Francisco Ribalta, Chrystus obejmujący św. Bernarda

Św. Bernard z Clairvaux – pokorny mistyk, który kształtował Europę

Jego wymowa wydawała się jednym z cudów religii, którą głosił ten mąż święty; zdawało się, jakoby przez jego usta Kościół otrzymywał rozkazy Boże. Królowie i dostojnicy, którym nie wybaczał on żadnego występku, upokarzali się przed jego upomnieniami jakby przed prawicą samego Boga, a ludy, obciążone nieszczęściami, stawały u jego boku jakby w cieniu ołtarza” – tak opisywano niezwykłą moc XII-wiecznego mistyka.

Bernard przyszedł na świat w rycerskim rodzie pod Dijon we Francji w 1090 roku. Wprawiał w zdumienie nauczycieli w szkole w Dijon szybkością swoich postępów w nauce. Jego ojciec Tescelin, arystokrata, planował, że syn zrobi karierę na dworze księcia Burgundii. Jednak Bernardowi ukazało się Dzieciątko Jezus w Boże Narodzenie i przekonało go, by wybrał służbę Bogu. Bernard stracił matkę, gdy miał zaledwie 17 lat. To spowodowało, że skierował swe serce ku Maryi, prosząc, by otoczyła go matczyną opieką. Był jednym z największych piewców Matki Bożej. Zostawił wiele tekstów teologicznych, homilii, a także modlitw ku Jej czci. W wieku 22 lat wstąpił do opactwa cystersów w Citeaux, słynącego z surowości reguły. Namówił wówczas do tego kroku imponującą ilość kolegów: aż trzydziestu! Nie trzeba było długo czekać, by taką decyzję podjął również ojciec (a także pięciu braci, siostra i wuj). Podobno matki ukrywały przed nim swe dzieci z obawy, że trafią do zakonu. Kobiety trapiły się, że zabraknie najszlachetniejszych mężów. Św. Stefan, opat, zlecił Bernardowi stworzenie nowego opactwa w pobliżu Aube, w diecezji Langres. Nowe miejsce, usytuowane w pięknej dolinie, nazwał Clairvaux, czyli „Jasna Dolina”. Został pierwszym opatem klasztoru i tam przyjął święcenia kapłańskie, mając 25 lat. Przez prawie cztery kolejne dekady posługi, sprawił, że powstało 68 nowych opactw i około trzystu fundacji zakonnych.

Pośród dnia panuje tu milczenie nocy, przerywane tylko uderzeniami toporów i śpiewem świątobliwych pracowników; widok to tak wzruszający, że niepodobna tu ani myśleć ani rozmawiać o rzeczach błahych” – tak opisuje życie w Clairvaux jeden z XII-wiecznych autorów.

Ascezą i postem Bernard niszczył swoje zdrowie, ale zyskiwał nieziemską moc.

Francisco Ribalta, Chrystus obejmujący św. Bernarda, wikipedia

Na jego widok ludzie zalewali się łzami, a chorzy, na których nakładał ręce – zdrowieli. Gdy przemawiał, słuchaczom wydawało się, że ogarnia ich ogień.  – Taka słodycz wychodziła z ust jego, powiadają współcześni, tyle zapału i życia było w jego słowach, że żadne pióro, choćby najbieglejsze, nie potrafi oddać ich łagodności i ciepła. Miód i mleko spływały z języka Bernarda, choć prawo ogniste miał on na ustach swoich. Stąd też Niemcy, choć nie rozumieli narzecza, w którym do nich przemawiał, daleko więcej byli wzruszeni mową Bernarda, niż gdyby im jego słowa najbieglejsi tłumacze wyjaśnili” – głoszą podania. Bernard zyskał sobie tytuł  „doktora miodopłynnego”.

Zasłynął jako reformator karności kościelnej i wzór cnót swojej epoki. Wywarł wielki wpływ na życie Kościoła. Był jedną z największych postaci XII wieku. Nazwano go „wyrocznią Europy”. Doradzał książętom, królom, biskupom, papieżom. Z głębi swojego klasztoru po prostu zarządzał ówczesnym światem.

                  św. Bernard, źródło: wikipedia

Jest jednym z Doktorów Kościoła. Pozostawił 480 listów, 340 mów, 12 traktatów. Teolog, ale i mistyk. Uczył, że do Boga człowiek zbliża się przez pokorę i miłość. Niezwykłą aktywność posługiwania godził z głębokim życiem modlitewnym. Pościł i i umartwiał się. Zrezygnował z mitry biskupiej, by do śmierci pozostać opatem w Jasnej Dolinie. Mistyczną drogę wskazywał w ekstazie, czyli wychodzeniu duszy jakby z samej siebie, by jednoczyć się z Bogiem. Ten moment jest jakby stanem upodobnienia do Boga.

Na pytanie, jak uzasadnić miłość, Bernard odpowiadał: „Miłość sama przez się wystarcza. Poza sobą nie szuka dla siebie uzasadnienia ani korzyści. Jej korzyścią jest miłowanie. Miłuję dlatego, bo miłuję, miłuję po to, by miłować”.

Bernard zmarł w Clairvaux 20 sierpnia 1153 roku. Miał 63 lata. Aleksander III kanonizował go w 1174 roku. Jest patronem cystersów, Burgundii, Ligurii, Genui, Gibraltaru, Pelplina i pszczelarzy. Wzywany jako opiekun w obliczu klęsk żywiołowych, sztormów, a także w godzinie śmierci. W ikonografii święty przedstawiany jest w stroju cysterskim, a jego atrybutami są m.in.: księga, krzyż opacki, krucyfiks. Matka Boża z Dzieciątkiem, narzędzia Męki Pańskiej, pióro pisarskie, różaniec, trzy infuły u stóp, rój pszczeli oraz ul.

Celem życia Bernarda było zjednoczenie Europy w wierze.

Wizja św. Bernarda ze św. Benedyktem i św. Janem Ewangelistą, Fra Bartolomeo, 1504

mak

Zobacz także w e-civitas:

Papież Franciszek: „nie kradnij” oznacza kochaj twoimi dobrami, wykorzystaj swoje środki, by kochać, tak jak potrafisz

„Nie kradnij oznacza: kochaj twoimi dobrami, wykorzystaj swoje środki, by kochać, tak jak potrafisz” – …