.com

Mądrość
Dar mądrości, podobnie jak dary rozumu, umiejętności i rady, ma za przedmiot bezpośredniego oddziaływania umysł ludzki, udoskonalając jego naturalne możliwości. Jak uczy nas św. Tomasz z Akwinu, dar mądrości daje możliwość poznawania wszystkiego per primam causam – przez pierwszą przyczynę, czyli niejako od strony działania Opatrzności Bożej. Korzystając więc z daru mądrości, człowiek może wydać trafne sądy nie tylko o otaczającym go świecie (przyroda, wszechświat, społeczność), ale także o wewnętrznym życiu Boga i Jego tajemniczych drogach w ludzkim świecie. Niektórzy teologowie nazywają ten dar „widzeniem błogosławionym”.
Dzięki temu Duch Święty może wznieść człowieka na najwyższe szczyty ludzkiego poznania, skąd można zobaczyć i zrozumieć świat zupełnie z innej, niż jedynie doczesna, perspektywy, niejako oczyma Bożej mądrości. Ten dar ustawia także emocjonalnie człowieka wobec poznanej prawdy szczególnie w porządku miłości. To dzięki mądrości człowiek jest w stanie oderwać się od rzeczy przemijających, nawet bardzo ważnych i  wartościowych, i zapałać gorącą miłością ku temu, co nadprzyrodzone. Ten dar pozwala przyjąć prawdę jako coś pięknego, doznać przyjemności z poznania dla samego poznania, wiedzy dla niej samej. To umocnienie w  mądrości przez Ducha daje radość ze służenia poznanej prawdzie, wytrwania w niej, a nawet cierpienia w  jej imię. Koniecznym jednak warunkiem korzystania z  daru mądrości jest pozostawanie w zjednoczeniu z  Bogiem w łasce uświęcającej, tylko wtedy bowiem możemy być gotowi na przekroczenie normalnego funkcjonowania ludzkiego umysłu i otworzyć się na udoskonalający wpływ mocy Ducha Świętego. Dlatego prawdziwy dar mądrości nigdy nie pozostaje w konflikcie z wiarą. Mądrość wręcz rodzi wiarę i towarzyszy jej poszczególnym aktom, bo dzięki niej człowiek dostrzega niezmierną wszechmoc i dobroć Boga.

Celem darów Ducha Świętego jest skuteczne uzdalnianie człowieka do tego, aby stał się bardziej wrażliwy i podatny na wszelkie natchnienia płynące od Boga i że dary te to nie przejściowe akty, lecz stałe dyspozycje wyrażające się w konkretnej postawie wobec Boga, ludzi i świata.


Nie możemy także zapomnieć, że mądrość ujmowana jako dar Ducha jest najlepszym zabezpieczeniem przed popadnięciem w kłopoty i grzechy. Tylko mądra refleksja nad swoimi czynami, nad skutkami tego, co mówimy, czynimy i zamierzamy, może nas obronić przez dramatycznymi konsekwencjami głupoty, nieodpowiedzialności czy zbytniej pewności siebie. Niestety często jest tak, że pierwszą trudnością w otrzymaniu daru mądrości jest pycha – przekonanie, że wszystko wiem i potrafię najlepiej. Ten grzech główny jest przeszkodą w uzmysłowieniu sobie, jak wiele światła potrzebujemy nawet w zwykłych codziennych sytuacjach. Modlitwa o  dar mądrości jest zawarta przecież w  wielu tekstach Pisma Świętego:
Modliłem [się] i dano mi zrozumienie, przyzywałem, i przyszedł na mnie duch Mądrości. Mądrość – skarb najcenniejszy. Przeniosłem ją nad berła i trony i w porównaniu z nią za nic miałem bogactwa. Nie porównałem z nią drogich kamieni, bo wszystko złoto wobec niej jest garścią piasku, a  srebro przy niej ma wartość błota. Umiłowałem ją nad zdrowie i piękność i wolałem mieć ją aniżeli światło, bo nie zna snu blask od niej bijący (Mdr 7,7-10).

Ks. Jacek Grzybowski

pgw

Zobacz także w e-civitas:

Teologiczne podstawy Chrystusa jako Króla

Przyjęcie prawdy o królewskiej władzy Chrystusa, a w konsekwencji – prawa Bożego przywraca pokój społeczny. …