Home / Z życia "Civitas Christiana" / Słowo – tajemnica Boga samego

Słowo – tajemnica Boga samego

Książki Instytutu Wydawniczego PAX dla Jana Pawła II

Książki przygotowane z myślą o Janie Pawle II… Gdy powracam do lat, kiedy nasz Rodak został wybrany na Stolicę Piotrową, nieodmiennie odżywają emocje, wzruszenie, że dane nam było tego wszystkiego doświadczyć. Od czasu ujawnienia twórczości poetyckiej Karola Wojtyły nie rozstawałem się z tomem Poezji i dramatów, podobnie jak z pismami św. Jana od Krzyża, który był najważniejszą inspiracją nie tylko literacką przyszłego papieża. Karol Wojtyła w pracy poświęconej Doktorowi Mistycznemu musiał rozstrzygnąć ważny problem: dlaczego autorowi Drogi na Górę Karmel nie wystarczyła forma traktatu teologicznego i największe dzieła poprzedził poetyckimi strofami.

Trafiłem wówczas na rozprawę O humanizmie św. Jana od Krzyża, powstałą w roku 1951. Znalazłem w niej zdanie, które już na zawsze  określiło kierunek moich prac dotyczących poezji:

„Poezja niewątpliwie ułatwiła Autorowi wiele w tej dziedzinie, która ani w ramach potocznego prozaicznego języka, ani w więzach ściśle naukowej terminologii nie da się współrzędnie wyrazić” (podkr. – W. S.).

To wydawało się potwierdzać słynne zdanie Szekspira o rzeczach na ziemi, o których nie śniło się filozofom. Języki pojęciowe jak język potoczny i naukowy okazują się wówczas bezradne. Pozostaje jedynie język poetycki, szczególny, bo oparty nie na pojedynczych słowach, ale ich szczególnym łączeniu, często tak niezwykłym, że – jak to ujął autor Sztuki poetyckiej, Nicolas Boileau – słowa „dziwią się sobie”.

Pisałem o tym w licznych szkicach, aż wreszcie, w związku ze zbliżającym się dwudziestoleciem wyboru Jana Pawła II, ówczesna redaktor naczelna Instytutu Wydawniczego PAX, Amelia Szafrańska, zwróciła się do mnie z propozycją napisania książki o poezji w życiu i twórczości Ojca Świętego. Ucieszyłem się, zwłaszcza, że mieliśmy już z Panią Amelią (serdecznie się kłaniam!) ważne przedsięwzięcie edytorskie: antologię polskiej poezji eucharystycznej Światło pszennego chleba. Tym razem wszakże miała to być moja autorska książka…

    *     *     *

Słowo poetyckie Karola Wojtyły ukazało się w roku 1998 i dotarło do Jana Pawła II, który – jak mi przekazano – od razu na Placu św. Piotra zajrzał do książki. Nawiązałem w niej do słynnego wówczas – niemal półtora wieku po powstaniu! – wiersza Juliusza Słowackiego o słowiańskim papieżu. Jednak przede wszystkim skupiłem się – poza zainteresowaniem młodego Karola Wojtyły mistyką i św. Janem od Krzyża – refleksjami nad miejscem poezji w posłudze kapłańskiej. Był to istotny problem dla samego Jana Pawła II, o czym świadczył fakt, że nie publikował swoich utworów literackich pod własnym nazwiskiem, lecz po trzema pseudonimami: Andrzej Jawień, Stanisław Andrzej Gruda, Piotr Jasień. Dostojny Autor poświęcił temu zagadnieniu dramat o Bracie Albercie, pisał we wstępie do antologii współczesnej poezji kapłańskiej Słowa na pustyni (Londyn 1971) czy w książce Dar i Tajemnica.

Wiemy, że sam ze słowem poetyckim nigdy się nie rozstał, o czym świadczy Tryptyk rzymski. Nie mogło być inaczej, skoro – powtórzmy – pewne doświadczenia, przeżycia czy zjawiska można wyrazić jedynie w języku poetyckim.

    *     *     *  

Wcześniej, w roku 1996, przygotowałem bodaj najbliższą mi książkę, wspomnianą antologię naszej poezji eucharystycznej, o której Marek Skwarnicki (bez którego Jan Paweł II nie oddał do druku żadnego swojego utworu poetyckiego!) – przepraszam za ten brak skromności – napisał: Modlitewnik Waldemara Smaszcza. Zbliżała się kolejna pielgrzymka Ojca Świętego do Polski, który miał m.in. otworzyć XLVI Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny we Wrocławiu. I tym razem zadzwoniła do mnie Pani Amelia z tą miłą propozycją. Od razu zgodziłem i bez chwili namysłu zaproponowałem tytuł zaczerpnięty z mojego ulubionego poematu Pieśń o Bogu ukrytym: Światło pszennego chleba. Przez pół roku gromadziłem wiersze – prawie siedemset utworów! Ponad dwieście z nich, od Władysława z Gielniowa począwszy, znalazło się w pięknie wydanym tomie, wyróżnionym na warszawskich Targach Wydawców Katolickich.

 Obie książki przeznaczone dla Ojca Świętego zostały oprawione w białą cielęcą skórę i ozdobione złotym herbem papieskim. Ja otrzymałem je od Wydawnictwa w skórze brązowej.

    *     *     *

I jeszcze jedna, chyba najbardziej niezwykła księga, stylizowana na starodruk. W 2002 roku Jan Paweł II miał nawiedzić Kalwarię Zebrzydowską w czterechsetlecie fundacji klasztoru. Było to bodaj najbliższe mu miejsce od najwcześniejszych lat. Przygotowując antologię eucharystyczną, natrafiłem w twórczości XVII-wiecznego poety, Kaspra Miaskowskiego, na wiersz Na Kalwaryją Mikołaja Zebrzydowskiego, a że gromadziłem wszystko, co wiązało się z Janem Pawłem II, włączyłem go do swoich zbiorów. Usłyszawszy o planowanej pielgrzymce, zwróciłem się do Instytutu Wydawniczego PAX z propozycją przygotowania wyboru wierszy Miaskowskiego. Wydawnictwo nie tylko przyjęło propozycję, ale nadało jej kształt, jakiego sobie nawet nie wyobrażałem. Kilka egzemplarzy, przeznaczonych przede wszystkim dla Dostojnego Adresata – ale jeden otrzymałem i ja – było dużego formatu, na czerpanym papierze, z drukiem specjalnie dobraną czcionką. Na okładce zamieszczono dedykację: „Dedykowane Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II w dniach pielgrzymki ścieżkami Kalwarii Zebrzydowskiej sierpień 2002”.

Waldemar Smaszcz

/md