Home / Historia / Tę wiarę i zawierzenie w czasie Soboru pragnął przekazać Kościołowi powszechnemu…
Kardynał Stefan Wyszyński, prymas Polski z papieżem Janem XXIII / fot. Archiwum Instytutu Prymasa Wyszyńskiego

Tę wiarę i zawierzenie w czasie Soboru pragnął przekazać Kościołowi powszechnemu…

Kardynał Karol Wojtyła w artykule opublikowanym w 25. rocznicę biskupstwa kard. Stefana Wyszyńskiego scharakteryzował różne wątki wystąpień Prymasa Polski na Soborze Watykańskim II (chodzi o artykuł pt. Znaczenie kardynała Stefana Wyszyńskiego dla współczesnego Kościoła, „Zeszyty Naukowe KUL”, 14(1971), nr 3, 19–37). Między innymi zwrócił w nim uwagę na „maryjny” wkład kard. Wyszyńskiego w soborowe dzieło. Napisał, że prawda o pozycji Matki Najświętszej przy Chrystusie i w Kościele i ściśle z nią związane zagadnienie kultu maryjnego, poruszane przez Księdza Prymasa na Soborze, stanowią „jakąś centralną treść jego wiary i jego pasterskiego posłannictwa”. Podkreślił, że

„dla wszystkich też, którzy widzą maryjną pobożność Polaków (np. w czasie nawiedzenia parafii lub w sanktuariach maryjnych) musi być jasne, że w tej właśnie dziedzinie dokonuje się jakaś szczególna identyfikacja Prymasa Polski z wiarą jego Rodaków – i to zarówno w Polsce jak i na emigracji. Tę wiarę i to zawierzenie, jakie z niej wypływa, kardynał Stefan Wyszyński w czasie Soboru pragnął przekazać Kościołowi powszechnemu, jako szczególny owoc swych własnych doświadczeń a także doświadczeń całego Kościoła w Polsce. Również i poza aulą soborową Prymas Polski wypowiadał się na ten drogi dla niego temat, wygłaszając w Palazzo Pio w dniu 5 listopada 1964 r. odczyt pt. «Współczesne prądy mariologiczne a potrzeby rodziny ludzkiej»”.

Kardynał Wojtyła poprzedził swoją refleksję obszernymi cytatami wypowiedzi Kardynała Prymasa (w języku łacińskim) w auli soborowej z 16 września 1964 r. Nawiązał też do maryjnego memoriału Episkopatu Polski, przekazanego papieżowi Pawłowi VI dzień wcześniej, w którym biskupi proszą o przyznanie Maryi tytułu Matki Kościoła, podając jego teologiczne uzasadnienie, i o podjęcie duszpasterskich poczynań wynikających ze szczególnej więzi Bogurodzicy z Kościołem.

Warto przyjrzeć się bliżej tej „wierze i zawierzeniu Maryi”, które kard. Wyszyński pragnął przekazać Kościołowi powszechnemu, zwłaszcza że od kilku tygodni dysponujemy bogatszą dokumentacją soborową w tym zakresie, a szczególnie profesjonalnym jej tłumaczeniem na język polski (zob. Stefan kardynał Wyszyński, Prymas Polski, Ojciec Soboru Watykańskiego II 1962–1965. Wybór dokumentów. Oprac. Stanisław Wilk SDB, Anna Wójcik, Wydawnictwo KUL, Lublin 2013. Dalej, strony w nawiasach odsyłają do tej pozycji).

Z zachowanych zapisów dowiadujemy się, że Prymas Polski od początku dyskusji soborowych nad schematem De Ecclesia (w ostatecznej redakcji jest to Konstytucja dogmatyczna Lumen gentium) opowiadał się za włączeniem do nauczania o Kościele prawdy o pozycji Maryi w Kościele. W prowadzonych niemal codziennie osobistych notatkach kard. Wyszyńskiego, zatytułowanych Pro memoria, mamy w tej sprawie wiele uwag. Kilka dni po rozdaniu schematu De Ecclesia i schematu konstytucji dogmatycznej De Beata Maria Virgine, Matre Dei et Matre hominum (Błogosławiona Maryja Dziewica, Matka Boga i Matka ludzi) zanotował (26 XI 1962), że ten ostatni będzie integralną częścią soborowej nauki o Kościele. Zagadnienie „Maryja w Kościele i dla Kościoła” było przedmiotem jego własnego szczególnego zainteresowania. Podzielał je także i podejmował wspólnie z Episkopatem Polski.

Stanowisko Księdza Prymasa i biskupów polskich, określające miejsce Matki Bożej w soborowym nauczaniu o Kościele, zostało zaznaczone w piśmie opracowanym w okresie między 4 grudnia 1962 i 12 marca 1963 i złożonym w Sekretariacie Soboru w połowie marca 1963 r. Zaraz na początku tego dokumentu, w uwagach dotyczących misterium Kościoła, znajdują się stwierdzenia przejęte ze schematu De Beata. Przypomniano w nich, że Maryja znajduje się „w samym centrum Kościoła” i że w Mistycznym Ciele Chrystusa, po Synu swoim, zajmuje pierwsze miejsce, jest wyniesiona ponad wszystkich. Stwierdzono też, że opisanie natury Kościoła z pominięciem ukazania w nim roli Matki Najświętszej byłoby ustawieniem Jej na peryferiach Kościoła.

Podczas dyskusji Soboru nad tajemnicą Kościoła i pozycją Maryi w Kościele kard. Wyszyński razem ze wszystkimi polskimi Ojcami soborowymi upominał się o umieszczenie nauczania o Najświętszej Maryi Pannie w drugim rozdziale konstytucji dogmatycznej o Kościele, zaznaczając, że nie chodzi o „doczepienie” do tej konstytucji schematu De Beata, ale o przepracowanie tematu, dołączenie go w prawidłowej formie i właśnie w tym miejscu. Jednocześnie nie był przeciwny opracowaniu przez Sobór także osobnego dokumentu o Matce Chrystusa i Matce Kościoła.

Tę informację można odnaleźć w tekście wypowiedzi Księdza Prymasa z 16 września 1964 r. w auli soborowej, a także w jego piśmie złożonym, w imieniu własnym, w Sekretariacie Soboru zapewne pod koniec drugiej sesji Vaticanum II. W tym drugim dokumencie zawarł on kilka ważnych uwag dotyczących soborowego, kościelnego nauczania o Bogurodzicy. Podkreślił, że nauczanie Soboru ma uwydatniać prawdę o Matce Bożej, a nie ograniczać wyjaśnianie jej, aby, jak napisał, „nie urazić braci odłączonych” (s. 201). Ukrywanie prawdy budzi podejrzenie, nauczającym odbiera znamię wiarygodności. Stwierdził też, że Sobór nie powinien usprawiedliwiać swego wykładu o Maryi, ale raczej wyeksponować racje, dla których powinien, jest zobowiązany o Niej nauczać.

Kolejną sprawą, którą Ksiądz Prymas poruszył we wskazanym piśmie, było zagadnienie terminologii dostosowanej do nauczania o Najświętszej Maryi Pannie. Właściwy dobór słów w przekazywaniu prawdy jest zawsze sprawą istotną, jego brak powoduje deformację prawdy. Ksiądz Prymas stwierdził, że o Niepokalanym Poczęciu Maryi, Jej Dziewictwie czy Wniebowzięciu (sformułowanie dokumentu pozwala się domyślać, że chodzi o wszystko, co stanowi istotę Maryi) nie powinno się mówić w kategoriach przywilejów, ale w kategoriach szczególnej natury Błogosławionej Matki Boga i naszej. Przypomniał, że „Tradycja wypowiada się o Maryi (…) słowami: Maryja jest niepokalana, jest Dziewicą, jest wzięta do nieba” (s. 201). To słowo „jest” wskazuje na pochodzenie niezwykłej natury Maryi. Ksiądz Prymas czerpał swoją formację intelektualną z tomizmu i opartej o ten system filozofii chrześcijańskiej. A wiadomo, co znaczy u św. Tomasza z Akwinu (i w filozofii realizmu) pojęcie „istnienie”, „jest”, zainspirowane biblijnym tytułem Boga (por. Wj 3,14). Istnienie każdego stworzenia dawane jest przez odwiecznego JESTEM i Stwórcę wszelkich istnień poza Nim. On stwarza, określając zarazem istotę stworzonemu istnieniu. To krótkie „jest” w dokumencie Księdza Prymasa kieruje myśl odbiorcy do Planów Stwórcy, który powołał do istnienia nowego człowieka, wyjątkową Kobietę, Nowe Stworzenie – Maryję. Cały kontekst dokumentu i nauczania kard. Wyszyńskiego o Matce Bożej każe dopowiedzieć, że nowość tego Stworzenia pochodzi z zasług Jezusa Chrystusa.

To Nowe Stworzenie nie było statyczną doskonałością, ale współdziałało w sposób jedyny i niepowtarzalny, najdoskonalszy, zgodnie zarówno z otrzymaną od Boga własną naturą, jak i Jego zbawczym Dziełem. Do zbawczego Planu, ogarniającego całą ludzkość, Maryja została zaproszona przez Boga i odpowiedziała Jemu taką miarą miłości, wiary i wierności, której z pewnością nikt z nas, którzy do śmierci jesteśmy naznaczeni piętnem skutków grzechu pierworodnego, nie jest w stanie zrozumieć. Maryja jest Bogurodzicą. I to jest podstawowe misterium Najświętszej Dziewicy – napisał Kardynał Prymas. Ona „jako Matka Boga i ludzi dla naszego zbawienia cała z Chrystusem cierpiała” i „miała wielki i realny udział we Wcieleniu i Męce Chrystusa” (s. 201). Zaznaczył w cytowanym już piśmie, że prawda o Maryi domaga się jak najpełniejszego wyjaśnienia kwestii „współodkupienia” i Jej stałego pośredniczenia, a prawidłowy przekaz prawdy o Matce Bożej stanowi uzasadnienie wyjątkowego kultu, „odmiennego od kultu innych świętych” (s. 202), jakiego Ona doznaje i powinna doznawać.

Soborowa dyskusja o Błogosławionej Dziewicy już od pierwszej sesji w znacznej mierze toczyła się wokół przyznania Maryi przez Zgromadzenie Ojców tytułu Matki Kościoła. Jak wiadomo, dyskusję zapoczątkował kard. Giovanni Battista Montini 5 grudnia 1962 r., który jako Paweł VI podczas przemówienia kończącego drugą sesję wyraził nadzieję, że sobór uczci Matkę Najświętszą tym właśnie tytułem. Ksiądz Prymas wspólnie z Episkopatem Polski podjął pragnienie papieża. Episkopat Polski z inicjatywy kard. Wyszyńskiego przygotował pismo, zwane Memoriałem, dodatkowo uzasadniające godność Matki Kościoła, powołujące się także na polską myśl teologiczną, na polskie doświadczenie wiary, i wystąpił w nim z konkretną propozycją duszpasterską dla całego Kościoła. Nie można nie wiedzieć, że ten Memoriał należy do ścisłej dokumentacji Soboru i że wśród 64 podpisów biskupów polskich, jako czwarty, widnieje pod nim podpis abp. Karola Wojtyły.

Projekt duszpasterskiej akcji był bardzo prosty. Biskupi polscy prosili o dokonanie wspólnego – przez Ojca Świętego i Ojców Soboru – oddania Maryi Matce Kościoła całego rodzaju ludzkiego, a szczególnie Kościoła z nadaniem temu modlitewnemu ofiarowaniu potrójnej intencji: wyproszenia wolności kultu i obrony obyczajów chrześcijańskich, rychłego zjednoczenia chrześcijan i zapanowania na świecie Bożego pokoju. Zaproponowali też, aby podobne oddanie dokonane zostało w diecezjalnych i parafialnych wspólnotach Kościoła na całym świecie. Podczas wypowiedzi 16 września 1964 r. w auli soborowej kard. Wyszyński zapoznał zgromadzonych Ojców Soboru z polską propozycją. Stanowisko słuchaczy było zróżnicowane. Nie wszyscy byli w stanie ją zrozumieć.

Wiadomo, że papież Paweł VI odpowiedział na prośbę Prymasa i Episkopatu Polski 21 listopada 1964 r. Przyznał Matce Bożej tytuł Matki Kościoła i w obecności Ojców Soboru, przy entuzjastycznej reakcji ogromnej ich części, oddał Maryi Kościół i całą ludzkość. Od tamtego czasu byliśmy świadkami powtarzania podobnych aktów zawierzenia przez bł. Jana Pawła II. Na szczególną uwagę zasługuje wydarzenie po zamachu z 1981 r., czyli oddanie Matce Kościoła wszystkich wiernych i całego świata przez Papieża-Polaka, dokonane 7 czerwca i 8 grudnia tegoż roku.

W czasie gdy toczyły się dyskusje trzeciej sesji soboru, dzień po zapewnieniu biskupów polskich przez Pawła VI (na specjalnej audiencji) o ogłoszeniu Maryi Matką Kościoła, kard. Wyszyński wygłosił w Rzymie, w Palazzo Pio referat o Matce Bożej. Wysłuchało go wielu biskupów. Z bogactwa myśli, które w nim przedstawił, z pewnością należy wydobyć wskazanie, że kult Maryi Matki jest pewną drogą dla duszpasterskich poczynań Kościoła. Całe duszpasterstwo Kościoła ma posiadać rys macierzyński. Kult ten jest drogą obrony godności kobiety i prowadzi do obrony wszelkich form życia ludzkiego przed patologiami, uprawomocnionymi niegodziwym prawem, i przed unicestwianiem życia.

Szczególnym sposobem dzielenia się z Kościołem powszechnym wiarą własną i Narodu polskiego w macierzyńskie pośrednictwo Maryi było obdarowanie Ojców soborowych przez Kardynała Prymasa pomocą Polski katolickiej, niesioną w zjednoczeniu z Matką Najświętszą. Chodzi o akcje duszpasterskie, trwające cztery lata, nazywane najkrócej „czuwaniami soborowymi”. Najpierw Kardynał Prymas wraz z całym Episkopatem Polski i duchowieństwem organizował te czuwania, następnie informował o nich sobór w artykułach publikowanych na łamach włoskiego „L’Osservatore Romano”, a następnie przekazywał wszystkim Ojcom Soborowym w auli znaki charakterystyczne dla poszczególnych lat „czuwań” (pomagali przy tym polscy księża studiujący w Rzymie). Były to hostie z jasnogórskim wizerunkiem (1963 r.), różańce z napisem „Pro victoria Ecclesiae” (1964 r.) i w 1965 kolorowe, drukowane obrazy Matki Bożej Częstochowskiej z podpisem „Regina Poloniae”. Wszystkie te znaki opatrzone były stosownymi objaśnieniami.

Modlitwa i ofiara Polaków we wszystkich parafiach i na Jasnej Górze (a także na emigracji) na rzecz soboru przyczyniła się bez wątpienia do wzrostu wiary i wierności Kościołowi ich samych. Była jednym z istotnych czynników, które doprowadziły do eksplozji publicznego wyznania wiary naszego Narodu podczas uroczystości Tysiąclecia Chrztu Polski w 1966 r. – wśród prześladowań.

 

Anna Dorota Wójcik

Dodaj komentarz