Home / Wiara Wspólnota Kościół / Sytuacja geopolityczna: Europa – świat

Sytuacja geopolityczna: Europa – świat

Europocentryczne spojrzenie na bieg wydarzeń jest dużym nieporozumieniem. Główne procesy gospodarcze, w tym globalna wymiana handlowa, nie koncentrują się na Starym Kontynencie.

Świat zmienia się na naszych oczach w tempie błyskawicznym. Atlantyk przestał być oceanem, gdzie prowadzi się najbardziej ożywiony ruch towarowy, najważniejsza trasa wiedzie teraz przez Pacyfik. To Ameryka i Chiny nadają ton życiu gospodarczemu świata. Obok Pekinu funkcjonuje wiele innych potęg gospodarczych w tym regionie świata: Japonia, Korea Południowa itd. Europa przeżywająca zapaść demograficzną, a zarazem obciążona ogromnym biurokratyzmem już nie jest w stanie nadawać tonu gospodarce światowej.

Nie lepiej wygląda sytuacja od strony kulturowej. Postępy rewolucji kulturalnej (genderyzm, multikulturaryzm) są tak niewiarygodne, że coraz trudniej odnaleźć na naszym kontynencie realne oddziaływanie dziedzictwa chrześcijańskiego. Europa stała się eksporterem neomarksistowskiej rewolucji kulturalnej, który to towar nie za bardzo ktoś chce kupować. Owa rewolucja niszczy tkankę życia społecznego na Starym Kontynencie (tradycyjne życie rodzinne, religijne i narodowe wręcz zanika). Zapaść demograficzna jest tego namacalnym efektem. Próba oddziaływania tej ideologii na kraje islamskie (Bliski Wschód, północna Afryka) zakończyła się fiaskiem. Regiony te miast ulegać liberalizacji, popadają w coraz większy fanatyzm religijny.

Brak poczucia własnej tożsamości doprowadził elity zachodnioeuropejskie do katastrofalnych błędów w polityce międzynarodowej. Rozbicie dawnych, świeckich dyktatur w takich krajach, jak Libia, Syria czy Irak, skutkuje chaosem, który zrodził m.in. Państwo Islamskie. Z drugiej strony wielkie rzesze uchodźców islamskich są przyjmowane tysiącami do Europy, tworząc coraz większe obszary wyizolowanej mniejszości. Problemy asymilacyjne są ogromne, od czasu do czasu wyrażają się one zamachami terrorystycznymi.

Brak poczucia własnej tożsamości doprowadził elity zachodnioeuropejskie do katastrofalnych błędów w polityce międzynarodowej.

Widać zatem, że to nie zdrowy rozsądek, a utopia nowego socjalizmu stała się ideą przewodnią dla elit politycznych zachodniej Europy. Owa utopia wyniszcza kulturę Starego Kontynentu, czyniąc go bezsilnym wobec wyzwań wewnętrznych i zewnętrznych.

Najbardziej rozbudowaną strukturą ponadnarodową jest tutaj Unia Europejska. Jest ona zarządzana za pomocą biurokracji brukselskiej, podporządkowanej głównie Niemcom i Francuzom. Coraz bardziej widać, że mamy tu do czynienia z realizacją narodowych interesów Berlina i Paryża, a nie z polityką wspólnotową. To m.in. z tego powodu z całego układu unijnego chcą się wyemancypować Brytyjczycy. Mnożą się różne inne kryzysy. Szczególnie boleśnie odczuwany był kryzys finansowy, w jaskrawej formie dotykający choćby Grecji.

UE nie potrafi przybrać ostrego kursu wobec Rosji. Wojna na Ukrainie wciąż jest nierozstrzygnięta, a przywódcy unijni coraz mocniej kierują swoje oferty w kierunku Rosji. Ukraina jest więc poświęcana na ołtarzu niemiecko-rosyjskich interesów. Przyszłość Unii nie jawi się w tej perspektywie różowo. Bruksela przegrywa kwestię Krymu i Donbasu, przegrywa sprawę Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. To Rosjanie, bombardując pozycje Państwa Islamskiego, przejęli inicjatywę i kreują o wiele bardziej realistyczną politykę niż pogrążona w dialogicznym bełkocie UE.

Względny dostatek gospodarczy w UE powoduje, że nie odczuwa się jeszcze tak bardzo objawów kryzysu. Jednak autodestrukcyjna ideologia, ogromny i rosnący odsetek muzułmańskiej mniejszości, wreszcie brak silnej armii pokazuje bardzo niepewną przyszłość Zachodu. W polityce międzynarodowej nie sposób w ostatnich latach dostrzec jakiegokolwiek sukcesu UE. Niepokój na Ukrainie, wymuszone sytuacją na Bliskim Wschodzie otwarcie się na Turcję, konflikty wewnętrzne – oto obraz współczesnej Europy.

Ciekawie na tym tle jawią się nowe tendencje w Europie Środkowej. Zmiany polityczne w Polsce i próba ponownej konsolidacji krajów Grupy Wyszehradzkiej to niezwykle ważne inicjatywy, dające nadzieję stworzenia w Europie Centralnej siły zdolnej zrównoważyć odradzający się układ rosyjsko-niemiecki na Starym Kontynencie.

Prof. Mieczysław Ryba

pgw